„Festiwal” – mroczna strona Warszawy w nowym kryminale Andrzeja Dziurawca

19 lipca 2017


Morderstwa popełnione na gruncie ideologicznym czy zbrodnie, które rodzą się z chorobliwej namiętności? W swym nowym kryminale „Festiwal” Andrzej Dziurawiec odsłania przed czytelnikami mroczny i krwawy świat, w którym społeczne lęki i niepokoje znajdują swój bardzo realny wymiar. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B.

Historia zaczyna się dosyć nietypowo ? w czasie trwania wycieczki turystycznej prowadzonej szlakiem najgłośniejszych warszawskich zbrodni dokonano mrożącego krew w żyłach odkrycia. W starej destylarni, dawnej Fabryce Likierów i Wódek Gatunkowych, odkryte zostają zwłoki znanej feministki. Okazuje się, że kobieta jest matką przyjaciółki inspektora Szuberta, jednego z głównych bohaterów powieści, którego czytelnicy mieli okazję już poznać na kartach „Bastarda”. Z uwagi na to, że ofiara związana była z konkretnymi ruchami społecznymi i politycznymi, sprawa zyskuje coraz bardziej emocjonalne konotacje.

„Festiwal” można byłoby scharakteryzować jako mroczną, bezkompromisową opowieść psychologiczną, w której najważniejsze wątki splecione są kryminalną nicią. Śledztwo zaś prowadzi do świata warszawskich subkultur ? czytelnik będzie mieć zatem szanse poznać różne odmiany współczesnego feminizmu, przyjrzeć się miejscom, w których występują draq queens czy znaleźć się w środowisku warszawskich homoseksualistów oraz squatersów. Społeczne obserwacje wiążą się również z awangardową działalnością artystów stolicy, a także niecodziennym wydarzeniem ? Międzynarodowym Festiwalem Cipki Waginalia 2014.

We wstępie Andrzej Dziurawiec pisze: „Wydawało mi się, że nie mam powodów, by narzekać na swoją wyobraźnię, w końcu żyję z niej od kilku dziesięcioleci. Okazało się jednak, że miałem o niej przesadne mniemanie. 'Festiwalu Cipki’ nie potrafiłbym wymyślić”. Rzeczywiście podobne wydarzenie odbywało się kilkukrotnie w Warszawie. Choć Dziurawiec podkreśla, że „wszystkie występujące w powieści postaci powstały w wyobraźni autora i nie mają żadnych odpowiedników w rzeczywistości”, to akurat organizatorkom festiwalu najserdeczniej dziękuje: „Zawdzięczam im inspirację. Bez nich nie powstałaby ta powieść”. Takie połączenie realnych i fikcyjnych elementów nie tylko ubarwia kryminalną intrygę, ale też pozwala pokazać społeczną panoramę współczesnej Warszawy.

Zasadnicza oś fabularna „Festiwalu” koncentruje się na tropieniu mordercy, którego zabójstwa mają kontekst nie tylko prywatny, ale też szerszy, społeczny. Dziurawiec podkreśla, że wprawdzie „Festiwal” „nie jest tekstem publicystycznym. Nie jest nawet powieścią z tezą. Jest po prostu powieścią”, to fakt, że podjęto na jej kartach szereg problemów moralnych, poniekąd politycznych, stanowi o dodatkowej wartości historii.

Andrzej Dziurawiec umiejętnie wplata w fabułę wydarzenia z przeszłości niektórych bohaterów, korzystając między innymi z retrospekcji. Szczególnie w tym kontekście prezentuje się wątek pierwszej ofiary, która w swoim bogatym życiu uczestniczyła między innymi w „Operacji Mojżesz”, czyli akcji przewiezienia etiopskich Żydów z Sudanu do Izraela, którą przeprowadzono w czasie klęski głodu w 1984 roku.

W powieści znajdziemy postacie różnorodne, charakterne, moralnie niejednoznaczne. Bo choć głównym bohaterem „Festiwalu” zdaje się być Szubert, emerytowany glina, to równie ważną, jeśli czasami nie ważniejszą personą jest Szuman, policjant prowadzący śledztwo. Ponadto jest jeszcze urocza, choć nieco zdystansowana aspirant Kozak z Centralnego Biura Śledczego czy Mateusz Soltan-Puński, zakochany w Havie, kobiecie, która stanowi być może klucz do rozwiązania całej zagadki.

„Festiwal” to niebanalnie prowadzona historia, w której równie istotne jest odkrycie natury zbrodni, co odsłonięcie tajemnic skrywanych przez poszczególne osoby dramatu. Społeczna panorama współczesnej Warszawy ? mrocznej, nieprzystępnej, zadziwiającej ? potrafi zafascynować. Andrzej Dziurawiec, scenarzysta filmowy, pisarz, poeta, autor skryptów do filmów „Karate po polsku” i „Zakład”, kreśli interesujące portrety psychologiczne, dbając również o to, aby prowokować czytelników. Niejednoznaczna, niebanalna propozycja stanowiąca drugą odsłonę trylogii kryminalnej zapoczątkowanej książką „Bastard”.

Marcin Waincetel

Tematy: , , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi