Były prezydent Brazylii skazany za planowanie zamachu stanu chce skrócić wyrok dzięki czytaniu książek

20 stycznia 2026

Były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro został skazany we wrześniu 2025 roku na 27 lat więzienia. Jego prawnicy znaleźli jednak w kodeksie karnym sposób na skrócenia odsiadki poprzez… czytanie książek.

Po przegranej w wyborach prezydenckich w 2022 roku z Luizem Inácio Lulą da Silvą, znany z nieobliczalnych zachowań Bolsonaro nie zamierzał oddawać władzy po dobroci. Prawicowy ex-prezydent stanął na czele spisku, który przewidywał zamach stanu, zabicie Luli oraz sędziego Sądu Najwyższego. Plany te spaliły jednak na panewce z powodu niedostatecznego poparcia brazylijskiej armii, a szturm sympatyków Bolsonaro na budynki rządowe w styczniu 2023 roku został błyskawicznie spacyfikowany.

We wrześniu ubiegłego roku Sąd Najwyższy uznał byłego prezydenta i jego siedmiu stronników (dwóch byłych ministrów obrony, byłego ministra bezpieczeństwa i byłego szefa wywiadu) winnymi spisku w celu przeprowadzenia zamachu stanu. Bolsonaro usłyszał wyrok 27 lat i 3 miesięcy pozbawienia wolności, a na stanowisko sądu nie zdołał wpłynąć nawet Donald Trump, który w odwecie za proces swojego sojusznika ogłosił nałożenie 50-procentowego cła na brazylijskie towary.

Zespół prawników reprezentujących Bolsonaro postanowił jednak zawalczyć o zmniejszenie wyroku. Zgodnie z artykułem 126 brazylijskiej ustawy o egzekucji karnej, więźniowie mogą ubiegać się o skrócenie odsiadkę, biorąc udział w specjalnym programie czytelniczym. W jego ramach muszą czytać książki z biblioteki więziennej i pisać ich recenzje. W Dystrykcie Federalnym, a więc jednostce administracyjnej otaczającej stolicę Brasílię, gdzie Bolsonaro trafił do więzienia o specjalnym rygorze, program przewiduje jednak listę tytułów starannie dobraną przez Departament Edukacji. Uczestnicy mają od 21 do 30 dni na przeczytanie każdej książki oraz dodatkowe 10 dni na złożenie raportu, ocenianego następnie przez komisję. Każda przeczytana książka pozwala na skrócenie wyroku o 4 dni, z kolei w ciągu roku można przeczytać do 12 książek. Oznacza to, że dzięki czytaniu rocznie da się skrócić wyrok o maksymalnie 48 dni.

Dla 70-letniego Bolsonaro obecny wyrok jest niemal równoznaczny z dożywociem, nie dziwi więc jego gotowość do przystąpienia do programu. Problem w tym, że ten emerytowany żołnierz nigdy nie należał do wielbicieli literatury. Zapytany w czasie kampanii prezydenckiej w 2018 roku o ulubioną książkę, wskazał memuary Carlosa Alberta Brilhante Ustry, owianego złą sławą pułkownika oskarżanego o torturowanie setek więźniów w latach 70., w czasach rządów wojskowej junty.

Politykowi, znanemu z wyrażania podziwu dla brazylijskiej dyktatury wojskowej z lat 1964–1985, a także wrogości wobec mniejszości i rdzennej ludności Brazylii, do gustu może nie przypaść także lista lektur przygotowana przez Departament Edukacji. Do wyboru będzie miał bowiem m.in. „Folwark zwierzęcy” George’a Orwella, „Diário de Fernando – nos cárceres da ditadura military brasileira” („Dziennik Fernanda – w więzieniach brazylijskiej dyktatury wojskowej”), czyli wspomnienia więźnia politycznego i filozofa Frei Betta oraz „Um defeito de cor” („Defekt koloru”) – prawie tysiącstronicowe opus magnum Any Marii Gonçalves, będące historią Brazylii opowiedzianą z perspektywy czarnoskórej kobiety.

[sr]
fot. AP/YouTube
źródło: The Guardian, Folha de S.Paulo

Tematy: , ,

Kategoria: newsy