Umierająca matka zostawiła dla 3-letniego syna po książce w prezencie na każde urodziny, aż dorośnie

18 lipca 2022

37-letnia Laura Lonzi (na zdj.), toskańska nauczycielka, która zmarła pod koniec czerwca na rzadką i bardzo agresywną odmianę raka, wywołała w całych Włoszech dużo emocji, kiedy okazało się, że zostawiła dla swojego 3-letniego synka po książce na każde urodziny do czasu, aż dorośnie.

We wrześniu 2021 roku u Laury zdiagnozowano raka nadnerczy. Zaledwie miesiąc później odbyła się operacja, a potem chemioterapia. Te zabiegi nie przyniosły jednak poprawy. Kobieta spotykała się z lekarzami w całych Włoszech, wyjechała do Niemiec, aby wypróbować nowy lek, a nawet wysłała testy diagnostyczne do Stanów Zjednoczonych. Wreszcie w kwietniu pogodziła się z tym, że w sprawie jej choroby nie da się już nic więcej zrobić.

Przed śmiercią postanowiła wyjść za swojego wieloletniego partnera, Antonia. Laura miała też z nim małego synka, Tommaso, który w sierpniu tego roku skończy 3 lata. Świadomość, że nie będzie mu towarzyszyła podczas dorastania, musiała być dla niej jako matki bardzo bolesna. Obawy, że chłopiec nie będzie jej pamiętał, skłoniły Laurę do wykonania wzruszającego gestu: nagrała dla malca kilka filmów i napisała listy, które ma przeczytać w ważnych dla niego momentach, np. w pierwszym dniu pójścia do szkoły.

„Udawała, że idzie na spacer, ale odkryłem, że nagrywała dla mnie i Tommaso filmy, żeby dłużej być z nami” – opowiada Antonio w rozmowie z gazetą „La Repubblica”. „W czterech 10-minutowych filmach wyjaśnia synowi, jak ważna jest szkoła, przyjaźń i miłość. Przewiduje także nieuniknione rozczarowania złamanym sercem i wyjaśnia, jak walczyć z rozczarowaniami i być silniejszym” – dodaje w wywiadzie dla „Corriere della Sera”.

Jako nauczycielka Laura wiedziała, że czytanie odgrywa kluczową rolę w rozwoju dziecka, dlatego postanowiła też kupić książki, po jednej na każde urodziny syna aż do czasu osiągnięcia przez niego dojrzałości. Książki przekazała swojej najlepszej przyjaciółce z zadaniem wręczania ich małemu Tommasso w ustalonym czasie. Ma ona też zorganizować chłopcu pierwszą komunię.

Wśród książek na prezenty znalazły się pozycje, która mają pomóc chłopcu poradzić sobie z żałobą po matce, ale także nabrać odwagi, rozbudzić w nim miłość do ludzi i życia, a także chęć niepoddawania się.

Laura zmarła w swoim domu w otoczeniu bliskich. 30 czerwca w Antelli odbył się pogrzeb, w którym uczestniczyła nie tylko rodzina, ale również jej byli uczniowie i koledzy z pracy, a także osoby poznane przez lata podczas wolontariatu dla stowarzyszenia Misericordia di Campo di Marte zajmującego się udzielaniem pierwszej pomocy.

[am]

Tematy: ,

Kategoria: newsy