banner ad

Bitwa mitycznych bogów

23 marca 2016

wonder-woman-tom4Brian Azzarello, Cliff Chiang, Goran Sudžuka, Tony Akins „Wonder Woman tom 4: Wojna”, tłum. Krzysztof Uliszewski, wyd. Egmont
Ocena: 8 / 10

Amerykański scenarzysta Brian Azzarello uchodzi za gwiazdę współczesnego komiksu głównego nurtu. W 1999 roku zabłysnął trzymającą w napięciu serią kryminalną „100 naboi”, za którą otrzymał gros prestiżowych nagród, m.in. statuetkę Eisnera. Azzarello wraz z doświadczonym rysownikiem Lee Bermejo stworzył dwie ponure historie „Joker” i „Luthor”, odsłaniające mroczny obraz tychże antagonistów. Powyższe tytuły spowodowały, iż włodarze DC Comics zaproponowali mu napisanie mini serii poświęconej wojowniczej Amazonce, Wonder Woman. W czwartym tomie owego cyklu („Wojna”) do bitwy mitycznych bogów dołączają kolejne nadistoty.

Wonder Woman to najbardziej znana heroina wydawnictwa DC. Pojawiła się w 1941 roku w ósmym numerze periodyku „All-Star Comics”. Jej pomysłodawcą był psycholog William Moulton Marston, który inspiracji szukał w mitologii greckiej. Słynna bohaterka należy do plemienia Amazonek zamieszkujących odosobnioną wyspę. W ludzkim wcieleniu postanowiła przyjąć imię Diana Prince, natomiast w rzeczywistości Wonder Woman jest córką królowej Hippollity. Jej niezależność i odwaga spowodowały, iż została niekwestionowaną ikoną feminizmu. W przeciągu dziesięcioleci Amazonka przeszła wiele metamorfoz, stając się jednocześnie filarem Ligi Sprawiedliwości i najważniejszą superbohaterką w historii komiksu. Azzarello zdecydował się odwołać do klasycznego wizerunku Amazonki, przywołując przy tym cały panteon greckich bogów w zupełnie niecodziennym wydaniu.

wonder-woman-tom4-rys1

W recenzowanym albumie pierworodny syn Zeusa przebudza się z wiecznego snu. Oszalały psychopata pragnie siłą zdobyć tron stwórcy. Zdeterminowany półbóg nie spocznie, póki nie wyeliminuje swych wrogów, w szczególności najmłodszego dziecka Gromowładnego. Niemowlę znajduje się pod protekcją protagonistki, wspieranej przez Aresa, dzielnego Lennoxa oraz pozbawioną swych atrybutów Herę. Zaczyna się fascynujący wyścig z czasem i zacięta konfrontacja z groźnym przeciwnikiem. Nieodzowna okaże się pomoc Oriona, który przenosi swych sprzymierzeńców do Nowej Genezy.

Mimo widowiskowych pojedynków, ciągłych zmian plenerów oraz występowania całego legionu fantastycznych postaci mamy tu do czynienia z kameralną historią rodzinną, w której na pierwszy plan wysuwają się typowo ludzkie przypadłości: miłość, pożądanie, zdrada, nienawiść. Mocnym akcentem komiksu są soczyste rozmowy pomiędzy poszczególnymi bohaterami, przeniesienie akcji do świata Oriona, dostosowanie mitycznych postaci do czasów współczesnych oraz skąpane w dramatyzmie wolty fabularne. Pojedynek pradawnych bóstw nie wydawał się dotąd równie zacięty.

wonder-woman-tom4-rys2

Za warstwę graficzną w niniejszym tomie odpowiadają rysownicy Cliff Chiang, Tony Akins i Goran Sudžuka. Otrzymujemy zatem nieco kreskówkowe ilustracje (zwłaszcza dostrzegane w niezbyt satysfakcjonującej wizji Posejdona), dobre odwzorowanie wyglądu i charakteru bohaterów (pierworodny Zeusa, Orion czy Artemida), elementów krajobrazu i bogatego drugiego planu. Wisienką na przysłowiowym torcie są trafne okładki kolejnych rozdziałów oraz żywa kolorystyka.

Źródłem sukcesu cyklu jest pominięcie elementów charakterystycznych dla komiksu superbohaterskiego ? „Wonder Woman” twórcy „100 naboi” to przede wszystkim solidna opowieść z gatunku weird fiction, postmodernistyczna perełka formatu „Amerykańskich bogów” Neila Gaimana. Czyż można o lepszą rekomendację rzeczonego dzieła?

Mirosław Skrzydło

Tagi: , , , , , , , , , ,

Kategoria: recenzje