banner ad

„Fabian albo świat schodzi na psy” – ekranizacja jednej z najważniejszych powieści Republiki Weimarskiej napisanej przez Ericha Kästnera

1 kwietnia 2022

Od piątku 1 kwietnia w kinach możemy oglądać najnowszy film niemieckiego reżysera Dominika Grafa zatytułowany „Fabian albo świat schodzi na psy”. Jest to ekranizacja jednej z najważniejszych powieści Republiki Weimarskiej autorstwa Ericha Kästnera. Odważnie eksperymentując ze stylem, reżyser stworzył intrygującą i niebezpiecznie aktualną opowieść o balansowaniu na granicy, której przekroczenie może mieć ogromne konsekwencje.

Historia rozgrywa się w Berlinie. Jest początek lat 30. XX wieku, zmierzch Republiki Weimarskiej. Miejskie życie toczy się szybko i intensywnie, choć wciąż pobrzmiewają duchy niezabliźnionych ran z przeszłości oraz niepewność związana z tym, co nadejdzie. Codziennością rządzi chaos, daje się wyczuć wyraźny społeczny ferment.

Jakob Fabian to aspirujący pisarz, który w dzień pracuje w dziale reklamy w fabryce papierosów, a nocami ze swoim najlepszym przyjacielem Stephanem Labude przemierza bary, burdele i pracownie artystyczne. To miejsca, gdzie polityczne dyskusje mieszają się z rozmowami o sztuce, a poważne tematy często ustępują taniej rozrywce. Ten osobliwy miejski labirynt wydaje się w równej mierze ekscytujący, co opresyjny.

W przeciwieństwie do swojego bogatego i zaangażowanego politycznie przyjaciela, Fabian woli patrzeć na bieżące wydarzenia z fatalizmem i ironicznym dystansem. Szansą na odnalezienie właściwej drogi okazuje się dla niego spotkanie z aplikantką prawniczą Kornelią. Dziewczyna nie szuka nowego związku, dla Fabiana jest jednak promieniem światła w ponurym berlińskim czasie.

Fabian jest gotowy przyjąć bardziej pozytywne spojrzenie na życie, ale wtedy pada ofiarą wielkiej fali zwolnień, zaś Kornelia poddaje się zalotom swojego szefa, producenta filmowego Makarta, który mami ją obietnicą kariery aktorskiej. Fabianowi trudno się z tym pogodzić. Ale nie tylko jego świat się rozpada.

Film oparty jest na powieści Ericha Kästnera, która w 1931 roku ukazała się pod tytułem „Fabian: Historia pewnego moralisty”. Autor uchwycił w niej klimat schyłku Republiki Weimarskiej poprzez emocje i doświadczenia wyjątkowego młodego człowieka. Jesteśmy świadkami dezintegracji społecznej i politycznej: komuniści walczą na ulicach z policją, bezrobocie rośnie, a narodowy socjalizm staje się coraz popularniejszy. W tym burzliwym świecie Fabian zakochuje się i doznaje rozczarowania. Wielokrotnie natrafia na oznaki katastrofy, która dotyka Niemcy i jego samego.

Powieść Kästnera doskonale opisuje czasy, w których żył. W zaledwie kilka miesięcy po wydaniu sprzedała się w nakładzie ponad trzydziestu tysięcy egzemplarzy, zanim sama nie stała się ofiarą swoich czasów. Od razu po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku nazwisko Kästnera pojawiło się na długiej liście zakazanych pisarzy, a jego dzieła spalono na stosie. „Fabian” jednak przetrwał i do dziś pozostaje jedną z najpopularniejszych niemieckich powieści XX wieku.

Dopiero 82 lata po premierze książka ukazała się ze śródtytułem, jaki chciał nadać jej autor – „Świat schodzi na psy”, który znacznie bardziej bezlitośnie ocenia ówczesną sytuację. I taki też śródtytuł wykorzystali filmowcy.

„Kästner odmalowuje w swej książce portret swego 'codziennego’ Berlina z końca lat dwudziestych, z 1929 lub 1930 roku: bez malowniczego miejskiego brudu, polityczne niepokoje wciąż znajdują się połowicznie pod kontrolą, nie ma podziemi w stylu Fritza Langa (…) i nigdzie nie ma blichtru. Zamiast tego marzenia, a może i ambicje artystyczne klas niższych oraz egzystencjalna rozpacz bogatej burżuazji. Młodzi ludzie siedzą w grupach lub samotnie w mieszkaniach lub kawiarniach, dużo piją, rozmawiają o swoim życiu miłosnym albo zastanawiają się nad swoimi uczuciami. Dialogi Kästnera są zawsze dowcipne, czarujące, czasami mroczne i smutne, a nawet prorocze. Sceneria nie jest spektakularna. Historia ma brzmieć prawdziwie, bez kosztownych dramatów kostiumowych. Chodzi o to, by skupić się na postaciach, ich wzlotach i upadkach” – komentuje reżyser Dominik Graf.

W rolę Fabiana wcielił się jeden z najbardziej obiecujących niemieckich aktorów młodego pokolenia Tom Schilling (znany z filmów „Obrazy bez autora” i „Oh, boy!”). „Fabian jest sceptyczny, mądry, trochę zrzędliwy, ale ogólnie rzecz biorąc słodki. Byłem przekonany, że Tom Schilling najlepiej w niego się wcieli. Myślę, że bez niego nie zrealizowałbym tego filmu. Łatwo to powiedzieć z perspektywy czasu, ale przysięgam, że kiedy pisaliśmy scenariusz z Constantinem Liebsem, to właśnie jego mieliśmy przed oczami. Do tego Saskia Rosendahl jako Kornelia, która chce zajść daleko i zabrać ze sobą Fabiana, oraz Albrecht Schuch jako Labude, pogardzany przez innych spadkobierca zaniedbujących go rodziców, podatny na kryzysy, który stara się być szczęśliwy i tarza się w głębinach rozpaczy. Byłem zachwycony chemią, jaka się zawiązała między moimi trzema głównymi bohaterami” – mówi reżyser.

Część zdjęć do filmu nakręcono na taśmie filmowej Super 8, wprowadzonej na rynek w 1932 roku. „Estetyczna chropowatość, której szukaliśmy z operatorem Hanno Lentzem, powinna przybliżyć ten okres. Złote lata dwudzieste były tylko brudnożółtym połyskiem mieniącym się w kałużach, a życie zostało zredukowane do przetrwania” – dodaje Dominik Graf.

Poniżej możecie zobaczyć zwiastun filmu „Fabian albo świat schodzi na psy”:

[am]
fot. © Hanno Lentz / Lupa Film

Tematy: , , , , , , , , ,

Kategoria: film