banner ad

Napastnik Salmana Rushdiego stanie przed sądem we wrześniu 2024 roku

22 maja 2024

Proces Hadiego Matara, aresztowanego za próbę zabójstwa Salmana Rushdiego, rozpocznie się 10 września 2024 roku – wynika z informacji udostępnionych na stronie nowojorskiego systemu sądowego. Pisarz zapowiedział już, że będzie zeznawał w sprawie, aczkolwiek nie powie nic więcej ponad to, co zostało zawarte w jego najnowszej książce „Knife. Meditations After an Attempted Murder” (z ang. „Nóż. Refleksje po próbie morderstwa”).

Jason Schmidt, prokurator okręgowy hrabstwa Chautauqua, w którym doszło do ataku, chciał, by Hadi Matar stanął przed sądem w styczniu 2024 roku, jednak sędzia David Foley zgodził się przełożyć proces. Wpływ na tę decyzję miała zapowiedź wydania wspomnianej książki Rushdiego. Obrońca z urzędu, który został przydzielony napastnikowi, poprosił o możliwość zapoznania się z treścią publikacji mogącej stanowić dowód w sprawie. Wydawcy odmówili udzielenia egzemplarza przed światową premierą, która miała miejsce 16 kwietnia, stąd też napastnik i jego prawny przedstawiciel otrzymali czas na lekturę.

Biuro prokuratora podało, że Salman Rushdie oraz Henry Reese, który był moderatorem spotkania z udziałem pisarza i również odniósł obrażenia, będą zeznawać na rozprawie. Wcześniej Jason Schmidt powiedział reporterom, że największym wyzwaniem będzie wybór uczciwej i bezstronnej ławy przysięgłych, ponieważ o zdarzeniu było bardzo głośno w mediach.

Hadi Matar został zatrzymany 12 sierpnia 2022 roku po tym, jak wbiegł na scenę amfiteatru w Instytucie Chautauqua i wielokrotnie dźgnął nożem Salmana Rushdiego. Jak wyliczono, atak trwał 27 sekund. Napastnik został natychmiast zatrzymany. Postawiono mu zarzuty usiłowania zabójstwa i napaści drugiego stopnia. Matar nie przyznał się do winy. Do czasu procesu przebywa w więzieniu hrabstwa Chautauqua bez możliwości wyjścia za kaucją.

Rushdie odniósł poważne obrażenia szyi, klatki piersiowej i tułowia. Stracił wzrok w jednym oku i posiada ograniczoną sprawność w lewej ręce. Jak jednak podkreśla, miał szczęście, że uniknął uszkodzenia mózgu.

Prokurator argumentuje, że atak Hadiego Matara nie był przypadkowy, lecz motywowany fatwą, wydaną w 1989 roku przez przywódcę Iranu w związku z wydaniem powieści „Szatańskie wersety” Salmana Rushdiego. Jak dodał, odroczenie procesu nie wpłynie na wynik, ponieważ atak miał miejsce na oczach licznej publiczności, na dodatek zdarzenie zostało zarejestrowane.

„Prokurator chce, żebym zeznawał, więc to zrobię. W porządku. Ale podczas zeznań jako świadek nie powiem nic, czego nie opisałem już w tej książce” – mówił w jednym z wywiadów Rushdie.

[am]
fot. Why News Now

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: newsy