Olga Tokarczuk pracuje nad nową „bardzo dużą powieścią”, prawdopodobnie ostatnią tak obszerną w jej dorobku

Noblistka Olga Tokarczuk pisze kolejną książkę. W wywiadzie udzielonym brytyjskiemu dziennikowi „The Guardian” zapowiedziała, że będzie to „bardzo duża powieść”, prawdopodobnie ostatnia tak obszerna w jej dorobku. Zdradziła również pierwsze szczegóły na temat książki.
Tokarczuk wyjawiła, że już wiele lat temu obiecywała sobie, że napisze tę powieść. „To swego rodzaju hołd złożony mieszkańcom Dolnego Śląska, temu niesamowitemu obszarowi w Europie Środkowej, który został całkowicie wyludniony, a następnie ponownie zaludniony. Jest mi to bardzo bliskie, bo sama jestem jedną z tych osób” – powiedziała. „Formalnie książka przypomina 'Biegunów’, jednak jej wszechobejmująca wizja wymaga ogromnego wysiłku intelektualnego i czuję się bardzo zmęczona” – dodała.
Noblistka przyznała, że podstawową rzeczą, którą potrzebuje do pisania, jest spokój. „Jestem niesamowicie szczęśliwa, kiedy rozmyślam i piszę; to wspaniały mechanizm obronny, który wyrobiłam przed problemami dnia codziennego” – powiedziała. Tokarczuk zdaje sobie jednak sprawę, że realizowanie tak dużych projektów przychodzi jej z coraz większym trudem.
„Historia, którą teraz piszę, może być moją ostatnią ogromną książką, ponieważ mam straszne problemy z kręgosłupem. Moje ciało mówi: 'Tokarczuk, pozycja, w której piszesz, nie jest już dla ciebie – powinnaś przejść na emeryturę’. I myślę, że właśnie tak zrobię” – dodała pisarka.
Mówiąc o wpływie Nobla na jej pracę, Tokarczuk stwierdziła, że jej pierwszą reakcją na informację o przyznaniu jej nagrody przez Akademię Szwedzką było „pewne usztywnienie”, ale pisanie „Empuzjonu” stanowiło terapię. „Pisanie jest ważne, ale daje też zabawę i może sprawiać radość, być nieokiełznane. Zamierzam pozostać bliska tej postawie. Nie chcę dać się wciągnąć w ceremonie wręczania nagród i uroczystości” – stwierdziła.
[am]
fot. Martin Kraft/Wikimedia Commons CC BY-SA 3.0
Kategoria: newsy
















