Zmarła Anne R. Dick, muza i trzecia żona Philipa K. Dicka

23 maja 2017


28 kwietnia w swoim domu w Point Reyes Station w Kalifornii w wieku 90 lat zmarła Anne R. Dick, muza i trzecia żona Philipa K. Dicka. Przyczyną śmierci była zastoinowa niewydolność serca.

Anne i Philip poznali się pod koniec 1958 roku. Ona od trzech tygodni była wdową po poecie Richardzie Rubensteinie, on był pisarzem z niewielkim dorobkiem, który wraz z drugą żoną przeniósł się do miasta. Po krótkim romansie Dick przeprowadził się do Anne i wzięli ślub. W trakcie trwającego sześć lat małżeństwa powstało kilkanaście powieści autora, które uczyniły go jednym z najbardziej obiecujących powojennych pisarzy amerykańskich.

Małżeństwo z Anne miało niemały wpływ na twórczość Philipa. Motyw z projektowaniem biżuterii obecny w „Człowieku z Wysokiego Zamku” wziął się z zajęcia, którym kobieta trudniła się przez długie lata. Lalki Barbie ich dzieci pojawiły się w „Trzech stygmatach Palmera Eldritcha” jako zestawy Perky Pat. Wspólne zamiłowanie do owiec uwidoczniło się w fabule bestsellera „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach”. Anne była inspiracją dla wielu kobiet pojawiających się na kartach książek Philipa (choćby dla postaci Juliany w „Człowieku z Wysokiego Zamku”), zapewniała też małżonkowi spokój przy pracy. „Byłam dobrą – jak wy to nazywacie – muzą” – powiedziała w ostatnim udzielonym wywiadzie.

Związek Anne i Philipa przechodził wiele wzlotów i upadków. Naczynia i meble fruwały w powietrzu. Czasami też dawała znać o sobie paranoja pisarza. Pewnego razu zjeżdżali z pola po złożeniu drewna w stodole, Philip akurat otwierał bramę, gdy jego żona uruchomiła silnik. Słysząc to, zaczął uciekać. „Chyba myślał, że próbuję go zabić” – wspominała Anne. Na temat małżeństwa z pisarzem miała jednak do powiedzenia wiele ciepłych słów. Philip pomagał żonie w obowiązkach domowych, zmywał naczynia i podłogi, był kochający zarówno dla ich wspólnej córki, jak i dla dzieci Anne z poprzedniego małżeństwa. „Nigdy nie zrozumiałam, dlaczego mnie zostawił. Nie sądzę, żeby ludzie naprawdę rozumieli innych ludzi” – powiedziała po latach.

Anne R. Dick do końca życia mieszkała w tym samym domu. W późniejszych latach, kiedy sprzedaż robionej przez nią biżuterii spadła, zaczęła wykorzystywać budynek jako zajazd noclegowy. Za około 100 dolarów za noc można było wynająć pokój, w którym Philip K. Dick pracował nad „Człowiekiem z Wysokiego Zamku”. Większość turystów bardziej niż legendą samego pisarza zainteresowana była jednak wędrówkami po pobliskim wybrzeżu.

Trudno rolę Anne sprowadzić jedynie do bycia muzą męża. Wiele lat po rozstaniu i śmierci Philipa, kiedy jej córki już dorosły, postanowiła jeszcze raz spojrzeć na swoje małżeństwo i opisać je we wspomnieniach „The Search for Philip K. Dick” (z ang. „W poszukiwaniu Philipa K. Dicka”). Miała również ambicje prozatorskie. W ostatnich miesiącach planowała opublikować swoją pierwszą powieść, która – podobnie jak w przypadku dorobku jej męża – miała skupiać się na temacie płynnej natury rzeczywistości.

[am]
fot. archiwum Anne R. Dick
na podst. New York Times

Tematy: , , ,

Kategoria: newsy