banner ad

W 39. albumie swoich przygód Asteriks i Obeliks wyruszą na poszukiwania mitycznego gryfa

31 marca 2021

Wiemy, co czeka Asteriksa i Obeliksa w nowym, 39. albumie przygód zapowiedzianym na październik 2021 roku. Dzielni Galowie wyruszą wraz ze swoim druidem w długą i tajemniczą podróż, w poszukiwaniu dziwnej i przerażającej istoty – mitycznego gryfa.

Twórcy „Asteriksa” tradycyjnie dawkują oszczędnie informacje na temat zapowiadanego komiksu. Poznaliśmy jednak wreszcie tytuł albumu i główny motyw. Podpowiedzią służy rysunek udostępniony przez Didiera Conrada. Ukazuje on naszych dwóch bohaterów – stworzonych ponad 60 lat temu przez René Goscinny’ego i Alberta Uderzo – wspinających się po dużym pniu drzewa, aby ściągnąć z niego Idefiksa, który, jak się wydaje, ma zamiar im czmychnąć. Ten pień jest całkiem wyjątkowy, ponieważ został wyrzeźbiony w kształcie bardzo enigmatycznego stworzenia – czczonego i przepełniającego lękiem starożytnych – wyposażonego w imponujące kły i straszny dziób drapieżnika.

O jaką istotę chodzi? Odpowiedzi udziela tytuł: „Asteriks i Gryf”. To nie pierwszy raz, kiedy mitologiczne zwierzę pojawi się w komiksach o przygodach dzielnych Galów. Były już skrzydlate byki i centaury z Atlantydy w „Galerze Obeliksa”, niezbyt umuzykalniony smok w „Róży i mieczu”, zrzędliwy elf w „Galijskich początkach”, przodek potwora z Loch Ness w „Asteriksie u Piktów” i niemiły jednorożec w „Papirusie Cezara”. Nigdy dotąd jednak taka istota nie znajdowała się w centrum historii.

O pomyśle na komiks powiedział nieco więcej scenarzysta Jean-Yves Ferri. „Jeśli chodzi o nowy album 'Asteriks i Gryf’, wszystko zaczęło się od rzeźby Tarasque’a, przerażającego stworzenia z celtyckich legend… Czy nasi przodkowie naprawdę wierzyli w istnienie tych dziwnych potworów? Trzeba przyznać, że w starożytnym Rzymie odkrywcy byli rzadkością, a terra pozostawała w dużej mierze incognita. Jednak słonie lub nosorożce, niezwykłe zwierzęta, były już pokazywane w Rzymie. Dlaczego więc Rzymianie mieliby wątpić w istnienie takich nieprawdopodobnych stworzeń? Czyż niektóre (meduzy, centaury, gorgony…) nie zostały wcześniej opisane w bardzo poważny sposób przez starożytnych Greków? Postanowiłem więc wybrać z mitologicznego bestiariusza zwierzę, które znajdzie się w centrum fabuły. Ten pół orzeł, pół lew (z końskimi uszami) był jak najbardziej enigmatyczny, toteż zdecydowałem się na gryfa! Rzymianie tu pasowali, to pewne. Ale Galowie? W jaki sposób Asteriks, Obeliks i Idefiks, wraz z druidem Panoramiksem, dali się wciągnąć w epicką i pełną pułapek pogoń za tym fantastycznym zwierzęciem? Tego właśnie się dowiecie, czytając album. Nie zachowam się jak bogini Wikipedia i nie opowiem wam wszystkiego…” – skomentował.

Gryf to mitologiczne stworzenie, które znane jest już ludzkości od ponad 5 tysięcy lat. „Jego najwcześniejsze ślady, odciśnięte w glinie, odkryto w Iranie: te odciski pieczęci pochodzą z mniej więcej 3500 roku p.n.e. Wobec braku tekstów mitologicznych nikt nie zna dokładnego znaczenia tych obrazów, ale wiemy, że krążyły po świecie, ponieważ mniej więcej w tym samym czasie w Egipcie pojawiały się także skrzydlate lwy z głowami orłów na rzeźbionych paletach do makijażu” – mówi Hélène Bouillon, konserwatorka w Louvre-Lens i współkomisarz wystawy „Tables de Pouvoir”, specjalistkaa od relacji między Egiptem a starożytnym Bliskim Wschodem, pracująca nad projektem dotyczącym fantastycznych zwierząt.

W kolejnych tysiącleciach wizerunki gryfa pojawiały się w Lewancie, Anatolii oraz na Cyprze, szczególnie na rzeźbionych tablicach z kości słoniowej zdobiących trony i królewskie łoża, a później u wybrzeży palestyńskich, syryjskich i libańskich, u Greków i Fenicjan, a także na Morzu Czarnym, gdzie znajdował się na broni i meblach ludów wędrownych, jak choćby Scytów. W trakcie tej podróży jego symbolika ewoluowała.

„Symbolizuje zarówno siłę (ciało lwa), czujność (przeszywające oczy orła), jak i zaciekłość (szpony i ostry dziób drapieżnika). U Egipcjan symbolizuje zwycięskiego króla, archeolodzy odnajdywali go głównie w miejscach związanych ze sferą królewską, a mianowicie w świątyniach przylegających do piramid z trzeciego tysiąclecia p.n.e. Napierśniki (złota biżuteria) z początku drugiego tysiąclecia p.n.e. przedstawiają również króla w postaci gryfa unicestwiającego wrogów. Francuskie słowo griffon (V wiek p.n.e) pochodzi bezpośrednio z języka greckiego, w którym to oznacza: 'szponiasty, haczykowaty'” – wyjaśnia Hélène Bouillon.

Na przestrzeni dziejów wizerunek gryfa ulegał pewnym zmianom, ale wspólnym elementem wszystkich legend pozostawało jedno: to silne i budzące szacunek, ale też niebezpieczne mitologiczne zwierzę, napawające lękiem oraz szanowane. Hélène Bouillon odniosła się również do ilustracji wykonanej przez twórców nowego albumu z przygodami Asteriksa. „Jeśli chodzi o posąg gryfa wizualizowany w przygodzie 'Asteriks i Gryf’, to doskonale pasuje on do jego przedstawienia pochodzącego z pierwszego tysiąclecia n.e., przyjętego przez Greków i wszystkie ludy śródziemnomorskie po dziś dzień, ponieważ odziedziczył małe spiczaste uszy. I tu niespodzianka! Wydaje się, że mamy tu do czynienia z największą znaną rzeźbą przedstawiającą gryfa” – skomentowała.

Zapowiedź nowego albumu zbiega się z pierwszą rocznicą śmierci Alberta Uderzo. Kontynuatorzy serii o przygodach Asteriksa zapewniają, że współtwórca komiksu im zaufał, będą „szanować wartości postaci, które stworzył wraz z René Goscinnym”, i mają nadzieję, że „nowy album zachwyci czytelników”. We Francji nakład komiksu wyniesie 5 milionów egzemplarzy. W Polsce opublikuje go wydawnictwo Egmont.

[am]

Tematy: , , , , , ,

Kategoria: newsy