banner ad

Gertrude Bell – historia brytyjskiej pisarki i podróżniczki na ekranach kin i w księgarniach

7 kwietnia 2016

krolowa-pustyni-corka-1
8 kwietnia do polskich kin wejdzie najnowszy film Wernera Herzoga. „Królowa pustyni” to historia Gertrude Bell, brytyjskiej pisarki i podróżniczki, która w świecie arabskim osiągnęła więcej, niż kobieta mogła wówczas dokonać w postępowej Europie. Premiera filmu zbiega się z datą pojawienia się na półkach księgarskich biografii bohaterki pióra Georginy Howell.

Pisarka, podróżniczka, archeolog, a przy okazji agentka brytyjskiego wywiadu w okresie osmańskiego zmierzchu. Gertrude Bell robiła zawsze to, na co miała ochotę. Uwielbiała ryzyko i adrenalinę. Niektórzy mówili o niej „zarozumiała pannica z Oxfordu”. Konsekwentnie udowadniała, że jest lepsza od innych. Osiągnęła pozycję w świecie arabskim, która wówczas wydawała się dla kobiety niemożliwa, nawet w Wielkiej Brytanii. Jej życie to przygoda, w której spełniały się wszystkie marzenia poza jednym ? miłością.

„Jeśli komuś wydaje się, że przygoda i bohaterskie wyprawy to przywilej wyłącznie mężczyzn, jest w błędzie. Potwierdza to przykład Gertrude Bell” – pisze Jacek Pałkiewicz we wstępie do książki „Córka pustyni”. „’Maskulinizowany obieżyświat’, 'ględząca, kręcąca pupą koturnowa baba’, 'mała istota z płaską piersią, którą zwą kobietą’, tak mówili, nie kryjąc irytacji i uszczypliwości funkcjonariusze administracji brytyjskiej, generałowie, dyplomaci. Nie byli hojni w określeniach panny Gertrude Bell, eleganckiej kobiety o smukłej sylwetce, zielonych oczach i kasztanowych włosach. Była postacią kłopotliwą dla autokratycznych i kolonialnych wojskowych, bo zmuszeni byli słuchać i trawić jej poglądy. Nie cierpieli z całego serca jejmości na usługach brytyjskich sił zbrojnych w Kairze, notabene czołowej orientalistki swoich czasów. To wszystko działo się w złotym okresie kolonializmu, kiedy Imperium Brytyjskie było największym państwem w dziejach. W chwili przyjścia Gertrude na świat królowa Wiktoria od trzydziestu lat reprezentowała 'rygorystyczną moralność i konwenanse społeczne’. Idealna kobieta wiktoriańska miała być 'aniołem w domu’ ? kobietą skromną i zaradną, przy tym strażniczką domowego ciepła ? a nie włóczyć się po świecie”.

krolowa-pustyni-corka-2

We wchodzącym na nasze ekrany filmie Wernera Herzoga w postać Gertrude Bell wcieliła się hollywoodzka aktorka Nicole Kidman. „Zafascynowała mnie kiedy tylko o niej usłyszałam” – mówi o swojej bohaterce. „Chciałam ją dobrze poznać i zrozumieć jej przecież niełatwe i nieoczywiste wybory. Odkryłam w niej niespokojną, żądną przygód duszę. Podziwiam ją! W świecie mężczyzn walczyła o siebie i swoje potrzeby. Zdecydowała się na podróż do zupełnie nowego świata, bo chciała przeżyć swoje życie po swojemu, a nie tak jak nakazują konwenanse. Ja mogę tylko pomarzyć o takiej odwadze i sile charakteru”. Kidman zdradza, że tym, co fascynuje ją w postaci Gertrude Bell, jest to, jak trudno ją jednoznacznie określić. „Z jednej strony żyła w sposób odbiegający od wszelkich norm i standardów, prowadziła życie bardziej męskie niż kobiece. Wykształcona, stale poszukująca rozwoju, zainteresowana bardziej sprawami społecznymi i politycznymi na świecie niż szydełkowaniem. Współpracująca z mężczyznami po partnersku, żyjąca często w spartańskich warunkach. Z drugiej strony, nigdy nie utożsamiająca się z ruchami feministycznymi, chociaż mogła być ich przykładną patronką”.

Urodzona 14 lipca 1868 w majętnej rodzinie brytyjskich przemysłowców, Gertrude Bell dała się poznać jako dziecko stanowcze i mało posłuszne. Spragniona wiedzy i nowych doznań uwielbiała czytać i jeździć konno. Jako pierwsza kobieta ukończyła z wyróżnieniem studia z historii nowożytnej na Oksfordzie. Dyplomu jednak nie dostała, bo uczelnia ta przyznała to prawo kobietom dopiero trzydzieści lat później. W wieku 24 lat przyjechała do swojego wuja, ambasadora Wielkiej Brytanii w Persji. Wiele lat później opisała ten moment w jednej ze swoich książek: „Niewiele jest bardziej radosnych chwil dla człowieka wychowanego w złożonym porządku społecznym, niż gdy stoi na progu podróży w nieznane”.

Wiedziona ciekawością świata, pełna fantazji i determinacji, niezrażona trudnościami dokonała niewiarygodnych, jak na tamte czasy, wyczynów. Przywykła do twardego życia obozowego i braku podstawowych wygód oraz intymności, nauczyła się pokonywać głód, upał i zimno, oraz palić fajkę wodną i używać marihuany czy opium. Wieczorem lubiła zasiąść przy ognisku i napić się świeżo parzonej kawy ze swojej srebrnej zastawy. Miała skłonności do ekstrawagancji. Oprócz namiotu do spania woziła ze sobą też drugi namiot na brezentową wannę. Zabierała na swoje wyprawy modne suknie wieczorowe, szyfonowe bluzki, lniane spódnico-spodnie, futra i obuwie z najnowszej kolekcji. Spędzała po dziesięć godzin na wielbłądzie, trzymając w ręku parasolkę lub czytając książkę. Podczas podróży do Jerozolimy dotarła do miejsc, które nigdy wcześniej nie były odwiedzane przez europejską kobietę. W towarzystwie kilku tragarzy przemierzała tereny, na których regularnie walczyły zwaśnione plemiona, a surowa ortodoksyjna obyczajowość i religia mogła narazić białą kobietę na poważne problemy.

Nieraz ryzykowała życie. W listopadzie 1913 roku wyruszyła z Damaszku do Hail na skraju pustyni Wielki Nefud, borykając się po drodze z wieloma przeciwnościami losu. Zrabowano im broń, zostali zatrzymani przez oddziały tureckie. Miejscowe władze zaapelowały do ambasady brytyjskiej o zakaz kontynuowania wyprawy, w konsekwencji Londyn poinformował Bell, że w przypadku jakichkolwiek trudności nie zostanie jej udzielona pomoc i będzie zdana na siebie samą. Mimo tego wszystkiego nie wycofała się.

Miała niezwykły dar zjednywania sobie miejscowych władców, budząc ich szacunek biegłą znajomością arabskiego. Z pasją poświęciła się badaniom wykopaliskowym, stając się uznanym archeologiem samoukiem. Nawiązywała przyjaźnie z wodzami plemiennymi, gościła w namiotach wpływowych szejków, interesowała się ich obyczajami i kulturą koczowniczych plemion. Mężczyźni zwracali się do niej Wasza Ekscelencjo. Politycy mówili, że nie tracąc kobiecego wdzięku, posiada umysł mężczyzny, co dla niewiasty epoki wiktoriańskiej było wielkim komplementem. Dyskutowała z szejkami o poezji, zajmowała się fotografią, kopiowała inskrypcje kufickie pokrywające ściany meczetów. Nie bała się wyrażać swoich poglądów politycznych: „Wojny na pustyni” ? pisała o konfliktach arabskich rodów ? „nigdy się nie zakończą, a każda krzywda może stać się dla impulsywnych szejków pretekstem do kolejnego konfliktu”. Osąd niezwykle aktualny i dzisiaj.

krolowa-pustyni-corka-3

Jej styl życia nie był powszechnie akceptowany, przełamywał ówczesne kanony i ograniczenia kulturowe, otwierając drogę dzisiejszym kobietom. Niespełniona uczuciowo, czołowa orientalistka swoich czasów, zapisała się w historii jako jedna z negocjatorek i architektów współczesnego Iraku. „Konkurowała” z legendarnym Lawrence?em z Arabii, chcąc być na równi z nim użyteczna dla rządu Wielkiej Brytanii. Przed wybuchem I wojny światowej brytyjski MSZ potrzebował informacji o obiektach militarnych Imperium Tureckiego oraz o penetracji niemieckiej w Arabii północnej. A Bell dobrze znała nastroje wśród arabskich poddanych Turków i pod pretekstem dokumentowania naukowych wypraw zdobywała wiele cennych informacji o znaczeniu strategicznym.

W 1921 roku, została delegowana przez Winstona Churchilla do udziału w konferencji w Kairze, której celem było ustalenie granic brytyjskich wpływów na Bliskim Wschodzie w skomplikowanej i delikatnej sieci zależności między arabskimi przywódcami i dyplomatami Jego Królewskiej Mości. W 1925 roku, gdy wróciła do domu, zastała rodzinę w poważnych kłopotach finansowych. Ogrom pracy, chroniczne zapalenie oskrzeli, spowodowane wieloletnim paleniem papierosów, a także ataki malaryczne stopniowo pogarszały jej zdrowie. Zmarła w 1826 roku, w wyniku przedawkowania środków nasennych, co jak się przypuszcza było aktem jej woli.

Film Wernera Herzoga i książka Georginy Howell przybliżają tą nietuzinkową postać. Poniżej możecie zobaczyć zwiastun „Królowej pustyni”:

źródło: Best Film, na podstawie „Wstępu” Jacka Pałkiewicza do książki „Córka Pustyni” Georginy Howell

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: film, premiery i zapowiedzi