banner ad

Twórca serialu „True Detective” oskarżany o plagiatowanie Jamesa Ellroya

27 lipca 2015

true-detective-ellroy-1
Fani twórczości Jamesa Ellroya zwracają uwagę na liczne podobieństwa pomiędzy fabułami powieści autora a scenariuszem drugiego sezonu serialu „True Detective” (w Polsce wyświetlanego pt. „Detektyw”).

Na fali popularności pierwszego sezonu serialu stacja HBO zamówiła u Nica Pizzolatto drugi. Obraz, którego emisja rozpoczęła się w czerwcu, spotkał się z dużo chłodniejszym przyjęciem u widzów, a na dodatek pojawiły się oskarżenia o plagiat. Kolejne osoby zarzucają scenarzyście wykorzystywanie wątków charakterystycznych dla pisarstwa Jamesa Ellroya, autora bestsellerowych powieści kryminalnych.

Według internautów piszących o sprawie w serwisie Reddit scenarzysta serialu Nic Pizzolatto wykorzystał głównie wątki z tetralogii Ellroya „Kwartet L.A.”, w skład której wchodzą „Czarna Dahlia”, „Wielkie nic”, „Tajemnice Los Angeles” (słynna ekranizacja z Kevinem Spaceyem, Russellem Crowem i Kim Basinger) oraz „Biała gorączka”.

true-detective-ellroy-2

A oto niektóre odnotowane podobieństwa (osoby, które nie widziały jeszcze serialu, muszą liczyć się ze spoilerami):

– bohater „Wielkiego nic”, Mal Considine, przypomina Raya Velcoro granego w serialu przez Collina Farrela ? w obu przypadkach pojawia się motyw zemsty na gwałcicielu żony, opieki nad dzieckiem i odsunięcia się żony, które prowadzi do alkoholizmu u bohatera;
– motyw skorumpowanego gliny również obecny w „Wielkim nic”;
– podobieństwo pomiędzy policjantem Dannym Upshawem z „Wielkiego nic” i byłym żołnierzem i policjantem Paulem Woodrughiem granym przez Taylora Kitcha ? obaj mają problem ze swą seksualną tożsamością;
– wydłubanie oczu i okaleczenie genitaliów pierwszej ofiary, Caspere’a ? w ten sam sposób zginęła również pierwsza ofiara w powieści „Wielkie nic”;
– maski zwierząt na twarzach morderców;
– powtarzający się motyw chirurga plastycznego, który dokonuje operacji na dziewczynach do towarzystwa.

true-detective-ellroy-3

Część internautów broni serialu i jego scenarzysty, twierdząc, że to, co jedni uważają za plagiatowanie, może być zwyczajną inspiracją i oddaniem hołdu klasyce. Sam Nic Pizzolatto przyznał w wywiadzie z 2013 roku, że podziwia pisarstwo Jamesa Ellroya. „Ten gatunek był dla mnie czymś w rodzaju sznura do bielizny, na którym mogłem powiesić wszystkie swoje pisarskie obsesje” – powiedział, dodając: „Uwielbiam ten gatunek i dobra powieść kryminalna sprawia mi prawdziwą przyjemność? James Ellroy pisze powieści społeczne, Dennis Lehane pisze powieści społeczne. George Pelecanos pisze powieści społeczne”.

Warto dodać, że sam Pizzolatto również jest autorem powieści noir, która ma wydźwięk społeczny. „Galveston” ukazał się w polskim przekładzie jesienią ubiegłego roku.

To już kolejne oskarżenia o plagiat, jakie padają pod adresem twórcy „True Detective”. W przypadku pierwszego sezonu dało się słyszeć opinie, że w fabule pojawia się zbyt wiele wątków nawiązujących do twórczości amerykańskiego pisarza grozy, Thomasa Ligottiego, aby można było mówić jedynie o inspiracjach. Pizzolatto konsekwentnie jednak odcinał się od wszystkich zarzutów.

[aw]
źródło: Reddit, The Telegraph

Tagi: , , , , ,

Kategoria: newsy