banner ad

Anna Kańtoch laureatką Nagrody Wielkiego Kalibru 2021. „Nie spodziewałam się połowicznie”

30 maja 2021

Wiemy, w czyje ręce trafiła Nagroda Wielkiego Kalibru 2021. W przypadku Anny Kańtoch, która nominację otrzymała po raz trzeci, prawdziwe okazało się powiedzenie „do trzech razy sztuka”. To właśnie ona otrzymała statuetkę oraz 25 tysięcy złotych za powieść „Wiosna zaginionych”.

Prowadzący galę Irek Grin jak zwykle długo budował napięcie, jednak w końcu wyjawił nazwisko tegorocznej laureatki, którą została jedyna kobieta wśród nominowanych. Anna Kańtoch odebrała nagrodę ufundowaną przez prezydenta Wrocławia Jacka Sutryka z rąk wiceprezydenta Jakuba Mazura. Przewodnicząca kapituły, prof. Małgorzata Omilanowska, w laudacji wyznała, że obrady były przepełnione komplementami dla każdego z nominowanych autorów, jednak gdy dochodziło do omawiania książki Anny Kańtoch, działo się coś cudownego. Decyzja była zatem jednogłośna.

„To wszystko, co udało się pani w tej powieści zawrzeć, i w jaki sposób pani to zrobiła, oddziałało na nas wszystkich jako czytelników w sposób szczególny. Może jedyną wadą, która była poruszana, było to, że ona się nie kończy, w tym sensie, że jest zapowiedzią cyklu, jest pierwszym tomem. W związku z tym nie wszystkie wątki, które zostały otwarte na początku, się skończyły. I ten moment: czy można nagrodzić książkę, która jeszcze nie domknęła wszystkich historii? Ale te, które były najważniejsze dla powieści, się domykają. I to pięknie. Więc dyskusja była krótka” – powiedziała prof. Małgorzata Omilanowska.

Jurorzy komplementowali język powieści. Opublikowana przez Wydawnictwo Marginesy „Wiosna zaginionych” sprawia wrażenie napisanej w ciszy i spokoju, a czytelnika wręcz otula jej atmosfera. Przewodnicząca jury zwróciła też uwagę na odmalowany w książce obraz zielonych, zalesionych Katowic – daleki od stereotypowego wyobrażenia na temat tego miasta.

Anna Kańtoch nagrody „nie spodziewała się połowicznie”, ponieważ przed galą wiele osób mówiło, że to właśnie w jej ręce trafi w tym roku Kaliber. Jednak doświadczenie wyniesione z gier planszowych, gdy to zazwyczaj po podobnych zapewnianiach ze strony współgraczy kończyła na ostatnim miejscu, podpowiadało jej, że skoro i tutaj to słyszy, to również będzie ostatnia. Na szczęście przeczucie się nie sprawdziło, a autorka przyznała, że bardzo cieszy się z nagrody dla książki.

„Ja tu już wcześniej byłam, w 2017 roku, i to był strasznie dziwny festiwal kryminału. Ponieważ ja wtedy miałam za zadanie jednocześnie karmić siedem kotów, wyprowadzać psa i podlewać kwiatki na działce w trzech różnych mieszkaniach w Katowicach, a jednocześnie być na festiwalu we Wrocławiu. Więc spięcie logistycznie tego wszystkiego było strasznie trudne. Pamiętam, że jeździłam tam i z powrotem pociągiem, wyprowadzałam psa o piątej rano, a potem wracałam do Wrocławia i myślałam, że już nic bardziej zaskakującego na tym festiwalu mnie nie spotka” – powiedziała laureatka, odbierając statuetkę.

Anna Kańtoch przyznała, że „Wiosnę zaginionych” tworzyło się jej bardzo dobrze. „Pisałam ją trochę długo, ale to było fajne uczucie powrotu do domu” – mówiła jeszcze przed wręczeniem nagrody. „To jest moja pierwsza książka, która się dzieje w czasach współczesnych i dzieje się w miejscu mojego zamieszkania. Więc dla mnie to było bardzo swojskie – takie uczucie, jakbym pisała książkę w wygodnej piżamce i wygodnych kapciuszkach” – dodała.

Tradycyjnie swoją nagrodę przyznali również czytelnicy. Nagroda Czytelników Wielkiego Kalibru powędrowała do rąk Tomasza Duszyńskiego za książkę „Glatz. Kraj Pana Boga” (Wydawnictwo SQN). Zwycięzca otrzymał okolicznościową statuetkę oraz nagrodę pieniężną w wysokości 5 tysięcy złotych ufundowaną przez telewizję Crime+Investigation Polsat. Nagrodę wręczył dyrektor wydziału promocji miasta i turystyki Radosław Michalski. Zwycięzca przyznał, że bardzo się cieszy, że udało się w tym roku spotkać osobiście we Wrocławiu, nawet w małym gronie, ponieważ po zeszłorocznej wirtualnej edycji festiwalu czuł pewien niedosyt. Wyraził też nadzieję, że znajomości zawarte podczas tegorocznego wydarzenia będą trwały.

By uczcić pamięć zmarłej Janiny Paradowskiej, wieloletniej przewodniczącej kapituły Nagrody Wielkiego Kalibru, jury po raz kolejny przyznało Nagrodę Specjalną im. Janiny Paradowskiej w postaci rocznej prenumeraty „Polityki”. Otrzymał ją Olgierd Hurka za powieść „Znamię” (wyd. HarperCollins Polska). Uzasadniając decyzję jury, Piotr Kofta powiedział, że to dojrzały, porządny debiut, ponadto książka jest wypełniona specjalistyczną wiedzą o prawniczo-korporacyjnym świecie. Olgierd Hurka podziękował za docenienie przez jury powieści niewpisującej się w mainstream literatury kryminalnej.

W ramach gali odbyła się także rekonstrukcja wręczenia Honorowej Nagrody Wielkiego Kalibru za całokształt twórczości Zygmuntowi Miłoszewskiemu. Pisarz uhonorowany został w roku ubiegłym, ale z powodu pandemii mógł za nią podziękować jedynie wirtualnie, a zależało mu, żeby uczynić to osobiście. Organizatorzy spełnili więc jego prośbę. Miłoszewski przekazał statuetkę w ręce wiceprezydenta Jakuba Mazura, by po chwili oficjalnie ją odebrać. Irek Grin w (wymuszonej przez Zygmunta) ponownie wygłoszonej laudacji stwierdził, że jego nazwisko pojawiało się najczęściej przez 18 lat Międzynarodowego Festiwalu Kryminału, więc Honorowa Nagroda musiała trafić w jego ręce.

„Bardzo mi zależało, żeby odbyła się ta rekonstrukcja albo żeby wręczono mi tę nagrodę po raz drugi z dwóch powodów. Po pierwsze dlatego, że chciałem się z wami spotkać, ponieważ skoro już muszę być częścią czegoś tak dziwacznego jak pokolenie literackie czy bohema, co brzmi jakbyśmy byli ludźmi z książki od historii, to chcę, żeby była to właśnie ta zdegenerowana, dzika banda. Po drugie nagrodę za całokształt można właściwie z definicji dostać tylko raz. Ja – dzięki temu sprytnemu wybiegowi – dostałem ją dwa razy. I teraz, drogie przyjaciółki, drodzy przyjaciele, musicie z tym żyć, że dostałem nagrodę za całokształt twórczości dwukrotnie” – powiedział Miłoszewski.

Wrocław już po raz czwarty ufundował również nagrodę dla uczestników Kryminalnych Warsztatów Literackich, które odbyły się podczas Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Wrocław 2021 w dniach od 27 do 29 maja. W warsztatach wzięli udział laureaci trzynastej edycji konkursu na opowiadanie kryminalne z Wrocławiem w tle. Nagrody trafiły do Weroniki Mathii, Katarzyny Zielińskiej oraz Dominika Kondziołki.

Gala wręczenia Nagrody Wielkiego Kalibru 2021 odbyła się w sobotni wieczór. Wydarzenie zorganizowano w formie
hybrydowej: nominowani, jury i przedstawiciele miasta pojawili się na miejscu, a pozostali zgromadzili się przed ekranami. Kapituła Nagrody Wielkiego Kalibru obradowała w składzie: prof. Małgorzata Omilanowska (przewodnicząca), prof. Bernadetta Darska, prof. Anna Gemra, dr Anna Marchewka, Piotr Kofta i Grzegorz Sowula.

Gala Wręczenia Nagrody Wielkiego Kalibru 2021

O 20.30 start najważniejszego wydarzenia festiwalu! W Prozie zjawią się nominowani do Nagrody Wielkiego Kalibru 2021: Wojciech Chmielarz, Mariusz Czubaj, Tomasz Duszyński, Olgierd Hurka – autor, Anna Kańtoch i Wojtek Miłoszewski (nieobecny Marcin Ciszewski). Dowiemy się, kto spośród nich zostanie laureatem lub laureatką nagrody dla najlepszej polskiej powieści kryminalnej. Poznamy także zdobywcę Nagrody Czytelników Wielkiego Kalibru i Nagrody Specjalnej im. Janiny Paradowskiej. Przygotowaliśmy też coś wyjątkowego: rekonstrukcję wręczenia Honorowej Nagrody Wielkiego Kalibru (przyznawanej za całokształt twórczości) Zygmunt Miłoszewski. Pisarz jest ubiegłorocznym laureatem, ale ze względu na pandemię nie mógł nas wówczas odwiedzić, by odebrać statuetkę – a teraz to nadrobimy! Galę jak zawsze poprowadzi dyrektor Międzynarodowego Festiwalu Kryminału Irek Grin.

Opublikowany przez Międzynarodowy Festiwal Kryminału Sobota, 29 maja 2021

[am]
fot. Max Pflegel

Tematy: , , , , , , , , , , , ,

Kategoria: newsy