banner ad

Nie żyje Tadeusz Baranowski, twórca profesorka Nerwosolka, smoka Diplodoka i wielu innych kultowych postaci komiksowych

8 lipca 2026

Tadeusz Baranowski

We wtorek, 7 lipca, zmarł Tadeusz Baranowski, jeden z najbardziej cenionych polskich artystów komiksowych. W trakcie długiej kariery dał się poznać jako mistrz absurdalnego humoru. Powołał do życia szereg niezapomnianych postaci, a niektóre z pojawiających się w jego komiksach bon motów i żartów językowych przeszły do języka potocznego.

Według oficjalnych źródeł Tadeusz Baranowski urodził się 6 stycznia 1945 roku (inne źródła, w tym on sam, podają datę 6 sierpnia 1944 roku) w Zamościu, a już pięć lat później przeniósł się wraz z rodziną do Lublina, gdzie jego ojciec Eugeniusz został dyrektorem Liceum Sztuk Plastycznych. Na wczesnym etapie edukacji przyszły rysownik dzielił jeszcze swoje fascynacje pomiędzy plastykę a muzykę (uczył się gry na pianinie w szkole muzycznej i grał w amatorskim zespole jazzowym), ale po maturze podjął kluczową decyzję i rozpoczął studia na Wydziale Grafiki i Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Mury uczelni opuścił w 1969 roku, obroniwszy dyplom z wyróżnieniem.

W kolejnych latach Baranowski pracował jako grafik dla różnych tytułów prasowych, m.in. „Na Przełaj”, „Przyjaciółki” i „Razem”. W roli twórcy komiksowego debiutował w 1975 roku opowiastką „Ten piekielny Barnaba” do scenariusza Jerzego Dąbrowskiego, opublikowaną przez „Świat Młodych”. Tak rozpoczął się długi i owocny związek artysty z czasopismem, które było w tamtym czasie głównym medium popularyzującym komiks. To na jego łamach ukazały się trzy cykle perypetii niefortunnych poszukiwaczy przygód, Bąbelka i Kudłaczka. Scenariusze do nich Baranowski napisał zresztą sam, objawiając talent do surrealistycznego żartu i zabaw językowych. Inne jego komiksy pojawiały się w tamtym czasie także na łamach „Razem” i „Relaksu”, a do Bąbelka i Kudłaczka dołączyły kolejne kultowe dziś postaci, m.in. profesorek Nerwosolek, Orient Men i Praktyczny Pan.

Okładki komiksów Tadeusza Baranowskiego

Popularność komiksów prasowych sprawiła, że artysta doczekał się wydań albumowych swoich prac. Tytuły takie jak: „Na do dybie w wielorybie czubek nosa Eskimosa” (1980), „Skąd się bierze woda sodowa” (1982), „Antresolka profesorka Nerwosolka” (1985) czy „Podróż smokiem Diplodokiem” (1986) cieszyły się ogromną popularnością, a długometrażowy format pozwolił w pełni docenić takie cechy charakterystyczne twórczości Baranowskiego, jak nowatorska kompozycja plansz i równie oryginalne zabiegi narracyjne.

W międzyczasie, w roku 1984, Tadeusz Baranowski wyjechał do Belgii na zaproszenie Grzegorza Rosińskiego, by tam podjąć współpracę w charakterze kolorysty przy serii „Thorgal”. Przez kolejne cztery lata artysta publikował też swoje komiksy na łamach renomowanego magazynu „Tintin”, rysował do scenariuszy autorów belgijskich (m.in. Jeana Dufaux), a także zilustrował antologię tekstów piosenek Jacques’a Brela.

Na przełomie lat 80. i 90., już po powrocie do Polski, Baranowski mógł skorzystać z eksplozji rynku prasowego. Pełnił rolę redaktora graficznego kilku nowo powstałych czasopism dla dzieci i młodzieży („Ja”, „Ty”, „My”, „Juppi!” i „Juppik”), a jego prace pojawiały się ponadto w takich tytułach jak „Fantazja”, „Super Boom” czy „Świat Komiksu”. I chociaż koniec ostatniej dekady XX wieku należał do chudszych lat w karierze twórcy, to już w nowym wieku nastąpił prawdziwy renesans jego twórczości, a on sam cieszył się należnym mu statusem klasyka i innowatora.

Okładki komiksów Tadeusza Baranowskiego

Antologia „Orient Men: Forewer na zawsze” (2002) oraz premierowy, wydany własnym sumptem artysty limitowany album „Tffffuj! Do bani z takim komiksem!” (2005) zapoczątkowały nową falę zainteresowania Baranowskim oraz reedycji jego starszych prac. Jako ostatnie do rąk czytelników trafiło kolejne, piąte już wydanie „Na co dybie…”, przedstawione nakładem Kultury Gniewu w czerwcu 2026 roku.

W 2012 roku Tadeusz Baranowski ogłosił, że przechodzi na komiksową emeryturę. Jako powód podał m.in. względy zdrowotne. Powrócił za to po trzech dekadach do malarstwa. Niektóre z ponad dwustu obrazów powstałych w kolejnych latach prezentowane były na wystawach indywidualnych i zbiorowych. W 2021 roku ukazał się jeszcze jeden nowy album o Fruwaczkach – „Naukowa to jest kwestia, znowu się zjawiła bestia”. Fanów jego komiksów ucieszyła też premiera kinowa filmu animowanego „Smok Diplodok” opartego na „Podróży smokiem Diplodokiem”.

W sierpniu 2024 roku Tadeusz Baranowski zamieścił w poście na swoim profilu na Facebooku informację o pogarszającym się stanie zdrowia. Wyznał, że ponad jedenaście lat wcześniej zdiagnozowano u niego chorobę nowotworową i pomimo długiej i początkowo skutecznej terapii, rak w ostatnich latach zaatakował mocniej. Ton postu nie pozostawał wątpliwości co do powagi sytuacji. Artysta zmarł we wtorek, 7 lipca 2026 roku. O jego śmierci poinformował m.in. Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi. „Trudno znaleźć słowa, by przekazać tę potwornie smutną wiadomość. Odszedł wczoraj Artysta wielki, Mistrz komiksowej sztuki, wirtuoz humoru i zabawy formą, twórca legendarnych postaci, które zostaną z nami na zawsze” – czytamy w komunikacie. „Odszedł człowiek oddany swoim fanom, poświęcający godziny na autografy i rozmowy” – dodano.

Okładki komiksów Tadeusza Baranowskiego

[sr]
fot. SoBD/YouTube

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy