Kawiarnia, w której J.K. Rowling pisała „Harry’ego Pottera”, ponownie otwarta cztery lata po pożarze

Kawiarnia The Elephant House w Edynburgu przez lata była celem swoistych pielgrzymek fanów Harry’ego Pottera, ponieważ to właśnie tam przy jednym ze stolików J.K. Rowling pisała fragmenty pierwszych tomów sagi o młodym czarodzieju. Tak było do sierpnia 2021 roku, gdy lokal ucierpiał w pożarze. Po gruntownej renowacji właśnie otworzył na nowo podwoje.
24 sierpnia 2021 roku okolica Mostu Jerzego IV w Edynburgu stanęła w płomieniach. Pożar wybuchł w lokalu sąsiadującym z The Elephant House i rozprzestrzenił się na sąsiednie budynki. Gaszenie ognia zajęło ponad dobę, a w akcji ratunkowej ranny został jeden ze strażaków. Musiało upłynąć blisko cztery i pół roku, aby wyremontowana kawiarnia wznowiła działalność.
„Po pożarze doświadczyliśmy jeszcze serii różnych problemów, ale podołaliśmy im i z dumą otwieramy się na nowo” – oznajmił właściciel David Taylor, który zapewnia też, że dawni bywalcy rozpoznają swoje ulubione miejsce. „Prawie nic się nie zmieniło, poza tym, że mamy trochę więcej przestrzeni, wystrój jest bardzo podobny, układ jest bardzo podobny. Jedyna różnica polega na tym, że teraz mamy piwnicę – ironicznie, to właśnie tam wybuchł pożar (wcześniej piwnica ta należała do sąsiedniej kawiarni – przyp. red.). Umieściliśmy na dole toalety i kuchnię, co zwolniło wiele miejsca”.
W pożarze ucierpiała głównie frontowa sala lokalu, zniszczona przez ogień. Sala tylna, w której przed laty spędzała czas J.K. Rowling, doznała głównie uszkodzeń z powodu dymu i wody. Dzięki temu ocalał stolik, przy którym rodziły się kolejne rozdziały „Harry’ego Pottera”. Dziś to pomieszczenie nosi nazwę The Writers’ Room (Sala Pisarzy), a na jego ścianach wyeksponowano portret J.K. Rowling, jak również podobizny innych znanych twórców związanych z Edynburgiem: Iana Rankina, Alexandra McCalla Smitha i Irvine’a Welsha. „J.K. Rowling była naszą stałą klientką w latach 1996-1999, pisała głównie w tylnej sali z widokiem na zamek w Edynburgu i cmentarz Greyfriars Kirkyard, wszystkie te miejsca, które dostarczały jej inspiracji” – przekonuje Taylor.

Wbrew miejskiej legendzie „Harry Potter i kamień filozoficzny”, czyli pierwsza odsłona bestsellerowej serii, nie powstała w całości w The Elephant House. Kiedy J.K. Rowling przyjechała do stolicy Szkocji pod koniec 1993 roku – początkowo jedynie z zamiarem spędzenia świąt Bożego Narodzenia u siostry – miała ze sobą pierwsze notatki do książki, która po latach zapewniła jej sławę. Faktem jest jednak, że gros powieści napisano właśnie w tym lokalu, który rozpoczął działalność kilkanaście miesięcy po jej przybyciu. Gdy saga odniosła gigantyczny sukces komercyjny, The Elephant House zaczął reklamować się jako „miejsce narodzin Harry’ego Pottera”, co oczywiście nie jest precyzyjnym określeniem. Jak przyznała sama pisarka we wpisie zamieszczonym w serwisie X (dawniej Twitter), pracowała nad Potterem już od kilku lat, zanim postawiła stopę w kawiarni. „Ale pisałam tam, więc im odpuśćmy” – dodała.
Nie powinno zatem dziwić, że edynburski lokal stał się – jak ujmuje to sam Taylor – „mekką dla fanów Harry’ego Pottera”, a na wieść o pożarze wielu z nich obawiało się o jego przyszłość. W odnowionym wnętrzu zastaną oni dziś sklepik z pamiątkami związanymi ze swoim ulubionym cyklem oraz ścianę inspirowaną zamkiem Hogwart. A wreszcie także i ów stolik, przy którym regularnie siadała J.K. Rowling, a który wyszedł z pożaru bez szwanku. „J.K. Rowling zawsze będzie u nas mile widziana” – zapewnia David Taylor. „Zrobiła wiele dla Edynburga i dla nas” – podkreśla.
[sr]
fot. SWNS
Kategoria: newsy
















