banner ad

Krajobraz istnienia

7 sierpnia 2018

Jaume Cabré „Podróż zimowa”, tłum. Anna Sawicka, wyd. Marginesy
Ocena: 8 / 10

Jaume Cabré to jeden z niewielu współczesnych pisarzy, którzy piszą erudycyjnie, zachwycając czytelników umiejętnością narracji i wszechstronnością. „Podróż zimowa” z całą pewnością wpisuje się w ten stan rzeczy, udowadniając, że Katalończyk jest człowiekiem wielkiego talentu.

Do tej pory charakterystyczna była dla niego forma wielkich powieści, porażających rozmachem i wyrafinowaną, wielowątkową fabułą. Tym razem dostajemy zbiór krótkich form; czternastu opowiadań, w których autor zwodzi czytelników, prowadzi z nimi grę, ale też przede wszystkim snuje opowieść o życiu. Co prawda korzysta z dosyć utartych toposów: życia jako podróży oraz „niezwykłej zwykłości” ludzkiej egzystencji (w tym sensie, że daje wyraz przekonaniu, iż życie samo w sobie jest niezwykłe, nawet w swoich najbardziej prozaicznych przejawach). Mimo tego Cabré robi to z takim wdziękiem i talentem narracyjnym, że nawet nie zauważamy, jak łatwo dajemy się mu zaczarować. Co ciekawe, sam autor umniejsza swój talent do pisania opowiadań (twierdzi, że o wiele pewniej czuje się w dłuższych formach powieściowych). Czy słusznie? Chyba nie do końca.

W zbiorze wraca znany z powieści (szczególnie obecny w „Wyznaję”) intelektualny fetysz na punkcie sztuki ? bibliofilski, muzykofilski, ikonofilski… I kiedy Cabré pisze o sztuce, kiedy nakazuje opowiadać o niej narratorowi czy też bohaterom opowiadań, czuć jego egzystencjalne wręcz zadziwienie tą formą ludzkiej działalności. Wydaje się, że otacza ją i jej twórców niemal nabożną czcią. Z tego też chyba względu najlepsze ? najbardziej niezwykłe ? opowiadania traktują właśnie o literaturze, muzyce, malarstwie. A trzeba zauważyć, że Cabré jest chyba mocno zakorzeniony w sztuce Starego Kontynentu, ponieważ: jeśli muzyka, to klasyczna, jeśli malarstwo, to holenderscy mistrzowie, jeśli literatura, to ta o wielkich tradycjach. Choć oczywiście znajdziemy w książce opowiadania osadzone w teraźniejszości, to wydaje się, że z narracji przebija nieśmiało swego rodzaju tęsknota za przeszłością.

Cabré osiąga ciekawy efekt. Choć każde z opowiadań jest odrębnym bytem (również pod względem formy), ma własny temat, fabułę, to jako książka wszystkie tworzą całość za sprawą wspólnych motywów, miejsc, artefaktów. „Podróż zimową” z perspektywy całości można określić jako krajobraz istnienia, w którym pisarz niczym operator kamery dokonuje zbliżeń na poszczególne jego przejawy. Szczególnie ciekawe są te opowiadania, w których Cabré skupia się na oddziaływaniu sztuki na ludzkie życie. Czasem ma ona przełomowy wpływ, a innym razem po prostu towarzyszy człowiekowi.

Autorowi nie można jednak ufać bezrefleksyjnie. Prawda miesza się tu z fałszem; wydarzenia autentyczne z artystyczną kreacją. Najlepiej traktować te opowiadania jako fikcję literacką ze szczyptą faktów. A nade wszystko jako dzieła wzbudzające przeżycia estetyczne i intelektualne oraz refleksję nad rzeczywistością.

Rafał Siemko

Tagi: , , , , ,

Kategoria: recenzje