banner ad

Wilk zza krat

2 czerwca 2014

polowanie-na-wilka-z-wall-streetJordan Belfort „Polowanie na Wilka z Wall Street”, wyd. Świat Książki
Ocena: 8 / 10

Jeśli zainteresowała was historia wzlotu i upadku najbardziej znanego wyjadacza Wall Street, na pewno powinniście sięgnąć po drugą część, a raczej po bardzo zgrabne uzupełnienie dotychczas opublikowanej autobiografii Jordana Belforta. W kolejnej odsłonie autor opisuje, skąd w ogóle wziął się Wilk i jak przebiegał proces sądowy, który doprowadził go do bankructwa i aresztu.

Tym razem poznajemy losy Jordana od samego początku. Przy okazji procesu i składanych zeznań Belfort zagłębia się w swoją historię od narodzin po szkołę podstawową, średnią i studia stomatologiczne. Możemy śledzić krok po kroku, jak chłopak z biednej żydowskiej rodziny radzi sobie jako początkujący handlowiec, najpierw sprzedając na plaży lody, później królując jako sprzedawca mięsa dla zamożnych amerykańskich rodzin. Aż w końcu trafia na Wall Street, otwiera Stratton Oakmont, staje się milionerem i najbardziej znanym nowojorskim oszustem. Opowieść o Wilku z Wall Street to po części zeznania, które składał Jordan podczas współpracy z FBI, a częściowo ? osobna narracja uzupełniana anegdotami z przebiegu rozprawy i towarzyszącej jej działalności na rzecz złagodzenia wyroku. Nie zabrakło również wtrętów na temat samego procesu twórczego, towarzyszącego pisaniu obu książek autobiograficznych.

Czytelnicy, którzy nie poznali pierwszej części powieściowych wspomnień Belforta, albo ci, którzy poznali jedynie ekranizację z Leonardem Di Caprio w roli głównej, również mogą czerpać pełną przyjemność z „Polowania na Wilka z Wall Street”, ponieważ autor uzupełnia wydarzenia opisane w pierwszej książce i z powodzeniem wyjaśnia niuanse kariery, która do tej pory została przedstawiona jako wycinek drogi od młodego brokera po oskarżonego o oszustwa potentata nowojorskiej giełdy.

Czytanie autobiografii, w tym przypadku także o charakterze pamiętnika, zawsze nasuwa pytania o autentyczność opowieści, na ile Belfort będzie chciał się wybielić, na ile zechce przechytrzyć odbiorcę, tak jak notorycznie robił to z klientami, władzą, a nawet przyjaciółmi. Pojawiają się też zapytania o to, ile autor w swojej opowieści pominął, ile przeinaczył. Tym, co jest dużym atutem dylogii, to dystans jaki zachowuje pisarz względem wydarzeń. Oczywiście pisze on o sobie i jest jedynym cenzorem, jednak bez problemu przyznaje się do najpaskudniejszych nawyków i zachowań, mówi wprost bez ogródek, nie przebierając w słowa, że jest oszustem i pozerem i że poniósł klęskę, a przy tym wszystkim jest nawet z siebie dumny.

Książka Belforta jest świetną kontynuacją części pierwszej, ten sam prosty i dowcipny styl, to samo szybkie tempo niezmiennie bawią czytelnika. Nie ma się co łudzić, że Jordan Belfort po procesie będzie innym człowiekiem, niezmiennie jest łachudrą i krętaczem. Choć trudno uniknąć tu powtórzeń z „Wilka z Wall Street”, ponieważ książka częściowo obejmuje te same zdarzenia i pisana jest również z tej samej perspektywy czasowej, to publikacja jest jednak wzbogacona o wiele nowych wątków i sprawia wrażenie porywającej rozmowy z dobrym kolegą o wstrętnym charakterze i paskudnej, lecz niezwykłej przeszłości, który krok po kroku otwiera się przed nami coraz bardziej.

Milena Buszkiewicz

Tematy: , , , , , , ,

Kategoria: recenzje