banner ad

Futurystyczny konsumpcjonizm

6 marca 2016

najdluzszy-dzien-przyszlosciLukas Varela „Najdłuższy dzień przyszłości”, wyd. Timof i cisi wspólnicy
Ocena: 7 / 10

W ostatnich latach na rodzimym rynku wydawniczym pojawiło się kilka wartościowych komiksów niemych. Wystarczy wymienić: makabryczny album „Pinokio” Winshlussa, dziwacznego „Wiktora i Wisznu” Jeroena Funke, klimatyczne komiksy Thomasa Otta („Nowożeńcy”) i Marka Turka („Bajabongo”) czy upiorną wizję relacji damsko-męskich – „Albert i Alina” Guy Delisle?a. Do tego doborowego grona warto dorzucić oryginalny komiks „Najdłuższy dzień przyszłości” debiutującego u nas argentyńskiego artysty Lukasa Varela.

Pobieżne spojrzenie na okładkę recenzowanego dzieła pozwala nam określić tematykę poruszaną w komiksie. Oto naszym oczom ukazuje się dziwaczny, humanoidalny osobnik ściskający w swych wątłych rękach walizkę. Za jego plecami znajduje się iście futurystyczna metropolia, pełna widowiskowych, cudacznych wieżowców i latających statków. Dostrzegamy również występujące w wielu miejscach logo dwóch firm, z czego jedno prezentuje się przyjemnie (uśmiechnięta twarz kosmity na niebieskim tle), a drugie dość agresywnie (demoniczny osobnik w krwisto czerwonej scenerii). Po zapoznaniu się z wartką opowieścią dojdziemy do wniosku, iż okładka niniejszego albumu doskonale oddaje treść komiksu.

najdluzszy-dzien-przyszlosci-rys1

Akcja „Najdłuższego dnia przyszłości” rozgrywa się w odległym świecie, w którym niepodzielną władzę posiadają dwie zwalczające się korporacje spożywcze. Globalne firmy całkowicie zdominowały wszystkie aspekty funkcjonowania społeczeństwa, przejmując nad nimi całkowitą kontrolę. Obowiązujący statut quo mocno komplikuje przybyły na planetę enigmatyczny podróżnik, a zwłaszcza przywieziona przez niego walizka. Kosmita i jego przesyłka błyskawicznie trafiają w chciwe łapska jednej z korporacji. Rozpoczyna się zacięta konfrontacja o dysponującą wielką mocą walizkę. Niespodziewanie w całą awanturę zostają wciągnięte dwie przypadkowe istoty ? postawny robot i niewyróżniający się niczym pracownik biurowy. Mamy tu do czynienia z ciągiem nieprawdopodobnych zdarzeń, zaciekłych pojedynków i spektakularnych ucieczek.

najdluzszy-dzien-przyszlosci-rys2

Rysunki Argentyńczyka są utrzymane w cartoonowej stylistyce. Postaci są stosunkowo proste, mega miasto oraz roboty zostały zilustrowane w sposób zjawiskowy, każdy z pojawiających się bohaterów zyskuje charakterystyczny sznyt. Na małych kadrach Varela sumiennie przedstawił elementy zaczerpnięte wprost z opowieści science fiction (fikuśne bronie i urządzenia) oraz spiralę niespodziewanych wydarzeń i kosmiczne bitwy. W kolorystyce dominują barwy ciepłe i pastelowe: różne odcienie koloru niebieskiego, róż, pomarańcz i czerwień. Warstwa graficzna znacznie podnosi końcową ocenę rzeczonego komiksu.

najdluzszy-dzien-przyszlosci-rys3

„Najdłuższy dzień przyszłości” przedstawia futurystyczny obraz świata zdominowanego przez agresywny konsumpcjonizm i niekończący się konflikt dwóch potężnych korporacji. Otrzymujemy tu nie tylko elementy rodem z kultowych produkcji SF z lat sześćdziesiątych poprzedniego stulecia, ale również suspens, dynamiczną akcję, opowieść przygodową i grozę (koszmarne sny protagonisty). Udany debiut na polskim rynku. Czekamy na kolejne dzieła uzdolnionego artysty.

Mirosław Skrzydło

Tagi: , , , , ,

Kategoria: recenzje