banner ad

11 wskazówek, dzięki którym zaparzysz idealną herbatę, według George’a Orwella

5 lutego 2018


Nie ma to, jak zacząć dzień od filiżanki dobrej herbaty. Ale jak przyrządzić ją właściwie? Wielkim miłośnikiem angielskiej kuchni, a co za tym idzie ? również picia herbaty, był George Orwell. Nazwał ją „jedną z podpór cywilizacyjnych” swego kraju. 12 stycznia 1946 roku pisarz opublikował nawet na łamach gazety „Evening Standard” zestaw wskazówek, które należy uwzględnić, jeśli chce się przygotować idealny napój. Choć zdawał sobie sprawę, że nie wszyscy podchodzą do picia herbaty podobnie do niego, a co najmniej cztery punkty mogą zostać uznane za „bardzo kontrowersyjne”, sam ściśle przestrzegał poniższych zasad.

1. Przede wszystkim należy stosować herbatę indyjską lub cejlońską. Herbata chińska ma oczywiście zalety, którymi w dzisiejszych czasach nie należy gardzić ? jest ekonomiczna i można ją pić bez mleka ? ale za bardzo nie pobudza. Po wypiciu nie czujemy się mądrzejsi, odważniejsi ani bardziej optymistyczni. Każdy, kto użył tego pokrzepiającego zwrotu „dobra filiżanka herbaty”, niezmiennie miał na myśli indyjską herbatę.

2. Po drugie, herbata powinna być zaparzana w małych ilościach ? to jest w imbryku. Herbata z urny jest zawsze bez smaku, a herbata dla całej armii, przyrządzana w kotle, smakuje tłuszczem i bielidłem. Imbryk powinien być wykonany z porcelany lub fajansu. W imbrykach srebrnych lub z białego metalu herbata jest gorsza, a w emaliowanych imbrykach ? jeszcze gorsza; choć, co ciekawe, cynowy czajniczek (rzadkość w dzisiejszych czasach) nie jest taki zły.

3. Po trzecie, imbryk powinien zostać zawczasu nagrzany. Najlepiej to zrobić, umieszczając go na płycie kuchenki, a nie zwykłą metodą: opłukując go gorącą wodą.

4. Po czwarte, herbata powinna być mocna. Jeśli posiadasz litrowy imbryk i masz zamiar napełnić go prawie po brzeg, sześć czubatych łyżeczek byłoby w sam raz. W czasie reglamentacji to nie jest pomysł, który można zrealizować każdego dnia tygodnia, ale twierdzę, że jedna filiżanka mocnej herbaty jest lepsza niż dwadzieścia słabej. Wszyscy prawdziwi miłośnicy herbaty nie tylko lubią herbatę mocną, ale z każdym mijającym rokiem lubią ją nieco mocniejszą ? faktu tego dowodzą dodatkowe porcje wydawane emerytom.

5. Po piąte, herbatę należy wsypać bezpośrednio do imbryka. Żadnych sitek, saszetek i innych sposobów więzienia herbaty. W niektórych krajach czajniczki wyposażone są w małe, zwisające koszyki pod dzióbkiem służące do wyłapania zabłąkanych liści, które rzekomo mają być szkodliwe. Tak się składa, że liście herbaty można połknąć w znacznej ilości bez jakiegokolwiek ujemnego skutku. A jeśli herbata nie jest wsypana bezpośrednio do imbryka, nigdy nie zaparzy się prawidłowo.

6. Po szóste, należy podejść z imbrykiem do czajnika, a nie odwrotnie. W rzeczywistości woda powinna się gotować w momencie kontaktu z herbatą, co oznacza, że należy ją trzymać na ogniu do ostatniej chwili przed nalaniem.

7. Po siódme, po zrobieniu herbaty należy ją zamieszać, albo jeszcze lepiej ? dobrze wstrząsnąć imbryczkiem, a potem dać liściom opaść na dno.

8. Po ósme, powinno się pić z dobrej śniadaniowej filiżanki ? o cylindrycznym kształcie, a nie płaskiej i płytkiej. Śniadaniowa filiżanka utrzymuje dłużej ciepło, w innych herbata jest zawsze w połowie zimna, zanim na dobre zacznie się ją pić.

9. Po dziewiąte, należy zlać śmietankę z mleka, zanim użyje się go do herbaty. Mleko, które jest zbyt kremowe, zawsze nadaje herbacie mdły smak.

10. Po dziesiąte, do filiżanki najpierw należy wlać herbatę. To jeden z najbardziej kontrowersyjnych punktów; w rzeczy samej w każdej rodzinie brytyjskiej istnieją prawdopodobnie dwie szkoły myślenia na ten temat. Szkoła stawiająca w pierwszej kolejności na mleko może przedstawić dosyć mocne argumenty, ale ja utrzymuję, że mój własny argument jest niepodważalny. Otóż wlanie najpierw herbaty i mieszanie w trakcie nalewania mleka pozwala dokładnie kontrolować ilość dolewanego płynu, a gdy zrobi się to w odwrotnej kolejności, może okazać się, że mamy w herbacie za dużo mleka.

11. Wreszcie herbata ? jeśli nie pije się jej w stylu rosyjskim ? powinna być pita bez cukru. Wiem doskonale, że w tym punkcie znajduję się w mniejszości. Ale jak możesz nazwać siebie prawdziwym wielbicielem herbaty, jeśli niszczysz smak swojej herbaty, wkładając do niej cukier? Równie rozsądne byłoby wsypanie pieprzu lub soli. Herbata ma być gorzka, podobnie jak piwo ma być gorzkie. Jeśli ją słodzisz, nie degustujesz już herbaty, tylko co najwyżej degustujesz cukier; możesz zrobić bardzo podobny napój, rozpuszczając cukier w zwykłej gorącej wodzie.

Niektórzy ludzie odpowiedzieliby, że herbata sama w sobie im nie smakuje, że piją ją tylko po to, by się ogrzać i pobudzić, więc potrzebują cukru, aby zniwelować smak. Takim nierozważnym osobom powiedziałbym: Spróbujcie pić herbatę bez cukru przez, powiedzmy, dwa tygodnie. Jest bardzo mało prawdopodobne, że kiedykolwiek zechcecie ponownie psuć herbatę cukrem.

Orwell zwraca uwagę na subtelność całego procesu zaparzania i podawania herbaty. Jak wyjaśnia, istnieje również tajemnicza etykieta towarzyska otaczająca sam imbryczek. Wiele też można napisać na temat dodatkowych zastosowań, jakie mają liście herbaty. Jeśli jednak pamięta się o powyższych wskazówkach, możemy liczyć na pełnię satysfakcji z degustacji napoju. To co? Gotujemy wodę?

Opracowanie: Artur Maszota

Tagi: , ,

Kategoria: zestawienia