banner ad

„300” – Egmont wznowił kultowy komiks Franka Millera o bitwie pod Termopilami

15 lutego 2017


Wydawnictwo Egmont wznowiło sławny komiks Franka Millera opowiadający o bitwie pod Termopilami, podczas której król Leonidas wraz z trzystoma Spartiatami i z pomocą innych wojowników helleńskich stawił czoła potężnej armii perskiej pod wodzą króla Kserksesa.

Bitwa pod Termopilami nie miała większego znaczenia w szeregu wojen toczonych z Persami, ale przeszła do historii jako symbol poświęcenia i odwagi, inspirując skłócone państewka helleńskie do zjednoczenia się i wspólnego odparcia Persów.

Jest rok 480 przed naszą erą. Do ziem greckich zbliża się ogromna armia perska dowodzona przez króla-boga Kserksesa. Państewka Hellenów nie potrafią dojść do porozumienia, aby utworzyć jednolitą obronę, a wróg nie będzie czekał. Król Sparty, Leonidas, decyduje się zebrać trzystu najlepszych wojowników i wbrew woli kapłanów i rady udać się na „przechadzkę”. Celem tej nieoficjalnej wyprawy był wąski przesmyk Termopile – jedyne miejsce, w którym przewaga liczebna wroga nie odgrywała aż tak znaczącej roli, jak na otwartym polu. Leonidas zdaje sobie sprawę, że najpewniej wyrusza z samobójczą misją. Nawet jeśli jednak nie zdoła utrzymać Gorących Wrót, jego odważna i waleczna postawa zmobilizuje Greków do działania.

Frank Miller zafascynował się historią Spartiatów już w dzieciństwie, kiedy obejrzał film „300 Spartan” z 1962 roku w reżyserii Rudolpha Maté. „Byliśmy w kinie z moim starszym bratem, mieliśmy siedem i dziewięć lat i byliśmy zbyt cool, aby siedzieć koło rodziców, więc zajęli miejsca rząd za nami. Kiedy historia zbliżała się do końca, spytałem brata: ‚Steve, czy dobrzy przegrają?’, a on powiedział: ‚Nie wiem, spytaj taty’. Odwróciłem się i zapytałem: ‚Tato, czy dobrzy zginą?’ i usłyszałem: ‚Obawiam się, że tak, synu'” – wspominał po latach Miller. „Ten film poruszył mnie i zainspirował, ponieważ dzięki niemu zrozumiałem, że nie zawsze bohaterami są ludzie, których nagradzamy medalami i którzy odnoszą zwycięstwo. Czasem bohaterami są ci, którzy robią to, co uważają za słuszne, nawet za cenę ostatecznego poświęcenia. Przez całe życie chciałem opowiedzieć tę historię, po prostu dlatego, że to najlepsza opowieść, jaką znam. Aż w końcu uznałem, że mam już wystarczające umiejętności jako rysownik, żeby się na to porwać” – dodał w innym z wywiadów.

Przed przystąpieniem do prac nad komiksem Miller zgłębił historię starożytną oraz przeprowadził badania źródłowe. Spędził nad Morzem Egejskim trzy tygodnie, studiując teren. Odwiedził też miejsce bitwy w wąwozie termopilskim. „To jest miejsce, gdzie wydarzyło się coś wielkiego i bohaterskiego. To mityczny zakątek, pole bitwy o losy cywilizacji zachodniej i całego naszego świata” – zauważył w jednym z wywiadów. Miller nie podejmował tych wszystkich wysiłków po to, aby możliwie wiernie odzwierciedlić wydarzenia ze starożytności, ale zdobytą wiedzę przekształcić we współczesny mit, a tym samym przybliżyć czytelnikom czystą esencję Spartiatów, zagadkowego ludu wyszkolonych wojowników, których celem i sensem życia była walka. „Chciałem, aby bohaterowie wyglądali współcześnie, aby udało się zniwelować u czytelników przekonanie, że czytają komiks o ‚starej historii’. To nie jest stara historia, ona jest ponadczasowa!” – przekonuje artysta.

Na niespełna 90 stronach Miller rozrysował trwającą trzy dni bitwę pod Termopilami, ale pomiędzy kadry przedstawiające walczących bohaterów wplótł inne wydarzenia nadające pełniejszy obraz konfliktu, czyniąc ze swego dzieła współczesny epos w obronie wolności i demokracji. „Kiedy chcemy zrozumieć, dlaczego mamy teraz takie, a nie inne pojęcie wolności, musimy wrócić myślami do tych trzystu wojowników, którzy bronili się w wąskim wąwozie wystarczająco długo, żeby obudzić sumienie całej Grecji” – zauważył.

Komiks Millera zdobył status bestsellera i uznanie krytyki. Dziełu przyznano najważniejsze amerykańskie wyróżnienia komiksowe: Nagrodę Eisnera i Nagrodę Harveya. W 2007 roku Zack Snyder nakręcił wierną adaptację „300”, która zarobiła na świecie blisko pół miliarda dolarów. Komiksowy pierwowzór szybko znikł z księgarskich półek, osiągając w drugim obiegu wysokie ceny. Teraz wreszcie, dzięki wznowieniu wydawnictwa Egmont, mogą zapoznać się z nim wszyscy ci, którzy do tej pory nie mieli takiej okazji.

[am]
źródło: Chud, Warner Bros., New York Magazine

Tagi: , , ,

Kategoria: premiery i zapowiedzi