banner ad

Nick Cave przekazał księgarni charytatywnej 2 tysiące książek ze swojej kolekcji. Fani z odległych miast zjeżdżają się na zakupy

24 lipca 2025

Księgarnia charytatywna w angielskim mieście Hove, w pobliżu Brighton, otrzymała zaskakujący dar. Skontaktował się z nią przedstawiciel Nicka Cave’a, by przekazać 2 tysiące książek z prywatnej kolekcji artysty. Kiedy wiadomość o tym obiegła internet, do sklepu zaczęli zjeżdżać fani Cave’a na zakupy. Od tego czasu księgarnia potroiła obroty, a do jej kasy ustawiają się kolejki.

Książki pochodziły z prywatnej biblioteki Nicka Cave’a, a później posłużyły jako część instalacji artystycznej, która była prezentowana w wielu miejscach na całym świecie. Gdy wystawa dobiegła końca, kolekcja trafiła najpierw do magazynu, a ostatecznie przekazano ją do księgarni charytatywnej w Hove, należącej do organizacji Oxfam, która zajmuje się walką z głodem w krajach rozwijających się.

„To bardzo ciekawa darowizna” – powiedział jeden z pracowników sklepu, przedstawiający się po prostu jako Richard. „Rozrzut książek jest spory – filozofia, sztuka, religia, nawet trochę starych powieści. Wyjątkowo urozmaicony dar. Z pewnością (Cave – dop.red.) był zżyty ze swoimi książkami, niektóre z nich są bardzo stare” – dodał. Wśród przekazanych tytułów miały się znaleźć m.in. książki autorstwa Salmana Rushdiego, Christophera Hitchensa, Iana McEwana czy też pierwsze wydanie chrześcijańskiej powieści Johnny’ego Casha pt. „Man in White”, „Wyznania usprawiedliwionego grzesznika przez niego samego spisane” Jamesa Hogga, jak również zbiór przepisów na afrodyzjaki i biografia Houdiniego autorstwa Larry’ego Slomana i Williama Kalusha.

Półki, na których wystawiono książki z prywatnej kolekcji Nicka Cave’a (fot. Oxfam Bookshop Hove)

Na wieść o darowiźnie fani lidera The Bad Seeds przypuścili na sklep prawdziwe oblężenie, a niektórzy przyjechali do nadmorskiego Hove z odległych miast. Maggie Rea, zastępczyni kierownika księgarni, nazwała całą sytuację „absolutnie szaloną”. „W książkach można odszukać subtelne notatki, znaleźliśmy też bilety lotnicze, pocztówki itp.” – wyjawiła. „Posiadanie czegoś, co należało do Nicka z pewnością znaczy dla ludzi bardzo wiele” – dodała. Pomiędzy kartkami książek znalazły się też bardziej niecodzienne przedmioty, na przykład pusta paczka po papierosach, mapa Stanów Zjednoczonych oraz wysłużona koperta podpisana „Luke’s tooth” (z ang. „ząb Luke’a”), w której muzyk musiał zapewne przechowywać ząb mleczny swojego 34-letniego dziś syna.

Kupujący nie mieli ułatwionego zadania, ponieważ Cave nie podpisywał swoich książek ani nie oznaczał ich ekslibrisem. Trzeba więc było przekopywać się przez wystawione tomy w poszukiwaniu tropów. Niektórzy szczęśliwi nabywcy zdążyli już pochwalić się „upolowaniem” egzemplarzy zawierających podkreślenia i notatki sporządzone charakterystycznym pismem muzyka. Jeden z nich zdobył też egzemplarz „Porucznika z Inishmore” Martina McDonagha z autografem autora i dedykacją dla Cave’a. Książek jest tak dużo, że jeszcze nie wszystkie zostały wystawione na półki. W końcu księgarnia postanowiła ułatwić klientom zadanie i przeznaczyła na nie wyodrębnioną przestrzeń.

Nick Cave przez ponad dekadę związany był z pobliskim Brighton, gdzie mieszkał w pięciopiętrowej rezydencji. Po śmierci w 2015 roku jednego z synów, 15-letniego podówczas Arthura, który zginął po upadku z wysokiego klifu, Australijczyk przeniósł się wraz z rodziną do Los Angeles, a następnie do Londynu. „Brighton stało się dla nas zbyt smutne…” – pisał później Cave w odpowiedzi na pytanie jednego z fanów, zadane mu poprzez stronę internetową The Red Hand Files. „Powróciliśmy tam dopiero wtedy, gdy zrozumieliśmy, że niezależnie od tego, gdzie mieszkamy, zabieramy swój smutek ze sobą” – dodał. Ostatecznie w 2023 roku artysta sprzedał dom w Brighton za 2,9 miliona funtów.

[sr]

Tematy: , , , , ,

Kategoria: newsy