Andrzej Seweryn i Agata Kulesza dołączają do obsady nowej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa

16 lipca 2025

Ogłoszono kolejne nazwiska w obsadzie nowej adaptacji „Lalki” Bolesława Prusa. Na ekranie obok Marcina Dorocińskiego, Kamili Urzędowskiej i Marka Kondrata zobaczymy Andrzeja Seweryna w roli ojca Izabeli Łęckiej, hrabiego Tomasza Łęckiego, oraz Agatę Kuleszę, która wcieli się w panią Meliton.

Jak przekazała firma producencka Gigant Films, aktor Andrzej Seweryn, znany m.in. z występów w „Ziemi obiecanej”, „Panu Tadeuszu”, „Człowieku z żelaza” czy „Ostatniej rodzinie”, zagra hrabiego Tomasza Łęckiego – ojca Izabeli, bankruta z nazwiskiem i manierami arystokraty, który żyje ponad stan i traci kontakt z rzeczywistością.

„Tomasz Łęcki to postać urokliwa, tragiczna i śmieszna zarazem. Trzyma fason i wysoko podniesioną głowę, choć grunt usuwa mu się pod nogami. Świat jego młodości odchodzi w przeszłość, a on nie potrafi zaadaptować się do zmieniających się w zawrotnym tempie czasów. To uczucie, które wielu z nas towarzyszy dzisiaj. Proza Bolesława Prusa pozostaje niesamowicie aktualna” – skomentował Andrzej Seweryn.

Do obsady dołączyła też Agata Kulesza, która zasłynęła rolami m.in. w „Róży”, „Idzie” czy „Moich córkach krowach”. W nowej adaptacji „Lalki” zobaczymy ją w roli pani Meliton, słynnej warszawskiej swatki, która wspierała Wokulskiego w jego staraniach o względy Izabeli Łęckiej. Reżyser Maciej Kawalki wyjawił, że należy ona do kluczowych postaci w ekranizacji.

„Razem z panią Meliton zrobimy wszystko, żeby spełnić marzenia Wokulskiego i… widzów! Bardzo lubię grać bystre i samodzielne kobiety. Taka jest pani Meliton!” – powiedziała Agata Kulesza.

Zdjęcia do superprodukcji na podstawie „Lalki” rozpoczną się 22 lipca i potrwają do 20 grudnia 2025 roku. Reżyserem jest Maciej Kawalski („Niebezpieczni dżentelmeni”), a autorem zdjęć – Piotr Sobociński jr („Boże Ciało”, „Wesele”, „Wołyń”). Początkowo twórcy planowali nakręcić film kinowy oraz serial, który miał być pełną wersją produkcji. Ostatecznie Telewizja Polska zrezygnowała z serialu. Jak wyjaśnił producent Radosław Drabik w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, decyzję argumentowano powstającym jednocześnie serialem „Lalka” na zlecenie Netflixa. „Finalnie powróciłem do skracania scenariusza do 2,5-godzinnej kinowej superprodukcji, którą chciałem realizować od początku” – powiedział Drabik.

AKTUALIZACJA, 22.07.2025, godz. 22:00:

Telewizja Polska przekazała, że producent zrezygnował z koprodukcji „Lalki” przez TVP i oferowanego dofinansowania filmu pełnometrażowego w wysokości 10 milionów złotych.

„Telewizja Polska z pełnym zaangażowaniem wspiera próby ekranizacji klasyki polskiej literatury. Jednak w sytuacji, gdy równolegle serial 'Lalka’ realizuje platforma streamingowa, powielanie kosztownych projektów nie jest uzasadnione – ani z punktu widzenia interesu publicznego, ani z uwagi na możliwości finansowe spółki, która aktualnie znajduje się w stanie likwidacji” – napisano w oświadczeniu.

„Oferta dofinansowania produkcji filmu przez Telewizję Polską wynosiła 10 milionów złotych. Jednak producent filmu 'Lalka’ Gigant Films zrezygnował ze współpracy z nadawcą publicznym. TVP decyzję tę przyjęła ze zrozumieniem i szacunkiem dla niezależności twórców. Spółka od początku rozmów wykazywała otwartość i zaangażowanie w rozwój projektu, deklarując istotne wsparcie finansowe. Telewizja Polska życzy producentowi powodzenia w dalszych pracach nad ekranizacją powieści Bolesława Prusa i liczy na to, że kolejna filmowa 'Lalka’ będzie godną adaptacją jednej z najważniejszych pozycji polskiej literatury” – dodano.

Powieść „Lalka” Bolesława Prusa została niedawno wznowiona przez Wydawnictwo Marginesy.

[am]
fot. Andrzej Seweryn: Paweł Matyka/Wikimedia Commons, Agata Kulesza: Fryta 73/Flickr


Tematy: , , , , ,

Kategoria: film