banner ad

Skuteczny łowca i zmęczony gliniarz

16 listopada 2014

wzorzec-zbrodniWarren Ellis „Wzorzec zbrodni”, wyd. Sine Qua Non
Ocena: 7,5 / 10

Warren Ellis to niekwestionowany mistrz sztuki komiksowej, jeden z najbardziej utalentowanych i uznanych brytyjskich twórców zajmujących się tą szeroką gałęzią literatury, który napisał gros interesujących opowieści o mocno filozoficznym i egzystencjalnym wydźwięku. Najważniejszymi tytułami w jego szerokiej karierze artystycznej są następujące serie: mocno psychodeliczne „Transmetropolitan”, ukazujące antyutopijną rzeczywistość z szalonym dziennikarzem Pająkiem Jerusalemem w roli ostatniego sprawiedliwego, utrzymany w konwencji kina noir „Detektyw Fell” z silnie wyeksponowanymi elementami grozy, kontrowersyjny „Authority” w nowatorski sposób trawestujący superbohaterski mit oraz widowiskowe „Planetary” silnie osadzone w gatunku SF. Trzeba również podkreślić, iż album „Iron Man: Extremis” posłużył jako koncept scenariusza trzeciej części filmowego „Iron Mana”, a opowieść „RED” została udanie zekranizowana. Ellis ma na swoim koncie dwie książki, z których „Wzorzec zbrodni” został właśnie u nas wydany nakładem oficyny Sine Qua Non.

John Tallow to znużony życiem, zamknięty w sobie, tkwiący w swoistym letargu funkcjonariusz nowojorskiej policji. Mężczyzna utracił młodzieńcze ideały, praca detektywa nie przynosi mu większej radości ? najchętniej całe dni spędzałby w swym obskurnym mieszkaniu, słuchał ulubionych zespołów i zaczytywał się w czasopismach i książkach. Wszystko zostaje wywrócone do góry nogami w momencie, gdy John i jego partner ? praworządny i krystaliczny James Rosato ? zostają wezwani do ponurego budynku terroryzowanego przez nagiego furiata uzbrojonego w broń. W trakcie rutynowej akcji heroiczny James zostaje zastrzelony, a w opuszczonym mieszkaniu protagonista sensacyjnej historii odnajduje pokój wypełniony dziesiątkami pistoletów, strzelb i karabinów. Flegmatyczny detektyw trafia przypadkowo na ślad enigmatycznego mordercy, który w przeciągu dwudziestu lat z zimną krwią zamordował blisko dwieście osób. Policjant zostaje zatem wciągnięty w zakrojoną na szeroką skalę aferę. Szybko zorientuje się, że prowadzone przez niego śledztwo przysporzy mu w walce z psychopatą więcej wrogów niż sojuszników.

Recenzowana książka zachwyca wachlarzem oryginalnych postaci, niebanalną fabułą, mnóstwem rozbrajających wątków oraz motywów spod znaku czarnej komedii i kryminału. Kapitalnie wypada ekscentryczny duet agentów CSU, Bat i Scarly, którzy wspierają Tallowa w jego żmudnych poszukiwaniach perfekcyjnego mordercy. Sam zabójca, nazywany w powieści łowcą, to anonimowa maszynka do zabijania, która z wyrafinowaniem kontynuuje śmiercionośne polowanie. Jego sylwetka zostaje otoczona skutecznym nimbem niejasności i tajemniczości, choć rozwiązanie wątku łowcy jest niezbyt satysfakcjonujące i wyszukane. Nie wszystkie jego czyny można jasno sprecyzować, a po ukończeniu lektury potencjalni czytelnicy pozostaną z uczuciem lekkiego skonsternowania. Bezbłędnie prezentuje się za to mroczna strona ludzkiej psychiki, dominująca wśród mieszkańców Nowego Jorku. Okazuje się, że dowódcy policji to skorumpowane szuje współpracujące z mafią, a zgnilizna moralna, degrengolada i obłuda są wszechobecne. W tym przypadku neurotyczny, wycofany Tallow jawi się jako ostoja praworządności i jednostka nieskażona ogólnym zepsuciem.

Ważnym elementem całej układanki jest Manhattan, a konkretnie mówiąc: Mannahatt ? ziemia Indian, podbita przez białych kolonizatorów. Indiańskie rytuały, prawdziwe pochodzenie bogatej dzielnicy Nowego Jorku oraz elementy nadprzyrodzone pojawiające się w książce idealnie współgrają z kryminalną sprawą i obłędem łowcy, zaprezentowanym w rozdziałach poświęconych jego zdegenerowanej osobie. Ellis bardzo dobrze nakreślił sprawną awanturę i właściwie zestawił ze sobą momenty dramatyczne z obyczajowymi. Akcja powieści mknie w ekspresowym tempie, a siłą recenzowanej pozycji są krótkie rozdziały oraz soczyste dialogi, zwłaszcza te, w których uczestniczy zniesmaczony zaistniałą sytuacją protagonista.

„Wzorzec zbrodni” stanowi apetyczne połączenie seriali kryminalnych „CSI”, trzymających w napięciu thrillerów, dzieł Raymonda Chandlera oraz krytyki współczesności i amerykańskich metropolii, wypełnionych wszelakiej maści kryminalistami i zwyrodnialcami. Mocną stroną książki jest postępująca przemiana, jaka zachodzi w postrzeganiu świata przez Tallowa i jego podejściu do wykonywanego zawodu, oraz precyzyjna konstrukcja psychologiczna postaci drugoplanowych. Historia opisana przez Warrena Ellisa to mroczna przypowieść o konfrontacji skonsternowanego samotnika z szeroko pojętym złem oraz niebezpieczna rozgrywka zmęczonego gliniarza z demonicznym zabójcą.

Mirosław Skrzydło

Tagi: , , , , ,

Kategoria: recenzje