banner ad

Saul Bellow nie taki wspaniały, jak go opisują?

19 kwietnia 2013

Saul Bellow złym ojcem?
Pierwszy syn Saula Bellowa wydał wspomnienia, w których rozlicza się ze swym słynnym ojcem. Na kartach książki przedstawia Noblistę jako egoistycznego kobieciarza, który rozbił mu dzieciństwo.

Greg Bellow, obecnie emerytowany psychoterapeuta, był pierwszym synem pisarza, z małżeństwa z Anitą Goshkin. Jak twierdzi, jego ojciec zawsze przedkładał pisanie ponad więzy rodzinne i zostawił Anitę, gdy Greg miał osiem lat. „Mój ojciec na wiele sposobów był dzieckiem, które nigdy nie dorosło i nie rozumiało moich uczuć” – twierdzi Greg. Nieustające kobieciarstwo ojca prowadziło do kolejnych kłótni, aż wreszcie – do rozwodu.

Greg Bellow

Źródeł niewierności ojca Greg upatruje w jego duchu rywalizacji ? inteligentny, przystojny i czarujący mężczyzna mógł pokazywać innym, jak przeskakuje z kwiatka na kwiatek. W podobnym duchu próżności autor „Herzoga” przestał również nosić odznaczenie, jakie przyznał mu francuski rząd, gdy usłyszał, że tym samym zaszczytem uhonorowano też hodowcę świń.

Pierworodny syn Bellowa nie do końca pogodzony jest z przemianą światopoglądową, jaka zaszła u pisarza. „Mój ojciec przeszedł duchowy kryzys po burzliwych wydarzeniach z końca lat 60.” – tłumaczy, dodając, że w następnych dziesięcioleciach Noblista przemienił się ze zbuntowanego człowieka i optymisty, którego określa jako „młody Saul”, w „patriarchalnego ojca, którego nazywam starym Saulem, człowieka, który stracił wiarę w naprawę świata przesiąkniętego złem, który, zbliżając się do sześćdziesiątki, zwrócił się ku śmierci i sprawom ducha”.

książka syna BellowaBodźcem do powstania książki wydaje się być śmierć i pogrzeb ojca w 2005 roku. Greg żali się, że adwokat pisarza, zamiast powiadomić pierworodnego syna i innych bliskich, informację o śmierci wolał przekazać mediom. Ma również pretensje do ostatniej, piątej żony Noblisty, Janis Freedman, że nie zaprosiła żadnego z członków rodziny do wygłoszenia przemowy na pogrzebie. Greg pisze też o swej irytacji z powodu głosów uznania, jakie napływały od ludzi ze światka literackiego pod adresem jego ojca. „Przeczytałem i usłyszałem wiele anegdot i relacji, które miały potwierdzać wyjątkową bliskość z Saulem Bellowem – literackim patriarchą. Niebawem odniosłem wrażenie, że tuziny samozwańczych synów i córek przepychało się publicznie, aby zająć pozycję na czele parady ku czci mojego ojcu. Zapytałem siebie: ‚O co chodzi z tymi wszystkimi synowskimi opowieściami? W końcu on był moim rodzicem! Czy oni wszyscy mieli tak nędznych ojców, że musieli obrać sobie mojego?'”

Książka Grega Bellowa wywołała niemałe poruszenie w środowisku literackim. Pojawiają się głosy, że trudno przebrnąć przez tego typu „żale”. Podobnych publikacji o wielkich i sławnych pisarzach, którzy zdawali się być poza zasięgiem dla swych dzieci, było w ostatnich latach kilkach. Jedną z nich wydała chociażby córka J. D. Salingera, Margaret, która opisała swego ojca jako manipulanta, który pogląd na świat wyniósł jedynie z oglądania filmów. Co ciekawe, od jej słów odciął się własny brat, Matt Salinger, który powiedział: „Wychowałem się w zupełnie innym domu, z dwoma rodzicami bardzo różniącymi się od tych, których opisuje moja siostra”. Czy podobnych komentarzy możemy spodziewać się wkrótce po potomkach Saula Bellowa? Z pozostałych związków pisarz ma jeszcze trójkę dzieci, z czego przynajmniej dwójka mogłaby zabrać głos (ostatnie dziecko, córkę, Bellow spłodził w wieku 84 lat, na sześć lat przed śmiercią).

fot. MDCarchives/Wikimedia

Tagi: , , ,

Kategoria: newsy