Nie żyje Dan Simmons, jeden z najpopularniejszych współczesnych autorów fantastyki

28 lutego 2026

W sobotę, 21 lutego, zmarł Dan Simmons, autor ponad trzydziestu książek, głównie bestsellerowych powieści z gatunku szeroko pojętej fantastyki. Największe uznanie zapewniły mu kultowa seria „Hyperion” i przeniesiona na mały ekran powieść „Terror”. Był laureatem wielu nagród, m.in. Hugo i Locusa. Miał 77 lat.

„Mój drogi przyjaciel i niezrównany pisarz Dan Simmons zmarł w sobotę z powodu udaru w wieku 77 lat” – napisał w piątek, 27 lutego, w mediach społecznościowych David Morrell, poczytny autor powieści sensacyjnych, m.in. „Bractwa Róży”. „Wyłamywał się z literackich norm, eksplorując fikcję historyczną, horror, kryminał i inne gatunki. (…) Był jedyny w swoim rodzaju” – dodał.

Daniel Joseph Simmons urodził się w 1948 roku w Peorii w stanie Illinois. Już jako dziecko zaczął pisać opowiadania, co kontynuował w trakcie studiów. Przełomem w jego karierze okazała się znajomość z Harlanem Ellisonem, który przyczynił się m.in. do zaproszenia w 1982 roku początkującego autora na renomowane warsztaty w Milford, doroczną konferencję pisarzy fantastyki. Wkrótce potem Simmons sięgnął po pierwszą nagrodę w konkursie na opowiadanie magazynu „The Twilight Zone” (pokonując 7 tysięcy konkurentów), a w 1985 roku ukazała się jego debiutancka powieść „Pieśń bogini Kali”, horror inspirowany pobytem w indyjskiej Kalkucie.

Pierwsza książka Simmonsa z nurtu science fiction – „Hyperion” z 1989 roku – odniosła duży sukces i zapoczątkowała czteroczęściowy cykl. Co ciekawe, napisana z rozmachem historia o zagładzie Ziemi i kosmicznych odkryciach swoje źródło miała w doświadczeniach z pracy nauczyciela w szkole podstawowej. „Każdego dnia po lunchu Dan opowiadał swoim uczniom kolejną część epickiej opowieści, która zaczęła się pierwszego dnia szkoły. Słuchając, uczniowie kolorowali ilustracje, które dla nich narysował. Kiedy historia w końcu dobiegła końca ostatniego dnia szkoły, wielu wspomina, że wzruszyło się do łez” – czytamy w nekrologu pisarza. Powodzenie „Hyperiona” sprawiło notabene, że Simmons musiał po 18 latach porzucić pracę w szkole.

Simmons z powodzeniem uprawiał różne gatunki literackie, pozostając zazwyczaj przy szeroko pojętej fantastyce. „Letnia noc” (1991), pierwsza część cyklu grozy pod tym samym tytułem, ukazała się z rekomendacją Stephena Kinga i porównywana była często do jego powieści „To”. Z kolei „Terror” (2007), przedstawiający uwikłaną w zjawiska nadprzyrodzone, fikcyjną wersję fatalnej ekspedycji arktycznej Franklina, doczekał się adaptacji w formie bardzo popularnego serialu produkcji AMC. To tylko przykłady wszechstronności Simmonsa, który w swojej twórczości chętnie nawiązywał zresztą do literatury klasycznej. Jego książki doczekały się publikacji w 29 krajach, a większość z nich została przetłumaczona również na język polski.

W ostatnich latach Simmons pracował z przerwami nad powieścią „Omega Canyon”, która miała początkowo ukazać się we wrześniu 2025 roku. „Od czasu przedłużających się prac nad 'Omega Canyon’, gdy staraliśmy się o licencję, wiedzieliśmy już, że ze zdrowiem Dana Simmonsa nie jest najlepiej. Z biegiem miesięcy, a potem lat, wydawało się jednak, że wraca do sił i powoli odzyskuje możliwość pracy – ostrożnie, ale wyraźnie. Tym bardziej że jeszcze w ostatnich miesiącach agent autora nie wykluczał, iż porzucona powieść doczeka się zakończenia. Niestety – już się to nie wydarzy” – przekazał w mediach społecznościowych jeden z polskich wydawców Simmonsa, oficyna Vesper.

Pisarz zmarł 21 lutego w Longmont w stanie Kolorado, w otoczeniu żony Karen i córki Jane. Jak wspomina jego nekrolog, „Dan był niezwykle ciekawym uczniem świata i cieszył się nawiązywaniem kontaktów z innymi umysłami, a liczne historie, które wymyślił, pomagały mu zjednywać sobie ludzi przez całe życie”.

„Przez wszystkie lata, gdy w Wydawnictwie Vesper mieliśmy zaszczyt publikować książki Dana Simmonsa, nie opuszczało nas poczucie obcowania z autorem wyjątkowym i – co znamienne dla pisarzy naprawdę wielkiego formatu – nieprzewidywalnym. Równie swobodnie poruszał się w gatunkach takich jak horror, powieść historyczna i science fiction, przekształcając utrwalone wzorce i nadając im odmienną formę. Każda jego książka – niezależnie od tego, czy wracał do mitu Drakuli, opisywał historię rdzennych Amerykanów, czy sięgał po stylistykę powieści bildungsroman – miała własny literacki ciężar i wyraźną autonomię, wynikającą z rozpoznawalnego stylu oraz niemal obsesyjnej dbałości autora o detal i wiarygodność świata przedstawionego” – napisali przedstawiciele wydawnictwa Vesper.

„Dan Simmons nigdy nie próbował schlebiać rynkowym trendom ani dominującym gustom. Dlatego jego powieści nie są świadectwem chwilowych mód – pozostają żywymi punktami odniesienia dla fantastyki, horroru i powieści historycznej. Żegnamy autora, którego mieliśmy zaszczyt wydawać, czytać i niezmiennie cenić. Wybitni pisarze zostają z nami w książkach – i w rozmowach, które te książki wciąż wywołują. Dan Simmons zostanie w nich na zawsze” – dodali.

Dana Simmonsa pożegnało w mediach społecznościowych wielu znanych pisarzy. „Bardzo smutna wiadomość” – skomentował Stephen King na platformie X. „Cała moja rodzina przeczytała ’Trupią otuchę’. To chyba była jedyna powieść, którą przeczytaliśmy wszyscy pięcioro” – dodał.

[sr]
fot. The Dignity Memorial

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy