Julian Barnes w tajemnicy wziął ślub na kilka miesięcy przed 80. urodzinami

29 stycznia 2026

Brytyjski pisarz Julian Barnes w sierpniu 2025 roku wziął ślub. Drugą żoną laureata Nagrody Bookera została jego dawna wydawczyni Rachel Cugnoni. Ślub utrzymywany był przez kilka miesięcy w tajemnicy, a świadkami skromnej uroczystości w urzędzie stanu cywilnego było zaledwie osiem osób.

Julian i Rachel przyznali się publicznie do zawarcia małżeństwa dopiero w styczniu 2026 roku, podczas przyjęcia zorganizowanego rzekomo z okazji 80. urodzin pisarza dla około 100 przyjaciół i członków rodziny. W trakcie okolicznościowej mowy Barnes przywołał podobny bankiet, wystawiony przez niego w 2011 roku dla uczczenia zdobycia Nagrody Bookera za powieść „Poczucie kresu”. Jak wyznał, Rachel Cugnoni, która była jego wydawczynią, siedziała wówczas obok niego i miała mu później powiedzieć, że jego przemowa była tak dobra, że chciałaby, aby to on wygłosił kiedyś podobną na jej ślubie. „Cóż, to chyba jest to” – dodał ku zaskoczeniu wszystkich zebranych. „Kiedy zdali sobie sprawę z tego, co się stało, wstali i zaczęli klaskać. To było bardzo wzruszające” – wspomina Barnes w rozmowie z dziennikiem „The Telegraph”.

Julian Barnes i młodsza o 18 lat Rachel Cugnoni są w związku od mniej więcej 8 lat, ale znają się od 30 lat. Poznali się w czasach, gdy Rachel pracowała jako wydawczyni w oficynie Vintage. Pisarz przyznał dalej w wywiadzie dla „Telegraph”, że po tym, jak został wdowcem, pragnął „zacząć od nowa”. Jego pierwsza żona, agentka literacka Pat Kavanagh zmarła na guza mózgu w 2008 roku po 29 latach małżeństwa. Zgon nastąpił zaledwie 37 dni po diagnozie. Emocjami związanymi z odejściem Pat pisarz podzielił się w książce „Wymiary życia”, a także w najnowszej, pożegnalnej powieści „Departure(s)”.

Julian Barnes z Rachel na ceremonii przyznania Nagrody Bookera w 2011 roku (fot. Janie Airey/Booker Prize Foundation)

„Pomyślałem, że to naprawdę gówniany wiek, by zostać wdowcem” – powiedział Barnes, który owdowiał w wieku 62 lat. „Nie mogę tak naprawdę zaczynać na nowo. A jednak nie jestem za stary, choć wkrótce mogę taki się stać. Minęło sporo czasu, zanim uznałem, że mogę nawiązać kolejny związek”. W jednym z poprzednich wywiadów pisarz stwierdził także: „Wiem, że Pat chciałaby, abym kogoś spotkał. Na szczęście nie powiedziała mi tego – ale powiedziała innym ludziom, kiedy była chora”.

Od niedawna media prześcigają się w pisaniu o Julianie Barnesie. Brytyjski pisarz zdążył bowiem wydać nową powieść, „Departure(s)”, którą kończy swoją karierę literacką. Książka miała premierę 20 stycznia, a więc dzień po 80. urodzinach pisarza. „Opublikowanie ostatniej książki za życia jest przyjemniejsze. Będę mógł czytać swoje literackie nekrologi” – skwitował swoją deklarację z poczuciem humoru.

Autor „Papugi Flauberta” i „Poczucia kresu” od pewnego czasu był niejako zmuszony myśleć o najbliższej przyszłości. W roku 2020 zdiagnozowano u niego rzadką postać raka krwi, na którą w Wielkiej Brytanii zapada jedynie 500 osób rocznie. Choroba ta jest nieuleczalna, ale w ocenie lekarzy prawdopodobnie nie skróci jego życia. Musi jedynie codziennie przyjmować chemioterapię w tabletkach. Być może to właśnie świadomość upływającego czasu skłoniła Barnesa do sformalizowania związku ze swoją partnerką Rachel Cugnoni.

[sr,am]
fot. główna: archiwum Juliana Barnesa/Telegraph

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy