banner ad

Zelda Fitzgerald nie chorowała na schizofrenię?

10 kwietnia 2013

Zelda nie chorowała na schizofrenię?
Pisarka Therese Anne Fowler przekopując się przez materiały do swojej nowej powieści o żonie F. Scotta Fitzgeralda, odkryła zaskakujące informacje, które doprowadziły ją do wniosku, że Zelda, wbrew powszechnie panującym opiniom, nie chorowała na schizofrenię.

Chociaż do Zeldy Fitzgerald przylgnęła opinia szalonej i destrukcyjnej żony legendarnego pisarza, która zgodziła się na ślub dopiero, gdy jej partner stał się sławny, doprowadziła go do pijaństwa, zrujnowała mu karierę a wówczas zwariowała, Fowler twierdzi, że taki obraz jest mocno wypaczony. „Podczas gdy przekopywałam się przez materiały, poznałam kobietę, która nie tylko nie była szalona, ale była dużo bardziej inteligentna, utalentowana i jasno myśląca niż współcześnie się uważa” – wyznała na łamach „The Telegraph”.

Zdaniem Fowler Zelda Fitzgerald w ogóle nie chorowała na schizofrenię. „Cały problem leży w diagnozie, jaką otrzymała w 1930 roku” – zauważa. „Podczas gdy dzisiaj wiemy, że [schizofrenia] oznacza poważną chorobę psychiczną, która wymaga subtelnego i często trwającego całe życie leczenia, połączonego z przyjmowaniem leków, terapią a czasami przebywaniem w zamkniętych ośrodkach, w czasach Zeldy była to łatka przypinana wszelkiego rodzaju problemom emocjonalnym. Często przypisywano ją kobietom, które chorowały na depresję lub były wyczerpane z powodu niemożliwych do zniesienia okoliczności. Zelda miała pewne kryzysy na zdrowiu umysłowym, przede wszystkim chorowała na depresję, była też nieskrępowaną, nie dającą się ocenzurować kobietą, która nie zawsze pomyślała, zanim coś zrobiła, ale nie była szalona. Niemądra? Czasami. Szalona? Nie.”

Problemów Zeldy z depresją Fowler po części upatruje w Scotcie. Żona pisarza była wszechstronnie utalentowaną artystką ? kochała taniec baletowy, miała szansę zostać cenioną malarką. Nie mogła jednak rozwijać swych pasji, gdyż przemieszczała się z miejsca na miejsce, aby jej mąż mógł się twórczo realizować. Gdy napisała autobiograficzną powieść „Save Me the Waltz”, jeden z ówczesnych krytyków uznał nawet Zeldę za o wiele zdolniejszą od jej małżonka. Scott z kolei był wściekły, że w książce wykorzystała materiały z ich własnego życia, gdyż uważał, że jedynie on może z nich korzystać przy pisaniu swoich powieści. „Scott pił więcej, pisał mniej, był coraz bardziej niepewny i wymagający. Kłótnie, zazdrości i podejrzenia określały ich wspólne życie. Popadali w nie coraz bardziej, aż doprowadziło to do jej załamania, a później także jego.” Scott umarł w 1940 roku w wieku zaledwie 44 lat na atak serca wywołany chorobą alkoholową. Zelda zmarła osiem lat później w pożarze szpitala psychiatrycznego w Północnej Kalifornii.

W tym roku Fitzgeraldowie cieszą się ogromnym zainteresowaniem mediów i publiczności. W maju na ekrany kin wejdzie długo oczekiwana adaptacja „Wielkiego Gatsby’ego” w reżyserii Baza Luhrmanna. Wcześniej jednak w amerykańskich księgarniach pojawi się biograficzna powieść Therese Anne Fowler ?Z: A Novel of Zelda Fitzgerald?, która powinna rzucić nieco więcej światła na jedną z najsłynniejszych literackich celebrytek epoki jazzu.

Tagi: , , , , , ,

Kategoria: newsy