Kubek do picia Roberta Burnsa po ponad 100 latach powrócił do domu poety w Szkocji

Kubek do picia, który należał do szkockiego prekursora romantyzmu Roberta Burnsa, po ponad 100 latach wrócił do domu poety. Przedmiot został wystawiony na widok publiczny we wtorek, 21 lipca, w 230. rocznicę śmierci Burnsa.
Wykonany z rogu, a później ozdobiony srebrną obwódką i tabliczką informującą o pochodzeniu kubek został kupiony przez rodzinę Taylorów na wyprzedaży rzeczy po Robercie Burnsie w 1791 roku. Kilkanaście lat później Taylorowie kupili również farmę Ellisland, na której poeta mieszkał w ostatnich latach życia.
Kubek przechodził z pokolenia na pokolenie. Na początku XX wieku jeden z członków rodziny Taylorów wyemigrował do Australii i zabrał przedmiot ze sobą. Kubek pozostał tam przez ponad 100 lat, traktowany jako cenna pamiątka. W 1956 roku, podczas tradycyjnej kolacji na cześć Roberta Burnsa, pił z niego gubernator Australii Południowej, sir Robert George.
Kilka miesięcy temu kubek pojawił się na aukcji w Australii i został zidentyfikowany przez fundację zarządzającą muzeum jako obiekt o potencjalnym znaczeniu narodowym. Następnie przeprowadzono niezależne badania i udało się potwierdzić jego autentyczność. Kubek nabyto dzięki wsparciu finansowego przez szkocki rząd Narodowego Funduszu Zakupów. W maju przedmiot został przetransportowany z Australii do Szkocji i przechodził stopniowy proces aklimatyzacji, aby zminimalizować wpływ zmiany temperatury i wilgotności.
We wtorek, 21 lipca, w 230. rocznicę śmierci poety, kubek wystawiono na widok publiczny w dawnym pokoju Burnsa, w którym napisał m.in. słowa popularnej szkockiej pieśni ludowej „Auld Lang Syne” o wznoszeniu pucharu życzliwości ku pamięci starych przyjaciół.
„Przedmioty takie jak ten są szczególnie cenne, ponieważ łączą nas bezpośrednio z życiem codziennym Burnsa” – powiedział Adam Dickson, kurator wystaw w muzeum działającym na farmie Ellisland. „Powrót kubka do Ellisland, do pomieszczenia, w którym Burns najprawdopodobniej go używał, to niezwykły moment dla zebranej tu kolekcji i dla wszystkich, którym zależy na tym miejscu” – dodał.
Kubek nie jest jedynym okryciem związanym z Burnsem w ostatnim czasie. Na terenie farmy Ellisland zidentyfikowano buki, które ponad 230 lat temu zasadził poeta. Udało się również potwierdzić, że w samym domu znajduje się wiele przedmiotów z czasów, kiedy mieszkał w nim Burns, między innymi oryginalne deski podłogowe, okucia, okna i kominek. Obecnie fundacja opiekująca się farmą stara się zebrać 12 milionów funtów na renowację posiadłości przekształcenie jej w atrakcję turystyczną.
[md]
fot. Robert Burns Ellisland Museum and Farm
Kategoria: newsy














