Świat wspomina Maurice’a Sendaka

10 maja 2012


Śmierć Maurice’a Sendaka poruszyła świat kultury i rozrywki. Najgłośniejsze nazwiska literatury i show-biznesu na świecie rozpamiętują wybitnego autora.

„Był wyjątkowy, zrzędliwy, błyskotliwy, wesoły, mądry, magiczny i tworząc sztukę, czynił świat lepszym” – napisał na swoim twitterowym profilu Neil Gaiman. Jak sam przyznaje, jedną z powieści Sendaka, „Outside Over There”, czytał setki jeśli nie tysiące razy, niezmiennie zachwycając się jej językiem. „To co kochałem, co zawsze do mnie przemawiało, to uczucie, że Sendak nie był nic nikomu dłużny w swoich książkach. Jego jedynym zobowiązaniem była książka i uczynienie jej prawdziwą. Jego kreski mogły być ładne, ale była w nich szczerość, która wykraczała poza 'ładne'” ? napisał na swoim blogu.

„Nie potrafię wyrazić słowami tego, co czuję, jakie znaczenie miał dla mnie Sendak i jego twórczość” – powiedziała Judy Blume, autorka „Wakacyjnych sióstr”. „To strata geniuszu, talentu i humoru. To utrata człowieka, który (…) codziennie mi przypomina być szczerą w swojej pracy, tak jak on był w swojej. Jego książki będą żyć dalej, ale będzie nam brakować człowieka, które je stworzył.”

„Maurice Sendak był uderzająco szczery. Jego sztuka dała nam fantastyczne lecz odromantycznione przypomnienie, jak to było czuć się w dzieciństwie. Jesteśmy zaszczyceni, że zostaliśmy na chwilę zaproszeni do jego świata” – wyznał komik Stephen Colbert, który gościł na początku tego roku u siebie w programie Sendaka.

R. L. Stine, znany polskim czytelnikom z serii „Ulica Strachu”, określił dzień, w którym umarł Sendak jako „smutny dla literatury dziecięcej i całego świata”.

Pisarka Jodi Picoult na swoim Twitterze zacytowała jeden wers z „Gdzie mieszkają dzikie stwory”, gdy główny bohater zostaje wysłany do łóżka bez kolacji, co staje się przyczynkiem dla podróży do krainy dzikich stworów: „A ściany stały się otaczającym go światem”.

„Wydaje mi się, że tak długo jak żyję mam przynajmniej jedną kopię 'Gdzie mieszkają dzikie stwory'” ? przyznał Laureat wielu nagród literackich i autor książek dla dzieci Patrick Ness. „Dla nerwowego, bezsilnego dziecka – co pewnie nie jest niczym rzadkim – to wręcz rewolucja, że ktoś nie tylko przyznaje się do tych samych uczuć, ale oferuje też wyzwolenie w postaci wielkiej burdy. Moim zdaniem w 'Gdzie mieszkają dzikie stwory’ jest wiele miłości, troski i czułości w tym całym otaczającym nas chaosie, coś, co wciąż – kilka dekad później – odkrywam jako niezwykle poruszające.”

Autor „Milionów”, Frank Cottrell Boyce, podzielił się natomiast refleksjami o „In the Night Kitchen” Sendaka: „Pamiętam, że czytałem ją w dzieciństwie i myślałem, że w jakiś sposób coś stało się nie tak z książką. Chłopiec był nagi – to było nie w porządku. Rymy powariowały. Historia stała się stuknięta. Nowy Jork składał się z wyposażenia kuchni. O co chodzi?! Jednocześnie ją kochałem i chciałem poprawić.”

Również aktor Elijah Wood wrzucił notkę na swojego Twittera: „Maurice Sendak opuścił nas dla krainy dzikich stworów. Niech kontynuuje przygodę”.

Przypomnijmy, że Sendak zmarł 8 maja nad ranem z powodu powikłań związanych z udarem mózgu. Jego ostatnia książka, „Bumble-Ardy”, czyli historia świni, która wydaje przyjęcie na swoje urodziny, ukazała się osiem miesięcy temu. Dziennik „The New York Times” w nekrologu zamieszczonym na swoich łamach nazwał Sendaka „Najważniejszym twórcą książek dla dzieci XX wieku”.

Tematy: , , , , , , , , , ,

Kategoria: newsy