banner ad

Winna czy niewinna?

10 stycznia 2018

Margaret Atwood „Grace i Grace”, tłum. Aldona Możdżyńska, wyd. Prószyński i S-ka
Ocena: 6 / 10

Histeria, somnambulizm, amnezja, opętanie, a może manipulacja? Czy Grace Marks, najsłynniejsza kanadyjska więźniarka lat czterdziestych XIX wieku, mając zaledwie szesnaście lat, skłonna była pozbawić życia dwie osoby? Czy sądowy wyrok ? najpierw śmierć, a następnie ułaskawienie w postaci dożywocia ? był słuszny i sprawiedliwy? Po przeczytaniu książki Margaret Atwood „Grace i Grace” na usta czytelnika ciśnie się wiele pytań; pytań, na które nie uzyskuje się odpowiedzi.

Wydana w 1996 roku zbeletryzowana historia Grace Marks zatytułowana „Alias Grace” zdawała się być enigmatyczną już ze względu na sam jej tytuł. Polskie wydanie powieści Margaret Atwood przetłumaczone jako „Grace i Grace” zdradza zbyt wiele z treści lektury, jak i narzuca pewną interpretację, o której czytelnikowi trudno zapomnieć, przerzucając kolejne kartki tej wielostronicowej powieści.

Grace Marks w wieku szesnastu lat za współudział w brutalnym morderstwie swojego pracodawcy i jego gospodyni skazana zostaje najpierw na leczenie w domu dla obłąkanych, gdzie przebywa około dwóch lat; następnie trafia do więzienia, w którym „przeżywa” kolejne dwadzieścia osiem lat swego życia. Na wolność wychodzi jako czterdziestosiedmioletnia kobieta, zwolniona za dobre sprawowanie i liczne stawiennictwo ze strony ludzi o nienagannej opinii społecznej ? zaczyna życie od początku, w innym kraju i z nową tożsamością. Na podstawie tych powszechnie znanych faktów oraz materiałów archiwalnych, korespondencji dotyczącej oskarżonej, gazet z tamtych czasów i nieszablonowej wyobraźni Margaret Atwood tworzy historię nieoczywistą, enigmatyczną, polifoniczną i z otwartym zakończeniem. „Grace i Grace” to opowieść, w której autentyczność miesza się z fikcją literacką ? granica między tymi dwoma, przenikającymi się światami jest bardzo płynna.

Tytułowa bohaterka w wydaniu Margaret Atwood nie jest postacią jednowymiarową, nie da się jej jednoznacznie ocenić ? zła/dobra, chora psychicznie/symulująca, kat/ofiara. Z racji dwugłosowej narracji ? narracja trzecioosobowa z perspektywy Doktora Jordana oraz pierwszoosobowa w postaci spostrzeżeń i myśli Grace ? bohaterka jawi się czytelnikowi na zasadzie kontrastów: poznajemy jej zachowanie i wewnętrzne „ja”. Doktor Jordan postrzega ją jako spokojną, powściągliwą, opanowaną i ważącą słowa. Natomiast emocjonalna Grace to osoba o odważnie ukierunkowanych poglądach społecznych, politycznych oraz etycznych; biorąc pod uwagę czas, w którym przyszło jej dorastać i żyć ? epoka wiktoriańska ? jej przekonania zdają się być niemoralne, zwłaszcza jako kobiety, której miejsce w społeczeństwie było jasno określone.

„Grace i Grace” to powieść odzwierciedlająca ducha epoki drugiej połowy XIX wieku. Margaret Atwood rekonstruuje zachodzące zmiany społeczne, obyczaje i kultywowane tradycje. Tworzy historię Grace Marks, wplątując w nią wątki, które w tamtym czasie zdawały się interesować naukowców i pisarzy ? pamięć i amnezja, stany transowe, histeria, spirytyzm czy też znaczenie snów ? i które mogły być kluczem do zrozumienia (rozwiązania) przypadku panny Grace.

Postać Grace Marks wzbudzała skrajne odczucia ? jedni uważali ją za morderczynię, inni natomiast za ofiarę. Margaret Atwood nie opowiada się za żadną z tych stron. Beletryzuje historię słynnej więźniarki, której do dnia dzisiejszego nie udowodniono winy, wypełniając puste i niejasne miejsca własną wyobraźnią. Nie pozwala jednakże, aby jej wyobraźnia miała ostatnie słowo w tej historii ? czytelnik po lekturze „Grace i Grace” nie otrzymuje odpowiedzi na główne, nurtujące go pytanie: winna czy niewinna? Pozostaje mu mierzyć się z nim samotnie lub też przyjąć, że nie ma jednej, słusznej odpowiedzi. A szkoda, bo skoro większość wypełnionych luk w historii Grace Marks to dzieło Margaret Atwood, dlaczego zatem i koniec nie mógłby nim być?

Paulina Janota

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: recenzje