„Dziewczyna z rewolwerem” – historia jednej z pierwszych kobiet w USA, która została zastępcą szeryfa

22 lutego 2016

dziewczyna-z-rewolwerem-premiera1
Nakładem wydawnictwa Czwarta Strona ukazała się powieść „Dziewczyna z rewolwerem” Amy Stewart. To porywająca historia jednej z pierwszych kobiet w Stanach Zjednoczonych, której przypadła w udziale rola zastępcy szeryfa.

Nowy Jork, lata dwudzieste ubiegłego stulecia. Trzy siostry prowadzą położoną na uboczu farmę i żyją w izolacji od świata. Jednak kiedy pewnego dnia w ich powóz wjedzie samochód prowadzony przez mężczyznę spod ciemnej gwiazdy, z którym lepiej (na Boga!) nie wchodzić w zwadę, spokojny i poukładany świat sióstr Kopp legnie w gruzach.

Jedna z nich, Constance z braku lepszej alternatywy, będzie zmuszona zakasać rękawy i wziąć sprawy we własne ręce. Odważnie i bezpardonowo poradzi sobie z wszystkimi problemami i brawurowo obroni rodzinę przed czyhającym niebezpieczeństwem. A przy okazji zapisze się na kartach historii jako jedna z pierwszych kobiet w Stanach Zjednoczonych, która została zastępcą szeryfa.

W swojej powieści Amy Stewart wydobyła na światło dzienne zapomniane postaci sióstr Kopp. Na ich trop wpadła, zbierając materiały do swojej wcześniejszej książki zatytułowanej „Pijany botanik. O roślinach, z których powstają najwspanialsze alkohole świata”. Natknęła się wówczas na opowieść o człowieku imieniem Henry Kaufman, który został aresztowany za przemyt skażonego ginu. Postanowiła przekonać się, czy nie znajdzie o nim jeszcze czegoś ciekawego. „Wtedy odkryłam artykuł w 'New York Timesie’ z 1915 roku na temat niejakiego Henry’ego Kaufmana, który wjechał swoim samochodem w powóz konny prowadzony przez trzy siostry, Constance, Normę i Fleurette Kopp. Kobiety wdały się w konflikt o zapłatę odszkodowania, który z czasem eskalował. Siostrom grożono porwaniem, w ich domu padły strzały, a one same były nękane przez prawie rok. Nigdy nie dowiedziałam się, czy to był ten sam Henry Kaufman, którego aresztowano za przemyt ginu, ale zaczęłam dalej kopać w historii sióstr Kopp” – opowiada pisarka.

Zdjęcie Constance i Fleurette, dwóch spośród trzech sióstr Kopp, oraz nagłówek gazety informujący o całym zajściu.

Zdjęcie Constance i Fleurette, dwóch spośród trzech sióstr Kopp, oraz nagłówek gazety informujący o całym zajściu.

Jak się okazało, wypadek zmieniły bieg ich życia i niebawem siostry znalazły się na czołówkach licznych gazet. Największą zasługę miała w tym najstarsza z nich, postawna Constance, którą szeryf zaciągnął do pomocy w złapaniu nękającego je przestępcy. „W 1914 roku, kiedy zaczyna się 'Dziewczyna z rewolwerem’, egzekwowanie prawa w większości kraju nadal było doraźnym działaniem. Wciąż było niewiele szkoleń lub choćby wyraźnego zamysłu, jaka powinna być rola policji lub biura szeryfa” – tłumaczy autorka. „Więc to nie było szczególnie niezwykłe, że szeryf Robert Heath zaciągnął siostry Kopp do pomocy w złapaniu napastnika, ale idea kobiety wysłanej na patrol z pistoletem była bardzo nietypowa, dlatego przyciągnęła uwagę tylu gazet”.

Zebrawszy niewielki stosik wycinków prasowych na temat sióstr Kopp, Amy Stewart pomyślała, że pewnie ktoś napisał już o nich książkę. „Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałem się, że nie napisano o nich nic. Nie było żadnej książki, ani nawet strony na Wikipedii. Były całkowicie zapomniane. Zrekonstruowałam więc historię ich życia od nowa” – mówi pisarka. Wymagało to niemałych nakładów pracy.

Autorka książki, Amy Stewart.

Autorka książki, Amy Stewart.

Stewart zebrała setki artykułów prasowych, wyciągnęła z archiwów sądowych akty urodzenia i własności oraz dokumentację karną sprawy. Odwiedziła miejsca, w których rozegrały się główne wydarzenia. Zwiedziła biuro ówczesnego szeryfa, przechadzała się po domu, w którym w latach 20. mieszkały siostry Kopp. Była w miejscu, gdzie stał ich wcześniejszy dom, a także pojawiła się na cmentarzu, gdzie są pochowane. Dzięki starym ewidencjom ludności udało jej się odnaleźć żyjących potomków rodziny. „Rozmawiałam z wnukiem Francisa, brata sióstr Kopp. Mniej więcej rok później pojawiła się kolejna gałąź drzewa genealogicznego, a należała do syna Fleurette. Nie mogę nawet spróbować opisać, jak to jest usiąść z mężczyzną, który nie tylko znał Fleurette, ale został przez nią wychowany” – wspomina Stewart. Autorka wytropiła nawet członków rodzin innych postaci z książki, w tym szeryfa Roberta Heatha. „To była najbardziej niesamowita część badań: siadania i rozmawiać z ludźmi, którzy albo znali moich bohaterów osobiście albo pamiętali rodzinne opowieści o nich” – mówi.

Skoro Amy Stewart zebrała tyle materiałów o bohaterach, to dlaczego zdecydowała się napisać powieść? „Były różnego rodzaju luki w ich historii. Wiedziałem, że jeśli napisałabym to jako powieść, mogłabym wypełnić te luki” – wyjaśnia autorka, zapewniając, że wszystko, co naprawdę przydarzyło się siostrom w 1914 i 1915 roku, znalazło się w książce, zaś autentyczna historia rodziny opisana została w retrospekcjach. Było jednak sporo dziur, które musiała wypełnić.

Powieść „Dziewczyna z rewolwerem” w przekładzie Pauliny Surniak ukazała się nakładem wydawnictwa Czwarta Strona. Booklips.pl jest patronem medialnym polskiej wydania.

[am]
fot. Delightful Eye Photography, archiwum Amy Stewart

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi