banner ad

Louve rzuca wyzwanie bogom

20 lutego 2012

Yann, Roman Surżenko „Thorgal – Louve tom 1: Raissa”, Wyd. Egmont
Ocena: 6,5 / 10

Po Kriss de Valnor druga postać z thorgalowego uniwersum doczekała się własnej spin-offowej serii. Nowy cykl narusza wprawdzie parytet płci, bo także skupia się wokół kobiecej bohaterki – małej Louve, ale za to wraz z nowymi wątkami wprowadza ?na arenę zdarzeń? artystów, nie mających wcześniej związku z sagą o Thorgalu.

Podczas gdy Thorgal szuka Aniela i przemierza zamarznięte rubieże Rusi, jego żona nie daje sobie rady z wychowaniem Louve. Zostawiona samej sobie, dziewczynka strzela z łuku, włóczy się po plaży i spuszcza bęcki rówieśnikom, zazdroszcząc jednocześnie ojcu i bratu tego, że „są zajęci walkami, zabawą w bohaterów i rzucaniem wyzwań bogom”. Tysiąc lat później małą chłopczycą zajęliby się pewnie pracownicy socjalni, kwalifikując uprzednio podejrzanie neurotyczną Aaricię jako niezdolną do spełniania matczynych obowiązków. Póki co jednak Louve szwenda się kędy chce.

I tak podczas którejś z samotnych wędrówek Aegirssonówna staje w obronie wilczycy, na której upust swojemu sadyzmowi chcą dać dzieciaki z wioski. Uwięziona wraz z nią w – nomen omen – wilczym dole, nawiązuje z czworołapą towarzyszką niedoli niełatwą przyjaźń. Pamiętajmy, Louve potrafi rozmawiać ze zwierzętami, a te – wbrew jakiejkolwiek logice – wysławiają się całkiem płynną polszczyzną (w oryginale – kwiecistymi francuskim). Dziewczynka gotowa jest nawet pomóc waderze odzyskać pozycję w stadzie, zagarniętą przez demoniczną czarną Raissę. Epizod z wilkami stanowi jednak dopiero wstęp do dalszych przygód, w których bohaterka trafi na baśniowy dwór władcy Azzalepstöna, który podstępem zmusić chce małą do zdobycia dla niego dość specyficznego artefaktu – odciętej dłoni boga Tyra.

„Raissa” to obiecujący zaczyn większej historii. Scenarzysta Yann, który teraz jedynie naszkicował krótką opowiastkę, zasługuje więc na pewien przywilej korzyści. Puśćmy grę dalej i zobaczmy, co wojownicza Louve zmaluje w kolejnych tomach, bo póki co ma zadatki na nową Kriss de Valnor, z tą różnicą, że po ojcu odziedziczyła nienaganne parametry moralne. Rosyjski rysownik Roman Surżenko zaprezentował się z kolei jako poprawny rzemieślnik, który nieco lepiej rysuje jednak wilki niż ludzi. W każdym razie rodzi się coś ciekawego, warto więc śledzić serię dalej. A na koniec taka myśl pod rozwagę, wygłoszona przez jednego z wilków: „Tylko tchórzliwi ludzie wierzą w bogów, bo przeraża ich myśl o ich własnej śmierci”. Hmmm, a mówią, że to delfiny są najmądrzejszymi ze zwierząt.

Sebastian Rerak

Gdzie kupić:
Kup komiks w księgarni Selkar
Kup komiks w księgarni Lideria

Tagi: , , , , , , ,

Kategoria: recenzje