Jan Kidawa-Błoński debiutuje w Teatrze Telewizji adaptacją opowiadania „Dzień listopadowy” Jarosława Iwaszkiewicza

W poniedziałek w TVP1 będziemy mogli zobaczyć telewizyjną adaptację opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza „Dzień listopadowy”. Będzie to pierwszy spektakl dla Teatru Telewizji wyreżyserowany przez Jana Kidawę-Błońskiego. W przedstawieniu wystąpili: Olaf Lubaszenko, Ewa Wiśniewska, Julia Kijowska i Bartosz Gelner.
„Dzień listopadowy” to kameralny dramat psychologiczny, rozgrywający się podczas jednego dnia. Bohaterem tej opowieści o samotności jest Karol, 50-letni mężczyzna, człowiek zgorzkniały i wycofany. Brak sukcesów zawodowych, rozpad małżeństwa i deficyt miłości złamały mu życie i doprowadziły do ucieczki gdzieś na prowincję. Z dala od miejskiego gwaru i ludzi prowadzi bez większych sukcesów gospodarstwo agroturystyczne z pomocą (sporo od siebie młodszych) Hanki i Kazika.
Karola poznajemy w listopadowy dzień (w dzień jego urodzin), w którym nieoczekiwanie przyjeżdża matka – znana aktorka, po czterech latach niewidzenia się z synem. Jej przyjazd nie wywołuje w Karolu radości. Od dziecka ma do niej żal, że całe życie poświęciła karierze aktorskiej kosztem dbałości i troski o dziecko. Teraz jest okazja do szczerej i trudnej rozmowy między matką a synem…
W Karola w spektaklu Teatru Telewizji wciela się Olaf Lubaszenko. „Opowieść, którą zobaczymy, jest z całą pewnością kameralna. Czworo bohaterów w jednym miejscu i ich emocje, stare spawy nierozwiązane między nimi, zwłaszcza między matką i synem” – mówi aktor.
„Iwaszkiewicz zupełnie nie jest współczesny, ale być może udało się go trochę uwspółcześnić albo skorzystać z poetyki Iwaszkiewicza, która – jak się okazało w trakcie naszych prób i rozmów – jest dosyć charakterystyczna i jest jakimś punktem odniesienia w naszym zawodzie aktorskim i w pracy nad tekstem w ogóle. Wszyscy mieliśmy dosyć podobne intuicje co do tego, czym Iwaszkiewicz jest w języku, w rodzaju emocji, niedopowiedzeń. A na poziomie relacji i opowieści to taka uproszczona partytura rozpisana na czwórkę bohaterów, młodszych i starszych. I te zmagania w relacjach bardzo podstawowych – matka-syn, kobieta-mężczyzna – po prostu się nie dezaktualizują” – dodaje grająca w przedstawieniu Julia Kijowska.
„Dzień listopadowy” to pierwszy spektakl Jana Kidawę-Błońskiego, reżysera m.in. „Różyczki” i „Skazanego na bluesa”, zrealizowany dla Teatru Telewizji. „Dotychczas robiłem głównie filmy fabularne, gdzie ma się znacznie więcej czasu, troszkę inna jest praca z aktorami, trochę inne możliwości inscenizacji, a tutaj trzeba nieco inaczej do tego podejść, inaczej myśleć, ale to jest wielka satysfakcja. Ze względu na to, że mieliśmy właściwie tylko sześć dni zdjęciowych, wszystko musiało być bardzo przemyślane. Jak człowiek wie, co i jak zrobić, kiedy, w jaki sposób, to wtedy idzie dosyć szybko. Podobnie było potem w montażu, bo zastosowaliśmy metodę inscenizacji w bardzo długich ujęciach, żeby nadać temu pewien klimat, wydobyć teatralność, bo to jednak [kręcone było] metodą filmową, ale to nie jest film, to jest teatr” – wyjaśnia reżyser.
Premierowa emisja spektaklu w poniedziałek, 26 stycznia, o godz. 20:30 w TVP1. Później przedstawienie trafi na platformę VOD TVP.
[am]
fot. mat. prasowe TVP
Kategoria: teatr















