banner ad

Być w ruchu

6 grudnia 2012

Cees Nooteboom „Hotel Namadów”, Wyd. W.A.B
Ocena: 8 / 10

Cees Nooteboom to prawdopodobnie jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy holenderskich, twórca prozy, esejów, wierszy oraz zaskakujących swoją przenikliwością reportaży. Jego dzieła zdobyły uznanie na całym świecie, zaś sam autor jest zdobywcą wielu nagród literackich i wymienia się go jako poważnego kandydata do Nagrody Nobla. Na język polski przetłumaczone zostało jednak tylko kilka jego tytułów. W tym roku do tego wąskiego grona książek Holendra dołączył „Hotel Nomadów”, wydany przez W.A.B.

„Hotel Nomadów” jest zbiorem reportaży, który w oryginale ukazał się w 2002 roku. Wyboru tekstów dokonano z artykułów publikowanych na przestrzeni dwudziestu lat, od 1981 do 2001 roku, jakie Nooteboom pisywał dla europejskich dzienników i magazynów podróżniczych. Znalazły się tutaj refleksje dotyczące zamachów ETA w Hiszpanii oraz wspomnienia z pierwszej podróży pisarza do tego kraju w latach pięćdziesiątych. Pielgrzymka po japońskich świątyniach, spacer po pokrytym śniegiem Zurychu, rozważania nad historią Wenecji – rozrzut tematyczny i czasowy może sprawiać wrażenie chaosu. I rzeczywiście, „Hotel Nomadów” nie jest w swoim całokształcie specjalnie spójny i czasem można odczuć, że teksty nie zostały dobrane według jasno czytelnego klucza. Jest to jedyna i największa wada tej książki, ale biorąc pod uwagę jakość poszczególnych tekstów, nie przeszkadza ona zanadto w lekturze.

Jeśli szukać wspólnego mianownika, to z pewnością będzie nim próba zdefiniowania postaci obieżyświata wałęsającego się po świecie. Autor określa wędrowca, jako osobę prowadzącą dwa życia – jedno odbywające się w miejscu zamieszkania, drugie rozpoczynające się wraz z chwilą przejścia przez próg domu. W pewnym momencie Nooteboom stawia wręcz tezę, że żyć, to być ciągle w ruchu. Można także zastanowić się, czy filozofia podróży bijąca z tej książki nie ma korzeni w jego dzieciństwie, które przeżył pod znakiem nazistowskiej okupacji. W końcu pokolenie doświadczone przez Drugą Wojnę Światową przetrwało ją głównie dzięki nieustannym przemieszczaniu się i ucieczce – czy nie są to więc życiowi nomadzi? Ciekawie na tle podróżniczych obserwacji i wspomnień wypada artykuł, w którym pisarz próbuje stworzyć obraz tytułowego hotelu, który składałby się z cech wszystkich odwiedzonych przez siebie noclegowni.

„Hotelu Nomadów”, tak jak zresztą pozostałe dzieła reportera, wyróżnia się wielką erudycją. Praktycznie każda strona jest wypełniona odniesieniami do kultury antyku, Biblii czy przypowieści wywodzących się z Bliskiego Wschodu. Punktami odniesienia dla wielu refleksji są stare baedekery, pokazujące, jak bardzo zmieniły się na przestrzeni czasu opisywane miejsca. Właśnie przez pryzmat historii i architektury zostaje naszkicowany obraz teraźniejszości.

Nooteboom często wspomina również innych pisarzy. Zastanawiając się nad ich twórczością i życiem, niejako zastanawia się jednocześnie nad samym sobą. Podróżując przez pięć dekad, zyskał on niezwykłą perspektywę, którą zawarł w „Hotelu Nomadów”.

Krzysztof Kowalczyk

Gdzie kupić:
Kup książkę w księgarni Selkar
Kup książkę w księgarni Lideria

Tematy: , , , , ,

Kategoria: recenzje