„Czytając Lolitę w Teheranie”. Dlaczego młode Iranki sięgały po książkę Nabokova?

Wyświetlany właśnie na ekranach polskich kin film „Czytając Lolitę w Teheranie”, nakręcony na podstawie autobiografii Azar Nafisi, opowiada o grupie młodych kobiet, które wspólnie ze swoją profesor literatury angielskiej spotykają się dyskretnie w domu, by omawiać zakazane w Iranie książki. Najważniejszym dziełem, wymienionym w tytule wspomnień Nafisi i ich ekranizacji, jest „Lolita” Vladimira Nabokova. Dlaczego to właśnie ta powieść była tak istotna dla młodych mieszkanek Iranu?
Po rewolucji islamskiej dostęp do wielu książek w Iranie stał się bardzo utrudniony. Jak wyjaśniła w swoich wspomnieniach Azar Nafisi, najpierw władze nałożyły cenzurę na „niemoralne” dzieła, a potem wstrzymały ich sprzedaż. Jednym z takich tytułów była „Lolita” Vladimira Nabokova. By móc zapoznać się z powieścią w zaufanym kręgu, bohaterki musiały kserować dostępne jeszcze w prywatnych zbiorach egzemplarze. Później wielokrotnie wracały do tej książki. Dlaczego tyle uwagi poświęciły „Lolicie”? Azar Nafisi tłumaczy to w następujący sposób: „Gdybym (…) miała (…) wskazać dzieło literackie, które najlepiej współgra z naszym życiem w Islamskiej Republice Iranu, to wybrałabym nie 'Pełnię życia panny Brodie’ ani nawet nie '1984′, tylko może Nabokova 'Zaproszenie na egzekucję’ albo jeszcze lepiej 'Lolitę'”.
Życie w Teheranie pod rządami islamistów pomogło tym kobietom na nowo odczytać tę wielowarstwową i złożoną powieść Nabokova, która tylko z pozoru wydaje się bardziej realistyczna od jego innych dzieł, a w rzeczywistości kryje w sobie wiele znaczeń i zawiłości. „Potworną prawdą zawartą w historii Lolity nie jest gwałcenie dwunastolatki przez plugawego starego faceta, tylko zawłaszczenie życia jednej jednostki przez drugą. Nie wiemy, na kogo wyrosłaby Lolita, gdyby Humbert jej nie stłamsił” – stwierdza w swojej książce Nafisi.

Jak zauważa, to zawłaszczenie przez Humberta Dolores Haze, jak faktycznie miała na imię bohaterka Nabokova, jest widoczne już od pierwszych stron powieści Nabokova. To Humbert nadaje dziewczynce imię Lolita, będące echem jego pragnień i żądz. To Humbert opisuje jej przeszłość i zachowanie, tym samym pozbawiając ją własnego życiorysu. „Lolita zalicza się do tej kategorii ofiar, które nie mają obrońcy i nigdy nie zyskują okazji, by przedstawić bieg wydarzeń z własnego punktu widzenia. Tym samym staje się ona ofiarą podwójną – zagarnięciu ulega nie tylko jej życie, ale i jej prywatna historia” – wyjaśnia Nafisi. „Obraz Lolity czytelnicy zawsze już będą kojarzyć z obrazem jej strażnika. Sama Lolita nic nie znaczy, może ożyć tylko zza krat swojego więzienia” – dodaje.
Podobnie rzecz się ma z kobietami w Iranie. „W którymś momencie prawda na temat przeszłości Iranu stała się równie nieistotna dla ludzi, którzy nią zawładnęli, jak nieistotna jest historia Lolity dla Humberta. Stała się nieistotna w taki sam sposób, jak prawda Lolity, jej pragnienia i życie, które musiały zblaknąć pod naporem wszechobecnej obsesji Humberta” – pisze Nafisi. W ocenie autorki „Czytając Lolitę w Teheranie” Nabokov zemścił się na ajatollahu Chomeinim i wielu innych irańskich mężczyznach, którzy ograniczali prawa kobiet, przeobrażając je w wytwór własnej wyobraźni. „Próbowali uformować innych według własnych pragnień i marzeń, ale Nabokov, odmalowując Humberta w taki, a nie inny sposób, zdemaskował wszystkich solipsystów, którzy zagarniają życia innych ludzi” – zauważyła.
„Bez względu na to, jak represyjna stawałaby się władza, bez względu na to, jak byłybyśmy zastraszone i przerażone, podobnie jak Lolita próbowałyśmy wyrwać się z tego narzuconego świata i stworzyć sobie własne małe enklawy wolności. I podobnie jak Lolita przy każdej możliwej okazji dumnie demonstrowałyśmy naszą niesubordynację, pokazując kosmyk włosów spod chustki, przemycając odrobinę koloru do jednolitej monotonii naszych okryć, robiąc manikiur, zakochując się i słuchając zakazanej muzyki” – wspomina Nafisi.
Choć wydarzenia przedstawione w „Czytając Lolitę w Teheranie” miały miejsce kilka dekad temu, to jednak irańskie kobiety wciąż próbują sprzeciwiać się narzuconym normom. Po śmierci Mahsy Amini w 2022 roku, aresztowanej i pobitej w Teheranie przez policję obyczajową za nieprawidłowe noszenie hidżabu, w całym Iranie wybuchły protesty. „Te młode kobiety są niesamowite: wychodzą na ulice i ryzykują życie, rzucając chusty w ogień. Niektóre są torturowane, a nawet zabijane, ale nadal się nie poddają” – pisała w tamtym czasie Azar Nafisi.
Ekranizację książki „Czytając Lolitę w Teheranie” możecie zobaczycie w kinach. Lista miast, w których wyświetlany jest film, znajduje się na stronie dystrybutora Aurora Films.

Artur Maszota
W tekście wykorzystano fragmenty książki „Czytając Lolitę w Teheranie” Azar Nafisi w tłum. Joanny Pierzchały oraz wypowiedzi Azar Nafisi z wywiadu dla „The Guardian”.
TweetKategoria: ciekawostki, film














