banner ad

Pogrzeb książki drukowanej

27 lipca 2015

dublineskaEnrique Vila-Matas „Dublineska”, tłum. Katarzyna Okrasko, wyd. W.A.B.
Ocena: (brak)1

Mam słabość do książek, które traktują o literaturze. Szczególnie gdy ich autorzy próbują dotrzeć do samego jej sedna. A jeśli jeszcze bawią się motywami, znaczeniami oraz wątkami znanymi z klasyki, to już osiągam pełnię szczęścia. Odnajdywanie ich i rozszyfrowywanie sprawia niemałe wyzwanie intelektualne i nie mniejszą przyjemność. Powieść pisarza rodem z Katalonii posiada wszystkie te cechy.

Bohaterem „Dublineski” jest Samuel Riba. Miłośnik literatury, do niedawna wydawca, teraz emeryt powoli wycofujący się z działalności. Jeśli mężczyznę poznaje się po tym, jak kończy, to Riba nie może być z siebie zadowolony. Jego interes nigdy nie przynosił zysków, pod koniec działalności w księgach finansowych miał manko, widmo bankructwa spoglądało mu w oczy od kilku lat. Jak się okazuje, chcąc wydawać jedynie klasyków bądź obiecujących i ambitnych autorów, nie można się spodziewać profitów. Zakończenie swojej działalności literackiej Riba chce uczcić w dosyć nietuzinkowy sposób ? zamierza pojechać do Dublina i zorganizować uroczystości pożegnalne dla książki drukowanej. Data wyjazdu, którą wybrał przez przypadek, okazuje się świętem Bloomsday, czyli dniem, w którym została osadzona akcja „Ulissesa” Jamesa Joyce’a. W Dublinie bohater rozpacza nad własną życiową porażką. Nie udało mu się wypełnić postawionego celu i odnaleźć jakiegokolwiek nowego geniusza literackiego. Wkrótce to podróż stanie się dla niego celem samym w sobie.

„Dublineska” nie należy do porywających powieści. Nie znajdziemy w niej „akcji”, emocjonalnych czytelniczych uniesień. Riba nie robi praktycznie nic oprócz czytania, szperania w Google, wędrowania po Dublinie, rozmyślań i lamentowania nad własnym życiem. Tak jak w Ulissesie fabuła nie jest tu jednak istotna, najważniejszy jest bohater i jego wnętrze, myśli („strumień świadomości”). „Dublineska” to hybryda powieści i eseju. Fabuła zanika, tak jak zanikają bohaterowie pod natłokiem mnogości odniesień literackich. Jest to rodzaj fikcji literackiej, która żywi się samą sobą (swego rodzaju literacki kanibalizm). Vila-Matas nie wyznaje zasady, iż czytelnik powinien na czas lektury „zawiesić chwilowo swoją nieufność” do świata opisanego w książce, a zamiast tego podkreśla, że literatura jest wytworem sztucznym, pośrednio prosi odbiorcę o opinię, kierując się ku narracji krytyczno-eseistycznej, oddając głos postaciom z książek. Literatura przenika rzeczywistość, a rzeczywistość naśladuje literaturę (tajemniczy mężczyzna w płaszczu, który jest symbolem schodzenia Riby w cień życia – postać fikcyjna zaczerpnięta z Ulissesa, ale realna dla Riby).

„Dublineska” to powieść z pogranicza teorii i ontologii literatury, a co za tym idzie skierowana do bardzo ograniczonego i specyficznego grona odbiorców: nawet nie tyle akademików, co miłośników literatury jako zjawiska, bytu samego w sobie. Więc jedno jest pewne ? albo ją pokochasz, albo cię zanudzi.

Rafał Siemko

1Nie poddajemy ocenie książek, które ukazały się pod naszym patronatem.

Tagi: , , , , ,

Kategoria: recenzje