banner ad

Badacze skatalogowali liczącą ponad 20 tysięcy książek domową bibliotekę Cormaca McCarthy’ego. Czego dowiadujemy się o pisarzu?

28 listopada 2025

Badacze twórczości Cormaca McCarthy’ego podjęli się monumentalnego zadania. Z pomocą wolontariuszy skatalogowali książki ze zbiorów pisarza. Jak twierdzą, materiałów do badań pozyskano tak dużo, że zapewnią naukowcom zajęcia na dekady.

Skatalogowanie każdej książki z prywatnej biblioteki Cormaca McCarthy’ego, stanowiło nie lada wyzwanie. Pisarz posiadał w swych zbiorach ponad 20 tysięcy woluminów. Na dodatek był bardzo uważnym czytelnikiem, dlatego w 2170 książkach znajdują się liczne adnotacje. Projektem katalogowania zbiorów kierowali Stacey Peebles, profesor filmoznawstwa i języka angielskiego w Centre College w Danville i przewodnicząca Towarzystwa Cormaca McCarthy’ego, oraz Bryan Giemza, badacz literatury i nauk humanistycznych z Texas Tech University. Pierwszymi spostrzeżeniami z tego procesu podzielili się na wyłączność z dziennikarzem „Smithsonian Magazine”.

Jak się okazuje, jeden z najwybitniejszych amerykańskich powieściopisarzy XX wieku, był zbieraczem. Miał szczególną obsesję na punkcie tanich naczyń kuchennych, tweedowych marynarek i garniturów (miał ich setki), a także samochodów. Najwięcej miejsca w całym domu, piwnicy i zabudowaniach gospodarczych zajmowały jednak książki. Dla czytelników McCarthy’ego zawartość jego biblioteki jest szczególnie intrygująca. Pisarz niechętnie mówił o swoich literackich inspiracjach i zainteresowaniach. Tymczasem zbiory odsłaniają wiele ciekawych informacji na ten temat.

Pomimo natury zbieracza Cormac McCarthy nie tylko gromadził książki, ale przede wszystkim je czytał. Najmłodszy brat pisarza i wykonawca jego literackiego testamentu, 81-letni Dennis McCarthy, emerytowany prawnik, redaktor i biolog zajmujący się ochroną środowiska, który sam zadebiutował powieścią w 2021 roku, szacuje, że jeśli pominie się encyklopedie i podręczniki, to Cormac przeczytał około 85 procent wszystkich książek, które posiadał. „[Pod koniec życia] Cormac zamawiał książki, mimo że był już zbyt chory i słaby, by czytać, bo to był jego przymus, ale przedtem czytał godzinami niemal każdego dnia. Nigdy nie wychodził z domu bez książki. Nigdy nie wychodził też z domu bez broni. Jedno i drugie było równie nie do pomyślenia” – powiedział Dennis.

Kolekcja McCarthy’ego była bardzo różnorodna. Autor „Rączych koni” i „Drogi” był intelektualistą-erudytą o nienasyconej wręcz ciekawości, co znajduje odzwierciedlenie w jego bibliotece. Interesował się fizyką kwantową, której nauczył się sam, czytając 190 książek z tej dziedziny nauki. W zbiorach pisarza znaleźć można publikacje poświęcone biologii wielorybów, skrzypcom, mało znanym faktom z historii Francji we wczesnym średniowieczu, domom wiejskim w Irlandii, historii Afryki czy lufom zabytkowych strzelb brytyjskich.

Tytuły ułożone były dość chaotycznie. Na jednej z półek znajdowały się książki o historii i archeologii Mezoameryki, zbiór notatek Charlesa Darwina, trzytomowe dzienniki Victora Klemperera z czasów nazizmu, publikacje o chemii organicznej i samochodach sportowych oraz wolumin zatytułowany „Biologia nagiego kretoszczura (Monografie z zakresu zachowania i ekologii)”. Nie mogło zabraknąć również tomów poświęconych zaawansowanej matematyce. Niektóre opracowania z tego przedmiotu składały się niemal wyłącznie z równań.

Postacią historyczną, która najbardziej interesowała McCarthy’ego, sądząc po liczbie posiadanych książek, był Ludwig Wittgenstein (142 pozycje autorstwa filozofa lub o nim, większość opatrzona przez pisarza przypisami). Ważne miejsce w kolekcji zajmowali również Albert Einstein (114), Winston Churchill (88) i James Joyce (78). Dominującym tematem na półkach jest architektura (855 tytułów).

Po przejrzeniu pliku książek o opactwach cysterskich, lutnikach, metafizyce, metaontologii, tabu kazirodztwa i materialnych podstawach starożytnej cywilizacji Mezopotamii dziennikarz „Smithsonian Magazine” zapytał badaczy: „Czy było coś, czym się nie interesował? Może szycie?”. W odpowiedzi usłyszał: „Nie było. Katalogowaliśmy książki o robótkach ręcznych i pikowaniu”. Ubrania znajdowały się w obrębie zainteresować Cormaca, był wieloletnim prenumeratorem magazynu o modzie i stylu „W” i w wielu posiadanych książkach zamieścił notatki o modzie męskiej.

Jak się dowiadujemy, podczas czytania McCarthy często miał przy sobie ołówek i jeśli jakieś zdanie go zainteresowało, robił obok małą pionową kreskę i dodawał drobnym druczkiem komentarz na marginesie. Czasami notował myśli na karteczkach papieru, które zostawiał między stronami. W książce „The Suit: A Machiavellian Approach to Men’s Style” (z ang. „Garnitur: makiaweliczne podejście do męskiego stylu”) autorstwa Nicholasa Antongiavanniego pisarz zanotował ołówkiem swoją opinię o wsuwanych butach wizytowych: „obrzydliwe”, a nieco dalej, gdy autor chwalił lakierowane monki z klamerkami, McCarthy dopisał: „jeszcze większa groza”.

Z kolei w książce „Realizm w matematyce” Penelope Maddy na marginesach pisarz podsumowuje i komentuje poglądy autorki, często się z nią nie zgadzając. „Bzdury” – pisze krótko obok jednego z fragmentów. Dla badaczy było to ekscytujące odkrycie, ponieważ McCarthy analizował dogłębnie wspomnianą publikację, zbierając materiały do powieści „Stella Maris”, której bohaterką była młoda geniuszka matematyki cierpiąca na schizofrenię. Prace nad kolejnymi dziełami zawsze poprzedzały badania – jak sam autor przyznawał, do „Krwawego południka” przeczytał ponad 300 książek.

Warto podkreślić, że McCarthy nie był jedynie teoretykiem, ponieważ wiedzę z posiadanych książek wykorzystywał w praktyce. Potrafił rozmontować, przeprojektować i ponownie złożyć silnik po to, żeby zwiększyć jego moc. Posiadał ponoć pamięć ejdetyczną i zapamiętywał niemal wszystko, co przeczytał lub usłyszał, w tym teksty tysięcy piosenek.

Biblioteka McCarthy’ego odzwierciedla też jego różne etapy życiowe. Jak wyjawił Dennis, między 20. a mniej więcej 40. rokiem życia Cormac pochłaniał pozycje z kanonu literatury zachodniej, od twórców ze starożytnej Grecji i Rzymu po najlepszych powieściopisarzy, poetów i eseistów lat 70. XX wieku. Jego ulubioną powieścią był „Moby Dick”, którego posiadał w 13 egzemplarzach. Duży wpływ miał też na niego Faulkner, uwielbiał opowiadania Hemingwaya, a także dzieła Jamesa Joyce’a, Dostojewskiego i Szekspira. Kupował te wszystkie książki najczęściej w tanich wydaniach w miękkich oprawach. Później, kiedy dorobił się już majątku, starał się zawsze wybierać książki w twardej oprawie. I przez ostatnie 40 lat swojego życia prawie w ogóle nie czytał beletrystyki. Denis twierdzi, że jego brat uważał współczesne powieści i opowiadania za „stratę czasu”.

Jak się przy okazji dowiadujemy, Cormac McCarthy nie miał w domu Wi-Fi. Książki pisał w łóżku, na taniej maszynie Olivetti znajdującej się na drewnianym stoliku, podpierając się poduszkami, otoczony stertami kartek maszynopisu, czasopismami i książkami. Potem następował żmudny proces przepisywania i redakcji. Wbrew obiegowej opinii McCarthy nie był samotnikiem, miał wielu przyjaciół i potrafił dogadać się z prawie każdym, umawiał się też na wielogodzinne lunche. Potrafił rozśmieszyć i zajmująco opowiadał historie. W ocenie jego brata, Dennisa, jedyne, w czym był kiepski, to małżeństwa. McCarthy był trzykrotnie żonaty i rozwiedziony. „Jego żony potrzebowały więcej, niż im dawał. Praca zawsze była dla Cormaca na pierwszym miejscu. Kochał te kobiety, ale bardziej kochał siebie. Był narcyzem. Ale gdyby nie był narcyzem, nigdy nie osiągnąłby takich szczytów artystycznej wielkości” – powiedział Dennis.

Niedługo będziemy mogli dowiedzieć się więcej o Cormacu. W planach jest publikacja dwóch biografii poświęconych pisarzowi – autorstwa Laurence’a Gonzalesa i Tracy Daugherty. Również Vincenzo Barney, który opisał w magazynie „Vanity Fair” romans McCarty’ego z nastoletnią Augustą Britt, pracuje nad swoją książkę.

Cormac McCarthy zmarł 13 czerwca 2023 roku, po walce z białaczką i rakiem prostaty. W ostatnich dniach towarzyszyli mu synowie Chase oraz John i jego matka Jennifer. W noc przed śmiercią odwiedził go również Josh Brolin, z którym poznał się podczas kręcenia adaptacji powieści „To nie jest kraj dla starych ludzi”.

Badacze chcą umieścić w sieci otwartą bazę danych zawierającą kompletną listę książek ze zbiorów Cormaca McCarthy’ego. W planach jest także zeskanowanie wszystkich adnotacji i udostępnienie ich online, ale w tym momencie nie wiadomo jeszcze, czy uda się to zrealizować. Przy stworzeniu strony ma pomóc Wydawnictwo Uniwersytetu Południowej Karoliny. Badacze mieli nadzieję, że całą bibliotekę uda się zgromadzić w jednym budynku upamiętniającym pisarza. Ostatecznie Dennis McCarthy dołączył książki z adnotacjami do archiwum brata przechowywanego w The Wittliff Collections na Uniwersytecie Stanowym Teksasu. Najbardziej znaczące prace naukowe mają trafić do małej biblioteczki ku czci McCarthy’ego w Instytucie Santa Fe, z którym pisarz był związany. Pozostałe tytuły zostaną przekazane do Uniwersytetu Tennessee w Knoxville, gdzie McCarthy dwukrotnie rozpoczynał i nigdy nie ukończył studiów.

Na zdjęciu głównym: Cormac McCarthy w bibliotece Instytutu Santa Fe, podczas wywiadu z Davidem Krakauerem.

[am]
fot. główna: Karol Jałochowski/YouTube
źródło: Smithsonian Magazine

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy