banner ad

Shehan Karunatilaka laureatem Bookera 2022. Został nagrodzony za metafizyczny thriller o duchach i wojnie domowej na Sri Lance

18 października 2022

Pisarz Shehan Karunatilaka został tegorocznym laureatem Nagrody Bookera. Statuetkę z rąk królowej małżonki Zjednoczonego Królestwa odebrał za powieść „The Seven Moons of Maali Almeida” (z ang. „Siedem księżyców Maaliego Almeidy”). Karunatilaka jest drugim po Michaelu Ondaatje autorem urodzonym na Sri Lance, który zdobył Bookera.

Fabuła „The Seven Moons of Maali Almeida” osadzona jest w Kolombo w 1990 roku, w szczycie wojny domowej na Sri Lance. Tytułowy Maali Almeida, fotograf wojenny, hazardzista i skryty gej, budzi się martwy w czymś na kształt niebiańskiego urzędu wizowego. Jego rozczłonkowane ciało tonie w jeziorze Beira w centrum Kolombo, a on nie ma pojęcia, kto go zabił.

W czasach, gdy rachunki wyrównają szwadrony śmierci, zamachowcy-samobójcy i wynajęci bandyci, lista podejrzanych może być przygnębiająco długa. Ale nawet w życiu pozagrobowym Maali ma coraz mniej czasu. Dostaje bowiem „siedem księżyców”, aby dowiedzieć się, kto go zabił, i spróbować skontaktować się z mężczyzną i kobietą, których najbardziej kochał, aby doprowadzić ich do skrytki ze zdjęciami, które wstrząsną Sri Lanką.

„The Seven Moons of Maali Almeida” to druga w dorobku powieść Shehana Karunatilaki, uważanego za jednego z czołowych pisarzy ze Sri Lanki. Pisał również teksty piosenek rockowych, scenariusze i teksty podróżnicze publikowane w „Rolling Stone”, „GQ” i „National Geographic”. Jego powieściowy debiut, „Chinaman”, ukazał się w 2011 roku. Nad „The Seven Moons of Maali Almeida” zaczął myśleć w 2009 roku, po zakończeniu wojny domowej na Sri Lance, kiedy – jak sam mówi – w kraju „toczyła się zaciekła debata o to, ilu cywilów zginęło i czyja to wina”. Wtedy postanowił napisać historię, w której „zmarli mogliby przedstawić swoją perspektywę”.

Jak podkreślił przewodniczący kapituły tegorocznego Bookera, Neil MacGregor, każda z sześciu finałowych książek byłaby godnym zwycięzcą, ale wybrano powieść „The Seven Moons of Maali Almeida”, która ujęła jurorów swym rozmachem, zuchwałym humorem i technikami narracyjnymi. „To metafizyczny thriller, noir pozagrobowego życia, który rozmywa granice nie tylko różnych gatunków, ale życia i śmierci, ciała i ducha, wschodu i zachodu” – powiedział, dodając, że decyzja kapituły była jednomyślna.

Laureat Shehan Karunatilaka i członkowie kapituły (od lewej) Neil MacGregor (przewodniczący), Shahidha Bari, Alain Mabanckou, M. John Harrison i Helen Castor (fot. David Parry/PA Wire)

Odbierając nagrodę, Shehan Karunatilaka wyraził nadzieję, że w niezbyt odległej przyszłości Sri Lanka zrozumie, że korupcja, prześladowania narodowe i rasowe czy kumoterstwo się nie sprawdziły i nigdy nie sprawdzą. „Mam nadzieję, że książka wciąż będzie w druku za 10 lat, a jeśli tak, to że Sri Lanka nauczy się czegoś ze swojej historii i 'The Seven Moons…’ znajdzie się w księgarniach w dziale z fantastyką, obok smoków i jednorożców. I nie będzie mylona z realizmem ani satyrą polityczną” – powiedział.

Laureat też przyznał się do autocenzury w zbiorze opowiadań, który przygotowywał do publikacji w czasie, gdy doszło do ataku na Salmana Rushdiego. „Odkryłem parę opowiadań, które według mnie nie były obraźliwe dla jakiejkolwiek religii, ale moja żona spytała: 'Czy mogę ich nie umieszczać? Masz dwójkę małych dzieci. Te historie nie są aż tak dobre. Po prostu je pomiń'” – wyznał, dodając, że „to jest coś, co wisi nad wszystkimi, którzy piszą w Azji Południowej, zwłaszcza o polityce lub religii”.

Karunatilaka otrzymał 50 tysięcy funtów oraz statuetkę, której przywrócono w tym roku oryginalny wygląd z 1969 roku ku pamięci jej projektanta, urodzonego w Polsce autora i ilustratora książek dla dzieci, Jana Pieńkowskiego, który zmarł w lutym tego roku.

Po dwuletniej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa ceremonia znów odbyła się z udziałem publiczności. Zaproszeni zostali też nominowani, laureaci z poprzednich lat oraz przedstawiciele świata kultury. Brytyjska gwiazda pop Dua Lipa wygłosiła porywające przemówienie, w którym opowiedziała o tym, jak miłość do czytania ukształtowała jej wyobraźnię, tożsamość i wpłynęła na jej karierę muzyczną. Wymieniła m.in. pisarza Ismaila Kadare, który wzbogacił jej umiejętności językowe, a jednocześnie „pomógł nawiązać kontakt z dziedzictwem i tożsamością” swojej rodziny – albańskich Kosowian.

[am]
fot. główne: David Parry/PA Wire

Tematy: , , , ,

Kategoria: newsy