banner ad

W Gdyni powstaje animacja poklatkowa na motywach „Don Kichota” Miguela De Cervantesa

14 listopada 2025

W gdyńskim KAZstudio trwają prace nad krótkometrażową animacją poklatkową opartą na motywach powieści „Don Kichot” Miguela De Cervantesa. Jak informuje gdyński magistrat, twórcy kończą właśnie przygotowywanie scenografii, następnie będą chcieli zająć się kręceniem zdjęciem z wykorzystaniem lalek.

Pomysłodawcą filmu, reżyserem i zarazem autorem scenariusza jest Marek Skrobecki. Jak podkreśla, dużo rzeczy w fabule opiera się na książce Miguela De Cervantesa, wliczając całą ramę historii, ale nie będzie to wierna ekranizacja. W zapowiadanej animacji Don Kichot na Rosynancie i Sancho Pansa na osiołku wyruszają z XVI-wiecznej Hiszpanii, by przemierzyć czas i przestrzeń, trafiając na bezludne tereny XX-wiecznego Teksasu oraz do postapokaliptycznej wersji współczesnego Paryża, gdzie zmagają się z przeciwnościami losu.

„Wszyscy na całym świecie wiedzą, co to jest 'Don Kichot’. Tylko chciałem go odświeżyć i podłożyć pod niego jakieś problemy, które występują obecnie i dotyczą ludzi teraz żyjących. I tak powstał pomysł” – tłumaczy Marek Skrobecki. Od pomysłu do gotowego filmu jednak droga jest długa.

Reżyser Marek Skrobecki (fot. Magda Śliżewska/Gdynia.pl)

Wprawdzie film ma trwać jedynie 18 minut, ale jego realizacja to niemałe wyzwanie. Produkcja powstaje bowiem w formie animacji poklatkowej, co oznacza, że musi powstać plan zdjęciowy, na którym animuje się trójwymiarowe przedmioty – w tym wypadku specjalnie przygotowane laleczki.

„Jesteśmy praktycznie po 2,5 roku prac koncepcyjnych i prac nad scenografią, która jest imponująca. To jest bardzo duże przedsięwzięcie filmowe. Chcielibyśmy jak najszybciej wchodzić w zdjęcia, ale potrzebujemy koproducentów i partnerów do tego projektu” – informuje Anna Dobrowodzka, druga reżyserka i montażystka „Don Kichota”. Jak dodaje, prace mają być prowadzone na dwóch planach zdjęciowych i z dwoma animatorami. „Jedno ujęcie może trwać nawet kilka tygodni” – podkreśla.

Twórczyni lalek do animacji, Martyna Paprocka (fot. Magda Śliżewska/Gdynia.pl)

Główne postacie w „Don Kichocie” to wykonane z dużą precyzją lalki. „Lalka ma w środku na przegubach metalową konstrukcję i porusza paluszkami, wszystkimi stawami – jak człowiek. Większość z nich jest wykonana z silikonu, ale dozwolone są wszystkie materiały, które nam się spodobają i będą jak najlepiej odwzorowywały projekt” – wyjaśnia Martyna Paprocka, twórczyni lalek do animacji.

Na efekt końcowy przyjdzie nam jeszcze poczekać. Filmowcy poszukują aktualnie koproducentów i sponsorów, którzy wesprą ich projekt.

Poniżej możecie zobaczyć krótki materiał filmowy z prac nad animacją:

[am]
fot. główna: Magda Śliżewska/Gdynia.pl

Tematy: , , ,

Kategoria: film