banner ad

Uniwersytet Yale rozdaje nagrody literackie o wartości 150 tys. dolarów. Laureaci początkowo nie wierzą, bo myślą, że to oszustwo

4 marca 2016

nagroda-yale-niedowierzanie
Kiedy australijska pisarka Helen Garner znalazła w folderze ze spamem maila o nagrodzie literackiej, pomyślała, że to oszustwo. Tymczasem w Stanach Zjednoczonych czekało na nią 150 tysięcy dolarów.

Zapewne każdy z was znalazł już kiedyś na swojej skrzynce mailowej informację o wysokiej nagrodzie, którą można otrzymać, jeśli ? i tu pomysłowość oszustów nie zna granic ? prześle się swoje dane, numery konta albo dokona opłaty transferowej. Obecnie mało osób już się na to nabiera, a i dostawcy usług mailowych na tyle usprawnili swoje systemy, że tego typu propozycje lądują zazwyczaj automatycznie w folderze ze spamem. I właśnie tam australijska pisarka Helen Garner znalazła maila od kogoś przedstawiającego się jako reprezentanta Uniwersytetu Yale, który miał dla niej „dobrą nowinę”. Aby jednak ją przekazać, poprosił o podanie numeru telefonu. 73-letnia autorka wykazała się ostrożnością i nie zareagowała na propozycję, która wyglądała jej na oszustwo.

Garner skontaktowała się z wydawcą, a ten potwierdził, że pisarka została jedną z dziewięciu tegorocznych laureatek prestiżowej nagrody literackiej Windham-Campbell, w ramach której otrzyma 150 tysięcy dolarów. Kiedy autorka to usłyszała, jak sama przyznaje, omal się nie przewróciła. Garner nie jest jedyną, której wiadomość o nagrodzie wydała się w tym roku wręcz nieprawdopodobna. Irlandzka dramaturg Abbie Spallen powiedziała w rozmowie z „Irish Times”, że ona także „myślała, iż to oszustwo”. Podobne nastawienie miała kanadyjska dramaturg Hannah Moscovitch, która jednym uchem słuchała wiadomości na sekretarce, bo sądziła, że to nagroda w stylu „Gratulacje, wygrałaś rejs na Florydę, jeśli zapłacisz 200 dolarów”. To zaskoczenie i niedowierzanie bierze się prawdopodobnie stąd, że ani wydawcy, ani pisarze nie zgłaszają organizatorom nagrody Windham-Campbell propozycji swoich kandydatów, nie ogłasza się też listy nominowanych. Każdego roku jurorzy wskazują dziewięciu pisarzy posługujących się językiem angielskim, mieszkających w dowolnym miejscu na świecie, którzy zasłużyli na wyróżnienie. Wybiera się po trzech autorów beletrystyki i literatury faktu oraz trzech dramaturgów. Następnie organizatorzy próbują skontaktować się z niczego nieświadomymi pisarzami.

Nagrodę ustanowił w 2011 roku Uniwersytet Yale, a po raz pierwszy przyznano ją dwa lata później. Laureaci otrzymują po 150 tysięcy dolarów, co powoduje, że jest to jedna z najwyższych nagród pieniężnych, jakie można otrzymać w świecie literackim. Celem tego prestiżowego wyróżnienia jest zwrócenie uwagi na osiągnięcia literackie pisarzy i zapewnienie im możliwości skupienia się na swojej pracy bez konieczności myślenia o problemach finansowych. Fundatorem jest zmarły w maju 2010 roku pisarz Donald Windham, który w swoim testamencie pozostawił dyspozycje odnośnie ustanowienia nagrody (drugi człon w nazwie nagrody pochodzi od nazwiska wieloletniej partnerki pisarza).

[am]
źródło: Sydney Morning Herald, Guardian, Irish Times

Tagi: , ,

Kategoria: newsy