banner ad

Redaktorzy książek wreszcie docenieni! Ustanowiono Nagrodę Wielkiego Redaktora

14 maja 2018


Podczas tegorocznej edycji Festiwalu Stolica Języka Polskiego w Szczebrzeszynie po raz pierwszy zostanie przyznana Nagroda Wielkiego Redaktora. To pierwsze w Polsce wyróżnienie dla niedocenianego, a tak ważnego i wyjątkowo trudnego zawodu, jakim jest redaktor wydawniczy.

Choć zazwyczaj nie są znani opinii publicznej, a ich nazwisko zamieszcza się jedynie drobnym drukiem na karcie redakcyjnej, mają niebagatelny wpływ na ostateczny kształt książki. Redaktorzy. To oni mówią wielkim pisarzom, gdzie się mylą co do faktów i nazwisk, co stylistycznie zgrzyta, gdzie popełniono błąd gramatyczny. Przykłady? Ot, chociażby redaktor Gordon Lish, który pomógł zdefiniować minimalistyczny styl Raymonda Carvera. Dokonał ogromnych cięć w opowiadaniach, które znalazły się w zbiorze „O czym mówimy, kiedy mówimy o miłości”. Lish miał czasem usuwać więcej niż połowę tego, co znajdowało się w oryginalnych manuskryptach Carvera, dodawał też własne detale i upiększenia, jeśli uznał, że takowe by się przydały. „Jeśli mam jakąkolwiek pozycję, reputację lub wiarygodność na świecie, zawdzięczam to tobie” ? napisał później Carver w jednym z listów do Lisha.

Wielcy redaktorzy są sekretnymi powiernikami pisarzy. Razem z nimi przeżywają rozterki, wahania, a nawet załamania twórcze w trakcie pisania książki. Razem z nimi pracują nad jej ostateczną wersją do druku. Bywa, że redaktor staje się nieznanym akuszerem wybitnego dzieła. Tak było chociażby z legendarnym Maxem Perkinsem, który pełnił rolę psychoterapeuty, pożyczkodawcy, a także doradcy życiowego i zawodowego Thomasa Wolfe’a i F. Scotta Fitzgeralda. Pomagał w powstaniu i wydaniu ich debiutanckich dzieł. Pierwszego z nich przekonał nawet do wycięcia 90 tysięcy słów z ostatecznej wersji powieści „Spójrz ku domowi, aniele”.

Bycie Wielkim Redaktorem to nie tylko zawód, to także pasja i misja realizowana z największą skromnością. „Związek redaktora z książką powinien być niewidoczny” ? mówił wspomniany już Lish. Zaś Perkins, przy całym swym zaangażowaniu w proces powstawania dzieła, kierował się dewizą, że „książka należy do autora”.

Również w naszym kraju wielcy redaktorzy mieli i mają zasługi nie do przecenienia dla polskiej literatury. I są równie dyskretni, jak ich koledzy zza oceanu. Nic nigdy nikomu nie powiedzieli o dramatycznych kolejach powstawania wybitnych dzieł. Powołana przez organizatorów Festiwalu Stolica Języka Polskiego nagroda ma docenić ich zawód i uhonorować najbardziej zasłużone dla polskiej literatury postacie. Inicjatorami i fundatorami Nagrody są Honorowi Konsulowie Wielkiego Księstwa Luksemburga: Tomasz Kopoczyński i Adam Byglewski.

Nagroda Wielkiego Redaktora przyznawana będzie za całokształt pracy. Laureat otrzyma dyplom oraz nagrodę pieniężną w wysokości 10 tysięcy złotych netto. Nazwisko pierwszego uhonorowanego redaktora ogłoszone zostanie 6 sierpnia 2018 roku w Szczebrzeszynie.

Organizatorzy nagrody zapraszają wydawców, autorów oraz osoby prywatne do zgłaszania swoich kandydatów wraz z krótkim uzasadnieniem. Nominacje należy przesyłać na adres: nagroda@stolicajezykapolskiego.pl . Zgłoszenia będą przyjmowane do 11 czerwca 2018 roku.

[am]
fot. Joanna Bourne / Flickr
źródło: Stolica Języka Polskiego

Tagi: , , , ,

Kategoria: newsy