banner ad

„Porno” – wznowienie kontynuacji „Trainspotting” pod filmowym tytułem „T2 Trainspotting”

2 marca 2017


Tuż przed kinową premierą filmowej kontynuacji kultowego „Trainspotting” do księgarń trafia wznowienie powieści, na której luźno oparta jest fabuła tej wyczekiwanej od lat produkcji. Książka Irvine’a Welsha w oryginale nosiła tytuł „Porno”. Teraz otrzymujemy ją pod filmowym tytułem „T2 Trainspotting”.

Akcja sequela rozgrywa się niecałe dziesięć lat po wydarzeniach opisanych na kartach „Trainspotting”. Pamiętacie, jak Mark Renton zwinął kolegom torbę z pieniędzmi pochodzącymi ze sprzedaży narkotyków i opuścił Anglię? Teraz jest współwłaścicielem klubu nocnego w Amsterdamie. Pewnej nocy rozpoznaje go DJ z rodzinnego miasta, grający seta w jednej z sal. Informacją tą po powrocie do domu dzieli się z Simonem „Chorym” (Sick Boyem), który wprawdzie niedawno przejął pub po ciotce, ale swojej szansy na wzbogacenie upatruje w nakręceniu wraz ze starą paczką ćpunów oraz pewną uzależnioną od seksu studentką szkoły filmowej pełnometrażowego pornosa. Potrzeba mu tylko forsy, którą należy wydębić od Rentona. Na widnokręgu pojawia się też pogrążony w nałogu Kartofel (Spud), który zdradza ambicje literackie, chcąc opisać historię swojego miasta z punktu widzenia zwykłego człowieka. Tymczasem z więzienia wychodzi psychopatyczny Begbie, marzący jedynie o tym, aby dorwać w swe ręce Rentona.

O ile w „Trainspotting” do szerszej diagnozy zmian kulturowych Welsh posłużył się narkotykami, tak w „T2 Trainspotting” („Porno”) taką rolę pełni pornografia. Na kartach książki ta forma ucieczki od rzeczywistości uwieczniona zresztą została w tym samym punkcie zwrotnym, co wcześniej narkotyki – w momencie przejścia z podziemia do głównego nurtu. Welsh zastrzega jednak, że nie jest to powieść pornograficzna, chyba że w rozumieniu metaforycznym. Pisarz traktuje porno jako apoteozę późnego kapitalizmu i utowarowienia wszystkich aspektów ludzkiego doświadczenia.

Opisane w powieści sceny seksu grupowego uprawianego w pubach po godzinach i wymiana amatorskich taśm porno ma swoje źródło w autentycznym zjawisku, jakie dało się odnotować w Szkocji. „Ludzie, którzy kiedyś chodzili do klubów, teraz po prostu odwiedzają się w domach na wielkich jebanych orgiach. Wiele z tego dzieje się, ponieważ kokaina zastąpiła ecstasy, a ludzi nieźle wykręca, kiedy biorą za dużo koksu. Ma to też związek z technologią, cyfrowym wideo i Internetem” – tłumaczył Welsh w wywiadzie udzielonym „The Onion A.V. Club” w momencie premiery książki. „W latach 80. mężczyźni z klasy robotniczej byli postrzegani jako wykastrowani przez to, jak zamknięto ich wszystkie stare prace, kopalnie, huty. Yuppies bzykający się nawzajem po biurach postrzegani byli jako ci, którzy byli na fali. A teraz sytuacja się odwróciła: yuppies pracują w biurach długie godziny i są zbyt zmęczeni, żeby uprawiać seks po powrocie do domu, z tym całym stresem z powodu hipoteki i innymi rzeczami. Z drugiej strony mamy rosnącą grupę bezrobotnych lub zatrudnionych na niepełnym etacie, którzy bzykają się ze sobą tylko dlatego, że muszą mieć coś do robienia”.

„Irvine Welsh to mistrz niewielkich, kameralnych zdarzeń, dowcipnych dialogów, baczny obserwator ludzkich ułomności i przywar. Do tego skandalista. Nie, wcale nie robi tego celowo dla samego skandalu. On po prostu rozwija konwencję współczesnej powieści miejskiej. Miasto Welsha jest plugawe, brudne, miejscami prawdziwie odrażające, ale jednocześnie piękne w swej brzydocie i upodleniu. To ‚Dirty Old Town’ z irlandzkiej ballady, choć w swej twórczości Welsh zastąpił Dublin Edynburgiem” – pisze w nowym posłowiu do książki tłumacz Jarosław Rybski.

Odpowiedzialny za pierwszą odsłonę „Trainspotting” reżyser Danny Boyle zadeklarował chęć przeniesienia kontynuacji na ekran już w 2009 roku. Musiało minąć jeszcze kilka lat, zanim plany nabrały kształtu i powstał scenariusz Johna Hodge’a. Ostatecznie na ekranie mija dwadzieścia lat od poprzedniego spotkania z paczką z Edynburga. Realia się zmieniły, stąd pomysł kręcenia filmu pornograficznego zastąpiony został chęcią otwarcia burdelu na piętrze pubu Chorego. Pewne wycinki fabuły powieści znalazły się jednak w filmie, wliczając chęć zemsty na Rentonie za kradzież pieniędzy. Książka jest już obecna w księgarniach. Obraz Danny’ego Boyle’a ma swoją premierę 3 marca.

W ostatnim czasie fani Welsha w naszym kraju mają powody do zadowolenia. Jeszcze niedawno pisaliśmy o publikacji prequelu „Trainspotting zero”, teraz otrzymujemy wznowienie kontynuacji „T2 Trainspotting” („Porno”), a wydawnictwo Burda zapowiada już kolejną książkę szkockiego pisarza – premierowy na polskim rynku tytuł „Niezła jazda”.

Artur Maszota

Tagi: , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi