Badacze przeanalizowali „Świat Dysku” Terry’ego Pratchetta. Książki wskazywały na pierwsze objawy choroby pisarza już na 10 lat przed diagnozą

9 lutego 2026

Zdaniem naukowców z trzech brytyjskich uniwersytetów pozornie nieznaczne zmiany w języku książek zmarłego w 2015 roku Terry’ego Pratchetta sugerowały objawy demencji już na blisko dziesięć lat przed tym, zanim pisarz dowiedział się, że na nią cierpi.

Badanie podjęte przez naukowców z Uniwersytetu w Cardiff, Uniwersytetu Oksfordzkiego i Uniwersytetu w Loughborough uwzględniło komputerową analizę różnorodności leksykalnej w 33 powieściach Terry’ego Pratchetta z jego sławnego cyklu „Świat Dysku”. Uwagę zwrócono na rzeczowniki, ale przede wszystkim przymiotniki, czyli słowa opisowe, które nadają prozie barwę i głębię emocjonalną. Jak się okazało, od powieści „Ostatni kontynent” opublikowanej w 1998 roku, następuje znaczny spadek złożoności języka w porównaniu z jego poprzednimi dziełami. Książka ta ukazała się prawie dziesięć lat przed formalną diagnozą, którą otrzymał pisarz, co wskazuje, że początki otępienia mogły przez wiele lat nie dawać widocznych objawów u pisarza, którego elokwencja i inwencja językowa stanowiły swoiste wizytówki jego stylu.

„Nasza analiza powieści sir Terry’ego Pratchetta sugeruje, że subtelne zmiany we wzorcach językowych, takie jak zmniejszona różnorodność leksykalna, mogły znacznie wyprzedzać kliniczną diagnozę demencji” – stwierdza współautorka studium, dr Melody Pattison z Wydziału Języka Angielskiego, Komunikacji i Filozofii Uniwersytetu w Cardiff. „W szczególności zaobserwowaliśmy, że bogactwo języka opisowego w jego książkach stopniowo się zawężało. Zwykle spodziewalibyśmy się mniejszej różnorodności leksykalnej wraz ze wzrostem objętości tekstów, ale nawet po uwzględnieniu ich długości nasze wyniki nadal były wymowne. Mówimy jednak o nieznacznej, stopniowej zmianie, a nie czymś, co czytelnik ewidentnie by zauważył”.

Legendarny autor literatury fantasy zmarł w 2015 roku w wieku 66 lat. Niespełna osiem lat wcześniej, w grudniu 2007, wykryto u niego tylny zanik kory mózgowej, rzadką postać choroby Alzheimera, która rozwija się relatywnie wcześnie. Asystent Pratchetta, Rob Wilkins, wspominał w rozmowie z Booklips.pl: „Bywały dni, kiedy Terry nie był w stanie nic zrobić albo wciąż powracał do tej samej czynności. Na etapie przedostatniej jego powieści, 'Para w ruch!’, było już naprawdę ciężko. Rękopis liczył już przeszło sto tysięcy słów, zanim zorientowałem się, że nie ma w nim żadnej fabuły, żadnej spójnej narracji. Mieliśmy tylko historię, która nie była historią – ciągle powtarzające się słowa. To zmierzało donikąd”.

Fakt, że oznaki demencji mogły pojawić się na prawie dekadę przed oficjalną diagnozą, podkreśla kluczowe znaczenie jak najszybszego wykrycia pierwszych objawów otępienia. „Wczesne rozpoznanie demencji jest ważne, ponieważ pozwala nam podjąć interwencję, zanim mózg ulegnie nieodwracalnemu uszkodzeniu” – przekonuje dr Thom Wilcockson z Wydziału Sportu, Ćwiczeń Fizycznych i Nauk o Zdrowiu Uniwersytetu w Loughborough. „Badania wskazują, że problemy z pamięcią mogą nie być pierwszym objawem demencji. Chcieliśmy zbadać, czy język może być wczesnym sygnałem ostrzegawczym, i w tym celu wykorzystaliśmy książki sir Terry’ego Pratchetta. Nasza analiza wykazała, że sposób, w jaki sir Terry używał języka, rzeczywiście zmienił się w trakcie jego kariery”.Wilcockson podkreśla też, że wyniki studium „ujawniają potencjalnie nowe podejście do wczesnej diagnozy”.

Rezultaty badania możemy poznać za sprawą publikacji „Detecting Dementia Using Lexical Analysis: Terry Pratchett’s Discworld Tells a More Personal Story” (z ang. „Wykrywanie demencji za pomocą analizy leksykalnej: 'Świat Dysku’ Terry’ego Pratchetta opowiada bardziej osobistą historię”) opublikowanej na łamach czasopisma recenzowanego „Brain Sciences”.

[sr]
fot. Myrmi/Flickr

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy