banner ad

Babcia. Polska Niemka

29 września 2016

biala-rikaMagdalena Parys „Biała Rika”, wyd. Znak Literanova
Ocena: 6 / 10

Co to w ogóle za historia? Hm? no właśnie. W „Białej Rice” Magdaleny Parys historia nie jest aż tak ważna, jak emocje które towarzyszą jej bohaterom.

Od samego początku wiadomo, że w tej książce jest coś niecodziennego, dziwnego, frapującego, ale i zarazem tak bardzo oczywistego. Co to może być? Sama opowieść? Wprawdzie jest zaskakująca i nie każdy mógłby taką przedstawić, ale to nie to. Tym czymś tak bardzo dwubiegunowym, co jest jednocześnie fundamentem, sercem i lotnym umysłem fabuły, są bohaterowie. Magdalena Parys w taki sposób stworzyła emocjonalną konstrukcję bohaterów, że pomimo zdawkowych opisów wyglądu postaci, bardzo wyraźnie widzimy ich wszystkich. Podobnie rzecz się ma z wnętrzami mieszkań, powojennymi podwórkami czy też tymi z przełomu lat 60. i 70.

„Biała Rika” jest dość ciekawie napisana, jednak można odnieść wrażenie, że autorka wręcz wypluwa z siebie słowa ? aż nazbyt szybko, z obawy, że jakiś wątek mógłby jej umknąć lub też że nie zdąży przekazać wszystkiego, czego chce, gdyż jej czas na zrobienie tego jest ograniczony. To pisanie na jednym tchu, dlatego sposób narracji może wydawać się irytujący, chaotyczny i zdecydowanie przypadkowy. Na takie postrzeganie fabuły wpływa również szybkie przeskakiwanie z wątku w wątek, a czasem urywanie pewnej myśli, by ją dokończyć kilka lub kilkanaście stron dalej. Aczkolwiek trzeba przyznać, iż Parys nie daje obietnic bez pokrycia, stąd też wszystko, co zaczyna i nie kończy, pisząc, że dopowie później, jest rzetelnie wyjaśnione w rozwinięciu historii.

Książka dorasta wraz z bohaterką, a ostatnie jej rozdziały są bardzo mocno ubrane w emocje. Może dlatego też dorosłemu czytelnikowi czyta się je lepiej. Bohaterka wchodzi wówczas w okres dojrzewania, a wraz z tym etapem, zaczynają targać nią uczucia nierzadko będące wobec siebie w opozycji, które młody człowiek dopiero poznaje ? rozgoryczenie, zaprzepaszczone szanse, niepowodzenie.

Fabuła Magdaleny Parys jako fragmenty jest niezwykle wciągająca i interesująca, jednak jako całość pozostawia w odbiorcy pewną dozę rozczarowania czy też obojętności. Dzieje się tak przede wszystkim ze względu na samą historię, która, choć niecodzienna, wcale do końca nie jest aż taka niezwykła.

Katarzyna Prędotka

Tagi: , , ,

Kategoria: recenzje