banner ad

Przeczytaj wiersze Any Blandiany, laureatki Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta 2026

5 maja 2026

Prezentujemy wiersze rumuńskiej poetki Any Blandiany, która została tegoroczną laureatką Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta. Cztery utwory pochodzą z opublikowanego w 2015 roku tomu „Moja Ojczyzna A4” (wyd. słowo/obraz terytoria), a jeden – ostatni – z zapowiadanego na ten rok tomu „Zapada we mnie cisza” (wyd. Pogranicze). Za przekład wszystkich wierszy odpowiada Joanna Kornaś-Warwas.

Jak trudno pogłaskać

Jak trudno pogłaskać anioła po skrzydłach!
Jakkolwiek bliski, unika dotyku
Z obawy, że mógłbyś go schwytać,
Krąży, powraca, trzepocze ledwie słyszalny,
To jedyny dźwięk do jakiego jest zdolny.
One, anioły, nie potrafią mówić,
Słowa są nieodpowiednie,
Aby je wyrazić,
Ich niemym przekazem jest obecność.
Sposób, w jaki zbliżają się,
Aby otoczyć cię swoją aurą,
Ale natychmiast oddalają się, wystraszone intymnością,
Opiekuńcze, lecz nie poufałe,
Zachowując stale dystans, przez który
Moje słowa pełzną, by do nich dotrzeć,
Nie wiedząc czy
Nie są zbyt słabe, by dotknąć ich słuchu.
Cóż za ułomność wiary:
Nie wiedzieć, czy jesteś słyszany, ani czy słyszysz
I ze wszystkich zmysłów pozostaje jedynie dotykowe marzenie,
By pogłaskać, nie przestraszywszy go, anioła po skrzydłach…

Animal Planet

Mniej winna, ale nie niewinna,
W tym wszechświecie, w którym
Prawa natury same decydują,
Kto kogo musi zabić
A ten, który zabija więcej, jest królem:
Z jakim podziwem filmowany jest
Obojętny i okrutny lew, kiedy rozszarpuje sarnę,
Ja zaś, zamykając oczy, albo telewizor,
Mam wrażenie, że uczestniczę w zbrodni jakby mniej,
Chociaż wiem, że do kaganka życia
Należy stale dolewać krwi,
Krwi drugiego.
Mniej winna, ale nie niewinna,
Siedziałam przy stole z myśliwymi,
Chociaż lubiłam głaskać długie
I aksamitne uszy zajęcy
Rzuconych, jak na katafalku,
Na haftowany obrus.
Winna, nawet jeśli to nie ja nacisnęłam spust,
Lecz zatykałam sobie uszy,
Ogłuszona hałasem śmierci
I zapachem bezwstydnego potu tych, którzy strzelali.
Mniej winna, ale nie niewinna,
Jednakże mniej winna niż ty,
Autor tej bezlitosnej doskonałości,
Który zadecydowałeś o wszystkim,
A potem nauczyłeś mnie nadstawiać drugi policzek.

Na rolkach

Przejeżdżają na rolkach
Z dudniącymi na uszach słuchawkami,
Z oczami wbitymi w monitory,
Nie zauważają opadających liści,
Odlatujących ptaków,
Przejeżdżają na rolkach,
A nad nimi przetaczają się pory roku
ich życia
i lata, i wieki,
nie rozumiejąc o co chodzi.
Przejeżdżają na rolkach
Pośród cieni rzeczywistości,
W której istnienie wierzą,
I pośród postaci, które wydają im się ludźmi,
Mechanizmów
Stworzonych przez inne mechanizmy
Na ich obraz i podobieństwo,
Podczas gdy Bóg
Schodzi pomiędzy nich
I uczy się jeździć na rolkach,
By móc ich ocalić.

Modlitwa

Boże ważek, nocnych motyli,
Skowronków i sów,
Boże gąsienic, skorpionów
I karaluchów,
Boże, który nauczyłeś każdego czegoś innego,
I wiesz wcześniej o wszystkim, co przydarzy się każdemu,
Dałabym wszystko, by zrozumieć, co czułeś,
Gdy ustalałeś proporcje
Trucizn, kolorów, perfum,
Gdy umieszczałeś w jednym dziobie śpiew,
A w innym krakanie,
W jednej duszy zbrodnię, a w innej ekstazę,
Dałabym wszystko, zwłaszcza by wiedzieć
Czy miałeś wyrzuty sumienia,
Że z jednych zrobiłeś ofiary, a z innych katów,
Po równo winny wobec wszystkich,
Bo wszystkich postawiłeś
Przed faktem dokonanym.
Boże przewinienia za to, że sam ustaliłeś
Stosunek między dobrem a złem,
Szale z trudem utrzymywane w równowadze
Przez zakrwawione ciało
Syna Twego, który nie jest do ciebie podobny.

Od czas do czasu

Od czasu do czasu zapada we mnie cisza,
jakby historia się zatrzymała.
Niczym ogrom światłości
na bezkresnej równinie,
mieszanina radości i trwogi
jak przed obliczem Boga.
Wiem, że trwa tylko sekundę, ale czuję,
że tak mogłoby być zawsze,
gdybym miała dość siły,
by odejść przekonana, że powrócę,
jak ptaki, co odlatują
każdej jesieni
do swego poprzedniego życia.

Ana Blandiana (właśc. Otilia Valeria Coman) to wybitna rumuńska poetka urodzona w 1942 roku w Timişoarze. Jest przedstawicielką tzw. neo-modernistów, czyli pokolenia poetów lat 60., zrywających z narzuconą przez komunistyczne władze doktryną sztuki proletariackiej, nawiązujących do literackich tradycji okresu międzywojennego. Twórczość Blandiany, osadzona głęboko w tragicznych losach państw bloku wschodniego, w śmiały i bezkompromisowy sposób wyraża opór przeciw totalitaryzmom oraz wiarę w zwycięstwo świata wartości. Jej wiersze są nie tylko świadectwem walki o prawdę, godność i sprawiedliwość, ale stanowią także przypomnienie, że na poecie, szczególnie w trudnych czasach, spoczywa moralny obowiązek. Jej poezja bliska jest Herbertowskiemu rozumieniu sztuki jako domeny cnót uniwersalnych i postaw etycznych, których należy bronić mimo wszelkich przeciwności.

fot. Paul Buciuta

Tematy: , , , ,

Kategoria: wiersze