banner ad

Szukając człowieczeństwa. „Klara i Słońce” – pierwsza po Noblu powieść Kazuo Ishigury już w księgarniach

22 kwietnia 2021

Wydawnictwo Albatros opublikowało najnowszą powieść Kazuo Ishigury, pierwszą od momentu zdobycia przez pisarza Nagrody Nobla. W „Klarze i Słońcu” autor daje wyraz swojemu ambiwalentnemu stosunkowi do rozwoju sztucznej inteligencji i modyfikacji ludzkich genów. Ta swoista dystopia niesie jednak w sobie promyk nadziei.

Ishiguro nie jest pierwszym cenionym brytyjskim pisarzem, który zajął się tematem sztucznej inteligencji. W 2019 roku ukazały się powieści „Maszyny takie jak ja” Iana McEwana i „Frankissstein” Jeanette Winterson. Gdy trafiały na rynek w zaledwie miesięcznym odstępie, Ishiguro już od dawna pracował nad swoją książką. Tyle że w jego przypadku proces tworzenia trwa znacznie dłużej niż u kolegi i koleżanki po piórze – zazwyczaj około pięciu lat. Zatem żeby się nie inspirować, Ishiguro nie przeczytał ich powieści.

Akcja „Klary i Słońca” rozgrywa się w Ameryce w bliżej nieokreślonej przyszłości. Roboty stały się powszechne, a poprawianie genów u dzieci jest normą, co doprowadziło do podziału na elitarną grupę skorygowanych i podklasę nieskorygowanych, którzy mają nikłe szanse na zdobycie porządnego wykształcenia (tylko jedna prestiżowa uczelnia w kraju udostępnia im niewielki odsetek miejsc, poczytując to sobie za wielką chlubę).

Świat ten obserwujemy z perspektywy Klary. To jeden z robotów zasilanych energią słoneczną, które rodzice kupują do opieki nad swoimi dziećmi. Klara jest niczym tabula rasa. Kiedy ją poznajemy, wie o otaczającej rzeczywistości niewiele więcej niż dziecko w dniu narodzin. Została dopiero niedawno uruchomiona, a jedyną wiedzę o otoczeniu czerpie, spoglądając przez szybę wystawy sklepowej.

„Zainteresował mnie pomysł na narratorkę, która posiada swoiste ograniczenie widzenia, ale też wybitne zdolności obserwacji i szybkiego uczenia się świata ludzi. Skrajną outsiderkę, jednocześnie dziecięcą i skomplikowaną. Z jej perspektywy naturalne byłoby zadawanie tych wszystkich ważnych pytań, jak: Co jest wyjątkowego w człowieku? Czy ludzie są z gruntu samotni? Co mają na myśli, gdy mówią, że kogoś kochają?” – twierdzi Ishiguro.

Klarę upatruje sobie czternastoletnia Josie, która mieszka z matką daleko za miastem. Po dokonaniu transakcji Sztuczna Przyjaciółka, jak określa się tego typu roboty, trafia do przestronnego domu otoczonego polami. Ma tam dotrzymywać towarzystwa dziewczynce, której zdrowie pozostawia wiele do życzenia. Jedynym przyjacielem i sąsiadem Josie jest jej rówieśnik Rick – utalentowany, ale nieskorygowany chłopak. Wkrótce Klara przekonuje się, przed jakimi złożonymi dylematami moralnymi stają ludzie, których z taką fascynacją obserwuje.

„Powieść zajmuje się samotnością i izolacją na podstawowym poziomie 'kondycji ludzkiej', a nie codziennym poczuciem braku towarzystwa lub przyjaciół. Klara to maszyna, której główny cel – lub też misja – polega na uchronieniu jej nastolatki od samotności. Taki jest społeczny i komercyjny powód jej istnienia. Ale ponieważ Klara pragnie poznać świat w sposób daleko wykraczający poza jej funkcję, 'samotność' szybko staje się czymś, co zgłębia jako część bycia człowiekiem. Każdy człowiek jest złożony, niepowtarzalny i indywidualny. Może to nadawać mu specjalny status, specjalny zestaw praw. Ale z tego samego powodu, z powodu złożonej indywidualności każdego człowieka, wszyscy są od siebie oddzieleni” – tłumaczy Ishiguro.

Powieść „Klara i Słońce” porusza to samo zagadnienie, co „Nie opuszczaj mnie”. Ishiguro pyta, co to właściwie znaczy być człowiekiem, indywidualną jednostką. Czy w każdym z nas jest coś wyjątkowego, co sprawia, że zasługujemy na miłość i szacunek? Nowa książka nie ma jednak tak smutnego wydźwięku. „’Być może 'Klara i Słońce' jest swego rodzaju odpowiedzią na moją własną wcześniejszą powieść. Może dlatego, że się starzeję, ale sądzę, że chciałem wyrazić w 'Klarze…' pewien optymizm i słońce, które mogłyby zrównoważyć ponury nastrój i wizję przedstawione w 'Nie opuszczaj mnie'” – mówi Ishiguro.

Tym czynnikiem, który wpływa na wymowę książki, jest sama główna bohaterka, Klara. Świat może podążać w niepokojącym kierunku, a ludzka natura nieustannie odsłaniać swoje ciemniejsze oblicze, ale narratorka zawsze reaguje na to pozytywnie. Zdaniem Ishigury w tym zachowywaniu przez Klarę nadziei jest „coś bardzo ludzkiego”. „Chciałem, żeby trochę tej dziecięcej świeżości, otwartości i naiwności przetrwało w niej przez całą książkę. Żeby pozostała bardzo optymistyczną postacią, która posiada dziecięcą wiarę w istnienie czegoś dobrego i opiekuńczego na świecie – nawet gdy dowiaduje się o tych wszystkich innych, mroczniejszych rzeczach na temat ludzkiego świata, w którym zamieszkuje” – mówi autor.

Ten „dziecięcy” element nie wziął się zresztą znikąd. Podczas lektury „Klary…” możemy odnieść wrażenie, jakbyśmy czytali opowieść w formie bajki. Przyczyna tego jest taka, że początkowo miała to być książka dla dzieci o rozumnej zabawce, która opiekuje się nieuleczalnie chorym dzieckiem. Kiedy jednak pisarz podzielił się tym pomysłem ze swoją córką, Naomi, dowiedział się, że najwyraźniej niewiele wie o odbiorcach w wieku przedszkolnym. „Spojrzała na mnie kamiennym wzrokiem i powiedziała: 'Nie ma mowy, abyś opowiedział tę historię małym dzieciom. Doprowadzisz je do traumy'. W porządku, pomyślałem, może więc jest to historia dla dorosłych” – wspomina autor.

O inspiracji książkami dla dzieci Ishiguro mówi tak: „Patrząc na książki dla małych dzieci, możemy dostrzec w nich tak wiele ze skomplikowanej mieszanki życzeń dotyczących przyszłości naszych dzieci: naszego pragnienia, by chronić je przed brutalną rzeczywistością, chęci udawania (przynajmniej przez jakiś czas), że świat jest milszym miejscem, niż ten, który znamy. Ale jednocześnie te opowieści i obrazki są często przesycone naszym pragnieniem, by nie wprowadzać w błąd, lecz by zacząć dawać drobne aluzje na temat trudnych rzeczy, które nas czekają. Świat literatury dla małych dzieci jest tak fascynujący, dojmująco nasycony niewypowiedzianymi lękami i nadziejami naszego dorosłego świata”.

Podobną perspektywę prezentuje najnowsza książka Ishigury. „Klara i Słońce” to subtelna proza dla cierpliwego czytelnika, który potrafi czytać między wierszami. Nie ma tu zaskakujących zwrotów akcji, nawet choroba nie została przedstawiona w typowo dramatyczny sposób. Jednocześnie powieść pozostaje zaskakująca i trzyma nas w napięciu aż do ostatniej, przeszywającej strony. Po jej lekturze członkowie Akademii Szwedzkiej tylko mogą się utwierdzić w przeświadczeniu, że podjęli słuszną decyzję, przyznając Ishigurze w 2017 roku Nobla.

[am]
Wypowiedzi Kazuo Ishigury pochodzą z wywiadów dla Watersones, The i, NPR.

Tematy: , , , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi