banner ad

Różne oblicza Ziemi

24 maja 2013

Długa ZiemiaTerry Pratchett, Stephen Baxter „Długa Ziemia”, Wyd. Prószyński i S-ka
Ocena: 8 / 10

Kolaboracja pisarza fantasy z pisarzem hard science fiction nie brzmi jak zapowiedź czegoś dobrego, ale współpraca dwójki Anglików, Terry?ego Pratchetta i Stephena Baxtera, okazała się owocna.

Książki z cyklu Świat Dysku to dobry przerywnik między niełatwą powieścią o trudach ziemskiej egzystencji, a np. pięćsetstronicowym reportażem o wojnach narkotykowych („Ameksyka” Eda Vulliamy, szczerze polecam). Oczywiście tak naprawdę nie potrzeba żadnego pretekstu, by sięgnąć po książki Pratchetta (chociaż dziwnym trafem w naszym kraju jest on zaliczany do „pisarzy fantasy dla studentów”). Oprócz ogromnej dawki absurdalnego humoru nie brakuje w jego dziełach głębszych refleksji i ciekawych, uniwersalnych spostrzeżeń na temat ludzkiej natury. Tak czy inaczej, jego nazwisko na okładce to pewien gwarant. Chociaż, jak się przekonałem wiele lat temu, niestety nie zawsze.

„Dobry Omen”, napisany wspólnie z Neilem Gaimanem, rzuciłem po kilkudziesięciu stronach. To była ostatnia powieść, jaką Sir Pratchett napisał we współpracy z innym pisarzem, aż do dziś. Gdy dowiedziałem się, że „Długa ziemia” powstała w wyniku kolaboracji ze Stephenem Baxterem, przedstawicielem gatunku hard science fiction, byłem nastawiony sceptycznie. Trudno mi było sobie wyobrazić, żeby twórca absurdalnego Świata Dysku, potrafił się odnaleźć w stylistyce, która bazuje na obecnym stanie wiedzy oraz licznych naukowych hipotezach i teoriach.

Rzeczywistość wykreowana w „Długiej Ziemi” jest oparta na teorii multiwszechświata. Otóż oprócz naszej wersji ziemi ? w książce nazywanej „Ziemią Podstawową” ? istnieją liczne jej wersje, na których nastąpił alternatywny rozwój wydarzeń. Na niektórych z nich inaczej ukształtowały się kontynenty, powstały inne gatunki zwierząt albo też zostały one dotknięte przez różnego rodzaju kataklizmy. Głównego bohatera powieści, samotnika Joshue Valiente, poznajemy w momencie, gdy ludzkość nauczyła się podróżować między równoległymi ziemiami za pomocą urządzeń zwanych Krokerami. Sam Joshua ma wyjątkową umiejętność, jest tzw. „kroczącym”, czyli osobą niepotrzebującą Krokera, aby przenieść się do którejś z Ziem Równoległych. Tę umiejętność chce wykorzystać Lobsang, kierujący wielką korporacją transEarth, aby móc zbadać najdalsze z równoległych ziem i dowiedzieć się jak najwięcej o wszystkich możliwych scenariuszach dotyczących naszej planety. Lobsang proponuje Joshui wspólną, pionierską ekspedycję badawczą.

Jakkolwiek sztampowy wydawałaby się zarys tej powieści, obu pisarzom udało się stworzyć wciągającą i ciekawą historię. O poziom merytoryczno-naukowy Baxter zadbał z dużą drobiazgowością ? czytając o ewolucji natury na Ziemiach Równoległych czy zmianach klimatycznych, łatwo o skojarzenia z twórczością Lema, który swoje wizje opierał na podobnych naukowych podstawach. Świat wykreowany w „Długiej Ziemi” jest wiarygodny i fascynujący.

Natomiast jeśli chodzi o samą historię oraz postacie, to już od pierwszych stron czuć rękę Pratchetta. Fabuła jest podana w krótkich rozdziałach, tak charakterystycznych dla tego pisarza, i nie brak w niej inteligentnego humoru oraz masy nawiązań do popkultury. Postaci są wielowymiarowe i posiadają liczne charakterystyczne cechy. Mają swoje lęki, słabości i marzenia – zarówno Joushua, jak i towarzyszące mu w jego wędrówce osoby od samego początku budzą naszą sympatię.

„Długa Ziemia” to przede wszystkim książka, która dostarcza świetnej rozrywki. Nie ma w niej taniego moralizatorstwa, a co najważniejsze, autorzy nie popadają w pułapkę łatwego stygmatyzowania gatunku ludzkiego ? nie znajdziemy tutaj jednoznacznych ocen i prostych wniosków. Pratchettowi i Baxterowi udało się zawrzeć sporo interesujących refleksji na temat naszego funkcjonowania względem siebie oraz planety, stawiając znaki zapytania, a nie wykrzykniki.

Krzysztof Kowalczyk

Gdzie kupić:
Kup książkę w księgarni Selkar
Kup książkę w księgarni Lideria

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: recenzje