banner ad

Ekranizacja „Filipa” Leopolda Tyrmanda ze Srebrnym Lwem na festiwalu filmowym w Gdyni. Wiemy, kiedy kinowa premiera

19 września 2022

Czyżby Leopold Tyrmand wreszcie doczekał się ekranizacji godnej jego prozy? W minioną sobotę podczas uroczystej gali kończącej 47. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni film „Filip” nakręcony na podstawie książki pisarza o tym samym tytule został doceniony przez jury i otrzymał Srebrne Lwy, a także nagrody indywidualne za zdjęcia i charakteryzację. Na festiwalu reżyser Michał Kwieciński ujawnił, kiedy będziemy mogli zobaczyć tę produkcję w kinach.

Główna część akcji filmu rozgrywa się w 1943 roku we Frankfurcie. Tytułowy bohater, Filip, jest typowym kosmopolitą i niezdolnym do głębszych uczuć uwodzicielem. W Polsce stracił całą rodzinę. Sam będąc w sercu nazistowskich Niemiec, ukrywa swoje żydowskie pochodzenie i niejednokrotnie wymyka się śmierci. Pracuje jako kelner w restauracji ekskluzywnego hotelu i beztrosko korzysta ze wszystkich uroków życia otoczony luksusem, pięknymi kobietami i przyjaciółmi z całej Europy. Jednak gdy wojna zaczyna zbierać krwawe żniwo wśród najbliższych mu osób, ten misternie zbudowany świat, który go otacza, rozsypuje się jak domek z kart. Niebawem alianckie bombowce zmiotą z powierzchni ziemi tę tętniącą życiem wieżę Babel.

„Filip” to pierwsza od lat 60. produkcja filmowa, którą udało się nakręcić na podstawie prozy Leopolda Tyrmanda. W międzyczasie przymiarek do książek pisarza było kilka. Sam reżyser Michał Kwieciński zabiegał o realizację filmu od blisko dekady. „Od wielu lat marzyłem, żeby zrealizować 'Filipa’. Potem pojawił się aktor, który jeszcze bardziej zmobilizował mnie, żeby to zrobić, czyli Eryk Kulm junior” – powiedział Kwieciński podczas konferencji zorganizowanej na festiwalu filmowym w Gdyni. „Pomyślałem sobie, że to już jest ostatni film o wojnie, którego temat chciałbym podjąć. Nie robiłem głębokich analiz filozoficznych, przygotowując się do kręcenia. Pomyślałem trochę o sobie, co by było ze mną, gdybym znalazł się w tej sytuacji. Nie nazwałbym Filipa antybohaterem, to zwykły człowiek, który znalazł się w określonej, dramatycznej sytuacji. I to chciałem pokazać. Myślę, że 98% społeczeństwa jest takim Filipem, gdyby znalazło się w jego sytuacji. Niedawno ktoś, kto oglądał wersję techniczną filmu, powiedział mi, że nie do końca lubi tego bohatera, a mi się wydaje, że jego w ogóle nie można w tych kategoriach rozpatrywać, jego trzeba po prostu rozumieć, a nie lubić. I tyle” – dodał.

Akcja „Filipa” rozgrywa się we Frankfurcie, ale zdjęcia nie powstały w tym mieście, lecz m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Jeleniej Górze i Toruniu. „Staraliśmy się sprostać wyzwaniu scenograficznemu, w związku z czym jeździliśmy tam, gdzie mogliśmy znaleźć najpiękniejsze obiekty pasujące ze sobą, pomimo tego, że dzieliły je duże odległości. Zawsze też było to bliżej niż Frankfurt” – zauważyła kierowniczka produkcji Magdalena Pietrowska.

Obraz wojny na ekranie znacznie różni się od tego, do którego przyzwyczaiły nas dotychczasowe produkcje. „Uważam, że nasz reżyser jest bardzo młodym reżyserem. Wielokrotnie zaskakiwał mnie sposobem młodego widzenia tego świata, kojarzenia pewnych rzeczy, że tę wojnę trzeba pokazać w sposób inny, nie tak sztampowo, rutynowo, że ona jest taka siermiężna, trudna, dojmująca, bolesna. Ona jest też czasami intymna, przepełniona emocjami, które temu towarzyszą, czasem seksem” – przyznał scenograf Marcel Sławiński.

W rolę tytułowego Filipa wciela się aktor młodego pokolenia Eryk Kulm junior, znany z kreacji w filmach: „Lokal zamknięty”, „Piłsudski” oraz seriali „Wojenne dziewczyny” czy „Bodo”. U jego boku występują: Sandra Drzymalska, Robert Więckiewicz, Maurycy Popiel, Mateusz Rzeźniczak, Maja Szopa, Julian Świeżewski, Nicolas Przygoda, Karol Biskup, Robert Gonera, Monika Kwiatkowska, Hanna Śleszyńska oraz aktorzy z Francji, Włoch, Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Czech i Holandii, m.in.: Victor Meutelet, Caroline Hartig, Joseph Altamura, Tom van Kessel, Philip Gunsh, Ondrej Kraus, Werner Biermeier, Zoe Straub i Gabriel Raab.

„Bardzo chciałem, żeby ten film dokładnie odzwierciedlał prawdę historyczną, żeby Niemcy grali Niemców, a Belgowie Belgów. Jeśli nawet z powodów finansowych niektóre postaci grali polscy aktorzy, którzy nie mówią na tyle dobrze po niemiecku i Niemcy rozpoznawali tam jakąś obcość językową, to jechaliśmy do Berlina i robiliśmy tam pełne postsynchrony” – zapewnia reżyser.

W Gdyni Kwieciński poinformował, ze film został dopiero niedawno skończony. Przed twórcami kolejne pokazy festiwalowe. Premiera kinowa została zaś zaplanowana na marzec 2023 roku. Ma jej towarzyszyć kampania, która pozwoli dotrzeć z ekranizacją również do młodszej widowni. Za produkcję i dystrybucję odpowiadać będzie Telewizja Polska. Koproducentem jest Akson Studio.

W oczekiwaniu na premierę filmu zachęcamy do sięgnięcia po pierwowzór literacki. Okazja ku temu jest tym lepsza, że „Filip” Leopolda Tyrmanda ukazał się niedawno w nieocenzurowanej wersji – po raz pierwszy dostępnej na polskim rynku dzięki Wydawnictwu MG.

[am]
fot. Akson Studio/FPFF w Gdyni


Tematy: , , , , , ,

Kategoria: film