Amerykańskie sądy oddaliły pozwy przeciwko Neilowi Gaimanowi o napaść seksualną. Powód? Brak jurysdykcji krajowej

Wszystkie trzy pozwy przeciwko Neilowi Gaimanowi o napaść seksualną, które złożyła w amerykańskich sądach jedna z domniemanych ofiar pisarza, Scarlett Pavlovich, zostały oddalone. Sędziowie stwierdzili, że kobieta powinna założyć sprawę w Nowej Zelandii, gdzie miało dojść do opisywanych szeroko w mediach czynów.
Scarlett Pavlovich wniosła w lutym 2025 roku pozwy przeciwko Neilowi Gaimanowi i jego żonie Amandzie Palmer w stanach Wisconsin, Massachusetts i Nowy Jork. Kobieta później wycofała pozwy przeciwko Palmer, natomiast pozwy przeciwko Gaimanowi zostały oddalone, ponieważ sędziowie ze Stanów Zjednoczonych nie mogą rozstrzygać w sprawie czynów, które miały mieć miejsce w Nowej Zelandii. Jako ostatni decyzję taką podjął sędzia Nathaniel Gorton z Bostonu, oddalając w lutym 2026 roku pozew złożony przed sądem w stanie Massachusetts.
Pavlovich oskarżyła Gaimana o wielokrotne napaści seksualne, do których miało dojść, gdy pracowała jako opiekunka syna pisarza i piosenkarki w 2022 roku w Nowej Zelandii. Jej historia przedstawiona została w podcaście „Master: the Allegations Against Neil Gaiman” (z ang. „Mistrz: zarzuty wobec Neila Gaimana”) oraz późniejszym artykule „There Is No Safe Word. How the Best-Selling Fantasy Author Neil Gaiman Hid the Darkest Part of Himself for Decades” (z ang. „Nie ma bezpiecznego słowa. Jak bestsellerowy autor fantasy Neil Gaiman przez całe dekady ukrywał swoje najmroczniejsze strony”) opublikowanym w serwisie Vulture. Młoda kobieta zarzuciła też ówczesnej żonie Gaimana, Amandzie Palmer, że wiedziała o seksualnych zachowaniach męża wobec innych kobiet, a mimo to nie ostrzegła jej, lecz poznała ich ze sobą. Ponadto Pavlovich twierdziła, że Gaiman i Palmer naruszyli federalny zakaz handlu ludźmi i zażądała co najmniej 7 milionów dolarów odszkodowania.
Gaiman zaprzeczył zarzutom, podkreślając, że „nigdy nie dopuścił się z nikim niechcianej aktywności seksualnej”. W swoim wniosku o oddalenie pozwu nazwał oskarżenia „fikcją”. „Żadne z twierdzeń Pavlovich nie jest prawdziwe” – wskazał. Zaś krótka relacja intymna z kobietą miała według niego odbywać się za obopólną zgodą. Jak podkreślono we wniosku, policja z Nowej Zelandii zbadała zarzuty dotyczące napaści seksualnej i uznała je za bezpodstawne. Adwokaci Gaimana argumentowali, że pozwy Pavlovich były kulminacją planu oczernienia ich klienta i że wszelkie cywilne spory prawne powinny być rozstrzygane w Nowej Zelandii, a nie w Stanach Zjednoczonych.
Na początku lutego pisarz wydał nowe oświadczenie, w którym nazwał cały skandal medialny z nim związany „kampanią oszczerstw”. Udostępnił również efekty śledztwa dziennikarskiego przeprowadzonego przez użytkownika serwisu Substack o pseudonimie TechnoPathology, które dotyczą m.in. Scarlett Pavlovich.
[am]
TweetKategoria: newsy















