banner ad

Mysi spisek

16 maja 2015

mysia-straz-cz2David Petersen „Mysia Straż: Jesień 1152. Część 2”, tłum. Mateusz Jankowski, wyd. Bum Projekt
Ocena: 8 / 10

Amerykański scenarzysta i rysownik komiksowy David Petersen w cyklu „Mysia Straż” skonstruował ciekawą, wciągającą, a przede wszystkim wiarygodną opowieść o honorze, odwadze i zdradzie. Akcja cyklu osadzona jest w 1152 roku w świecie walecznych gryzoni, a jej bohaterami są niezłomni wojownicy z tytułowej Mysiej Straży. Nadciągają niemałe tarapaty ? bezpieczeństwu Mysich Terytoriów zagrażają wiarołomcy, dowodzeni przez okrutnego Topora. Jego dalekosiężne plany postarają się udaremnić trzej protagoniści historii: Saxon, Kenzie i Lieam.

W otwierającym serię albumie zdobywca prestiżowej nagrody Eisnera wzorcowo nakreślił szeroko zakrojoną intrygę, a także bezbłędnie porozstawiał poszczególne postaci na średniowiecznej planszy. Jak dowiadujemy się ze wstępu do historii, trzy lata przed dramatycznymi zdarzeniami opisanymi w komiksie nastąpiła krwawa wojna z łasicami, która spowodowała, iż życie w okolicznych wioskach było naznaczone chronicznym strachem o własne życie. Ziemie nawiedzają bezduszni drapieżnicy, na których drodze stają wędrujący po krainie, biegli w sztukach fechtunku, strażnicy. Okazuje się, że prawdziwe zagrożenie przychodzi ze strony współbraci buntujących się wobec miałkiej polityki Mysiej Straży. Bohaterowie cyklu zostają rozdzieleni ? Saxon i Kenzie są uwięzieni przez enigmatycznego pustelnika, natomiast Lieam zostaje wcielony do armii buntowników. Jednocześnie poznajemy losy strażniczki Sadie, która na rozkaz przywódczyni Gwendolyn, odnajduje zaginionego strażnika Conrada.

mysia-straz-cz2-rys1

Recenzowany tom kontynuuje wątki z wcześniejszego woluminu. Saxon i Kenzie poznają tożsamość porywacza. Powątpiewają w prawdziwość jego słów ? sędziwy Celanawe podaje się za legendarnego, uznanego za zmarłego czempiona straży, Czarnego Topora. Z pomocą staruszka wyruszają w stronę siedziby strażników ? Lockhaven ? w celu ostrzeżenia współtowarzyszy broni przed nadciągającymi rebeliantami. Celanawe ponadto pragnie odzyskać podstępem skradzioną broń ? topór należący do wspomnianego czempiona, o którym krążą legendy. Lieam natomiast stara się ukryć swą prawdziwą tożsamość przed zdrajcami, co okazuje się zadaniem niezwykle trudnym. Ostateczna konfrontacja u bram Lockhaven jest nieunikniona.

Główną zaletą serii, obok świetnie poprowadzonego spisku, jest nastrój grozy, niepewności i beznadziejności, nieustannie towarzyszący śmiałym strażnikom. Mamy tutaj do czynienia z dużym nagromadzeniem mroku, ciemności i zła w najczystszej postaci. Ponury obraz potęgują zimne barwy (dominuje szarość, purpura i brąz), nieprzyjazna pogoda, śmiertelne krajobrazy oraz iście duszna atmosfera. Końcowe rozstrzygnięcie sprawnie zaprojektowanej awantury to posępna aria ku czci sprzeniewierzenia wyznawanym ideałom, głębokiej chęci posiadania pełnej, dyktatorskiej władzy oraz marginalizowania jednostek słabych, nieprzystosowanych do życia w tych ciężkich czasach.

mysia-straz-cz2-rys2

Petersen oparł cykl o wątki wyjęte wprost z dawnych legend, podań i opowieści. Dostajemy zatem: cenne artefakty, zaginionych bohaterów o praktycznie mitycznych cechach, zacięte pojedynki, zdradę oraz morał płynący z lektury niniejszego albumu. Słusznym posunięciem okazało się umieszczenie historii w świecie gryzoni, którym autor nadał wyraźne ludzkie cechy.

Chwała nowemu wydawnictwu Bum Projekt za wprowadzenie tego tytułu na polski rynek. Czekamy na kolejne tomy perypetii Saxona i dzielnej menażerii. Czy jest bowiem lepsze zachęcenie do czytania następnego rozdziału przygód Mysich Strażników niż dobrze znane zdanie wieńczące rzeczony album ? „Nadchodzi zima”.

Mirosław Skrzydło

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: recenzje