banner ad

Amina Elmi i jej tłumaczka Bogusława Sochańska odebrały w Gdańsku nagrodę Europejski Poeta Wolności

18 kwietnia 2026

„Poezja to przestrzeń, w której mówisz jeszcze na tyle wolno, żeby usłyszeć siebie” – powiedziała Amina Elmi, duńska poetka somalijskiego pochodzenia, odbierając wraz z tłumaczką Bogusławą Sochańską tegoroczną nagrodę literacką Europejski Poeta Wolności. Uroczysta gala odbyła się w piątek, 17 kwietnia, w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku.

Nagroda Literacka Miasta Gdańska Europejski Poeta Wolności przyznawana jest co dwa lata twórcom piszącym w jednym z europejskich języków oraz ich tłumaczom na język polski. Wolność zaakcentowaną w nazwie wyróżnienia jurorzy rozumieją jako odwagę przekraczania kulturowych granic oraz śmiałość kształtowania własnych poetyckich wizji. Nagroda posiada wymiar finansowy – poeci otrzymują 100 tysięcy złotych, a ich tłumacze – 20 tysięcy złotych.

W 2026 roku jury spośród sześciu nominowanych do Nagrody książek wybrało tom „Z całą miłością” Aminy Elmi w wyborze i przekładzie z języka duńskiego Bogusławy Sochańskiej. „Tom poezji 'Z całą miłością’ to przejmujące świadectwo losu nieakceptowanej i wykluczonej imigrantki, która pragnie w Europie znaleźć swój dom i wziąć za niego odpowiedzialność. Zbuntowana przystawia nam zwierciadło, a jednocześnie wyciąga rękę, otwierając drogę do wspólnego życia i wspólnej walki. Także do miłości wolnej od obyczajowej przemocy, czego świadectwem są jej piękne i czyste w swym liryzmie erotyki” – podała w uzasadnieniu kapituła. „Poruszające wiersze Aminy Elmi to gniewny i zarazem pełen empatii głos globalnej większości zamieszkującej Europę. Głos ten niejednokrotnie rozbrzmiewał wśród finalistów gdańskiej Nagrody, a teraz – po raz pierwszy – sięga po najwyższy laur Europejskiego Poety Wolności” – dodano.

Laudację na cześć laureatek wygłosił podczas gali przewodniczący jury, Krzysztof Czyżewski. „Oto Amina Elmi. Shapeshifter, zmiennokształtna. Po matce odziedziczyła niezłomność, po ojcu moc, by w życiu iść, nie uciekać. Przygotowuje się na wszystkie walki, bo w tym świecie nie ma prostego wyboru między idź i zostań. Nie może sobie wyobrazić ucieczki od języka, w którym wyznała pierwszą miłość. Co reprezentuje w świecie jej ciało? Stan nagłości. Wobec spojrzeń, które chcą ją zatrzymać zesztywniałą i grzeczną, wykrzywia twarz, robi się brzydka” – mówił Czyżewski.

Nagrodzony tom poezji „Z całą miłością” (fot. Bartosz Bańka/Instytut Kultury Miejskiej)

„Być Barbarzynką w Europie to w jej rozumieniu żyć godnie i w zgodzie z sobą. Ta postawa zbliża ją do człowieka zbuntowanego Alberta Camusa albo Pana Cogito Zbigniewa Herberta, który szedł wyprostowany pośród tych, co na kolanach. Ale ona mówi nam o tym dzisiaj innymi słowami: 'jeśli masz żyć, / żyj wolny albo umieraj jak drzewa, stojąc’. Słowa te pochodzą z wiersza palestyńskiego poety Mahmouda Darwisza. I tak jest dobrze. I dobrze, że dodaje jeszcze, przestrzegając młodych, aby nie czynili z tego 'papki’ poczucia moralnej wyższości. Traci wiarę, nie w Boga, tylko w człowieka. 'Ale dziś’ – pisze – 'przemienię cały ból w wyjście awaryjne’. Każdy jej wybór chce być gestem w stronę możliwości” – kontynuował Czyżewski.

Następnie przewodniczący kapituły zwrócił uwagę na przekład nagrodzonych wierszy. „Gdy język jest zniszczony, gdy język nie działa, uczymy się porozumiewać ze sobą, czytając sobie z oczu” – mówił Czyżewski. „Nawet jednak gdy język jest pod ręką, dobrze opanowany, okazuje swoją niewystarczalność. Czyż nie dzieje się tak również pomiędzy autorką a tłumaczką? Wyczuwalne w przekładzie Bogusławy Sochańskiej porozumienie z poetką, obejmujące także ułożenie, zatytułowanie i opisanie tomu, wykracza daleko poza kompetencję językową. Nie bez znaczenia jest tutaj fakt, że Bogusława Sochańska znakomicie zna i przekłada współczesną literaturę duńską, w tym tom Yahyi Hassana, poety, którego nasza laureatka wymienia pośród najważniejszych dla niej inspiracji literackich” – podkreślał.

Nagrody laureatkom wręczyła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz (fot. Jan Rusek/Instytut Kultury Miejskiej)

Statuetki autorce i tłumaczce wręczyła prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz. „Dla Gdańska to wielki honor, że może nagradzać i promować poezję, a poetkom, poetom, tłumaczkom i tłumaczom dodawać skrzydeł” – mówiła. „Dziękuję – poetki i poeci – za to, że wlewacie poezję w naszą prozę codzienności. Dziękuję osobom tłumaczącym i wydającym poezję. Dziękuję twórcom festiwalu i nagrody Europejski Poeta Wolności, szczególnie dziękuję radzie programowej wydarzenia – Magdalenie Kicińskiej i Małgorzacie Lebdzie. Dziękuję jury nagrody za czułe i wnikliwe ważenie słów. I dziękuję wszystkim państwu, którzy czytacie poezję, rozmawiacie o niej i dzielicie się nią. I na koniec znów słowo od Aminy Elmi: 'wolność to coś czemu sami nadajemy imię’. Z całą miłością, chciałoby się dodać” – podsumowała

Amina Elmi wygłosiła krótką, osobistą i poruszającą mowę. „Jestem niczym bez tych, którzy gotowi są kochać mnie i okazywać mi troskę. Tworzymy jako ludzie szczególny ekosystem wzajemnej troski. Ci, którzy ten kontrakt zrywają, pragną czegoś innego niż podtrzymywanie życia. Chcą zniszczenia. Kiedy czuję, że tracę kontakt z własnym ciałem, zwykle czytam wiersze. Wiersze mają w sobie niezwykłą precyzję. A właśnie precyzja kształtuje miłość: powiedz mi, dokładnie, dlaczego mnie kochasz, a ja powiem to samo o tobie. Żeby na papierze mogła pojawić się tajemnica, wiersz wymaga od piszącego wrażliwości, wymaga oddania” – zwracała uwagę pisarka.

Tłumaczka Bogusława Sochańska i poetka Amina Elmi (fot. Jan Rusek/Instytut Kultury Miejskiej)

Z kolei tłumaczka Bogusława Sochańska w swojej mowie zwróciła uwagę na kulturotwórczą rolę przekładu. „Należymy do wcale niemałej rodziny budowniczych mostów między kulturami, jesteśmy maleńkimi, ale ważnymi trybikami w tej machinie pracującej dla wzajemnego zrozumienia między mieszkańcami różnych zakątków świata, i praca ta staje się coraz ważniejsza dzisiaj, gdy liczba satrapii zamiast się zmniejszać, wydaje się powiększać, gdy tuczy się izolacjonizm, jątrzy, wzbudza lęk przed innym, rządzi – dzieląc. Więc my róbmy swoje – łączmy” – zachęcała.

Wyboru laureatek dokonało jury w składzie: Anna Czekanowicz, Krzysztof Czyżewski (przewodniczący), Cezary Łasiczka, Stanisław Rosiek, Michał Rusinek, Anda Rottenberg, Beata Stasińska oraz Olga Tokarczuk. Funkcję sekretarza kapituły pełnił Andrzej Jagodziński (niegłosujący).

Członkowie jury nagrody podczas uroczystej gali w Teatrze Wybrzeże (fot. Jan Rusek/Instytut Kultury Miejskiej)

Nagrodzie towarzyszy publikowana od 2010 roku seria wydawnicza prezentująca twórczość poetów nominowanych w aktualnej edycji konkursu. Dotąd w Gdańsku ukazały się 63 dwujęzyczne tomy. W 2026 roku opublikowano kolejnych sześć. Były to nominowane książki: „Z całą miłością” Aminy Elmi (wybór i tłum. z języka duńskiego Bogusława Sochańska), „Niewola kręgu” Nory Iugi (tłum. z języka rumuńskiego Enormi Stationis), „Stany nieważkości” Laimy Kreivytė (wybór i tłum. z języka litewskiego Dominika Jagiełka), „Jak przechodzi światło. Wiersze z lat 2004–2024” (Luigiego Nacciego (wybór i tłum. z języka włoskiego Joanna Ganobis), „Przenośny raj” Rogera Robinsona (tłum. z języka angielskiego Bartosz Wójcik) i „Druga strona detalu. Wiersze z lat 1999–2024” A.E. Stallings (wybór i tłum. z języka angielskiego Janusz Solarz).

Uroczystość wręczenia statuetek odbyła się podczas festiwalu Europejski Poeta Wolności. Organizatorem nagrody jest Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku.

[am]
fot. główna: Jan Rusek/Instytut Kultury Miejskiej

Tematy: , , , , , , , ,

Kategoria: newsy